|

Na ten moment czekaliście aż dziewięć miesięcy. Jednakże czym bliżej rozwiązania tym coraz większy niepokój. Jak to będzie? Czy bardzo boli? Do tego te mrożące krew w żyłach opowieści koleżanek. Zobacz co Cię czeka krok po kroku, a przekonasz się że nie taki poród straszny, jak opowiadają
Pierwsza faza porodu - rozwieranie
W tej fazie pojawiają się pierwsze, delikatne skurcze macicy. Z czasem zaczynają się one nasilać i stają się coraz częstsze. Pod koniec tego etapu pojawiają się mniej więcej co 2 minuty i trwają po 70-90 sekund. W trakcie skurczów, wydłużone w czasie ciąży, mięśnie macicy zaczynają się kurczyć, zmniejszając jej rozmiary. Proces obkurczania zaczyna się zwykle od szczytu macicy i powoli rozszerza się ku dołowi. W efekcie pojawia się rozwarcie. Dochodzi do przerwania błon płodowych i wypłynięcia przez szyjkę macicy płynu owodniowego.
Skurcze macicy trwają zwykle aż do momentu, gdy średnica otworu szyjki osiągnie 10 cm, czyli rozwarcie na 5 palców. W tym czasie dziecko szykuje się do wyjścia, przyciąga kończyny do tułowia, a główkę do klatki piersiowej.
Pierwszy etap porodu jest najdłuższy, bo trwa od 6 do 18 godzin (zależy od indywidualnych predyspozycji rodzącej i liczby przebytych porodów). Najprostszym sposobem na jego przyspieszanie jest utrzymywanie kobiety w ruchu tak długo, jak długo jest ona w stanie chodzić. Ruch ten polega zwykle na spacerowaniu, ćwiczeniach rozciągających na piłce lekarskiej i trenowaniu oddechu, tak potrzebnego w późniejszym etapie.
W tej fazie porodu kobieta przeważnie przechodzi serię zmian nastroju: zaczyna od podniecenia wynikającego z faktu ‘że już czas’, przechodzi przez powagę, koncentrację i skupienie - gdy skurcze coraz bardziej jej dokuczają, aż do chwili zwątpienia i lęku przed nieznanym. Te zmiany nastrojów są zjawiskiem całkowicie normalnym i niezwykle silnym.
Doświadczonej położnej wystarczy obserwacja kobiety rodzącej i jej nastroju, żeby wiedzieć jak postępuje poród. Nie musi nawet badać rozwarcia. Gdy kobieta krzyczy, że już ma dosyć, że nie chce rodzić doskonale wie , że pierwszy etap właśnie dobiega końca.
Druga faza porodu - wydalanie
Druga faza u kobiet rodzących po raz pierwszy zazwyczaj trwa około 2 godzin. U pań, które już wcześniej rodziły faza wydalania trwa znacznie krócej, bo około 30 minut.
Szyjka macicy jest już w pełni rozwarta, wody odeszły, a rodząca kobieta odczuwa nagły przypływ sił.
Dziecko jest wypychane z brzucha matki przez kanał rodny, poprzez zarówno skurcze macicy jak i bardzo silne, wypychające ruchy przepony, czyli parcie. Dodatkowo parcie można zwiększyć robiąc lekki skłon do przodu i napinając mięśnie brzucha. W skłonie może pomóc mąż lub osoba towarzysząca podciągając rodzącą za barki. Podczas wypierania dziecka niezwykle ważne jest prawidłowe oddychanie. Nie tylko dotlenia ono dziecko ale także eliminuje zatrzymywanie powietrza w polikach i pękanie naczynek krwionośnych na twarzy i w gałkach ocznych.
W tej fazie porodu lekarz może wykonać epistomię, czyli nacięcie krocza. Faza ta kończy się wraz z wylądowaniem maluszka na brzuchu mamy.
Trzecia faza porodu – faza łożyskowa
Gdy noworodek jest już na świecie macica rodzi łożysko i błony płodowe. Ból i zmęczenie zastępuje w tym czasie poczucie spełnienia. Kobieta odczuwa potrzebę niewielkiego parcia. Pod wpływem bezbolesnych skurczów, równie bezboleśnie rodzi się łożysko. Łożysko musi być dokładnie usunięte, dlatego położna sprawdza czy jest ono całe i kompletne.
Zaraz po przyjściu na świat dziecko poddawane jest ocenie. Waży się je i mierzy, wykonywany jest też test APGAR. Jeśli u malucha nie stwierdzi się żadnych nieprawidłowości i szkrab otrzyma wystarczającą ilość punktów APGAR (8-10), maluch oddawany jest mamie i może zostać po raz pierwszy nakarmiony mlekiem.
Oboje pozostają na oddziale porodowym mniej więcej przez godzinę, po czym, o ile nie nastąpiły żadne komplikacje, są razem transportowani na oddział noworodkowy. Konieczność pozostania na oddziale porodowym wynika z faktu, że pierwsze chwile po porodzie mają kluczowe znaczenie dla obserwacji prawidłowego obkurczania się macicy, tamowania ewentualnych krwotoków i kontroli bólu. W tym czasie dokonuje się również opatrzenia naciętego krocza oraz ewentualnego wyłyżeczkowania jamy macicy.
Zdjęcie: Fotolia by © Birgit Reitz-Hofmann All rights reserved
|
Komentarze