5 najczęstszych błędów młodych ojców

Na dniach będziesz ojcem, a może właśnie nim zostałeś? Cieszysz się jak głupi! Wiadomo, narodziny dziecka to wielka radość i szczęście. Ale jednak gdzieś tam, z tyłu głowy, czai się obawa o to, czy sobie poradzisz. Nic w tym dziwnego. Na drodze każdego ojca stoi przecież wiele wątpliwości i pułapek. Każdy z nas – tatusiów – obawia się tego, czy się sprawdzi w nowej roli. Jeśli też tak masz, zapoznaj się z pięcioma najczęściej popełnianymi błędami przez tatusiów.

 

5 najczęstszych błędów młodych ojców

 

1. Boję się, że zrobię dziecku krzywdę

To najczęściej popełniany błąd. Młodzi ojcowie boją się, że zrobią dziecku krzywdę w trakcie wykonywania nowych dla siebie obowiązków. Jasne, że przy małym dziecku trzeba być delikatnym, ale bez przesady. Dziecko nie jest z porcelany. Przy zachowaniu odrobiny ostrożności tatusiowie mogą w pełni poradzić sobie we wszystkich obowiązkach – naprawdę wszystkich. Często jest tak, że tatusiowie ograniczają opiekę nad dzieckiem do tych „dobrych” chwil, oddając mamusi dziecko, gdy tylko zacznie płakać. To błąd! Odwagi i cierpliwości, panowie! Jeżeli tylko będziemy chcieli, wszystkiego możemy się nauczyć. Nie warto rezygnować na starcie bo „nie umiemy”, lecz właśnie – nie bać się i po prostu „dać radę”.

 

2. Nadmierna ambicja

Jasne, że w Internecie można znaleźć całe setki wyznaczników, co dziecko „ma obowiązek” robić w danym miesiącu życia. Tatusiowie często patrzą na takie „check-listy” i – o zgrozo! – stwierdzają, że ich dziecko się spóźnia. Spokojnie! Jak mawiały nasze babcie – „wszystko w swoim czasie zacznie”. Nadmierna ambicja, to kolejny błąd młodych tatusiów. Każde dziecko jest inne, rozwija się w swoim własnym tempie, a takie porównywanie tylko szkodzi. Nie możemy przecież na siłę próbować na przykład sadzać naszego malucha, jeżeli on sam tego nie próbuje – bo zwyczajnie nie jest jeszcze na to gotowy.

 

3. Tata weekendowy

Często we współczesnym świecie, w pogoni za pracą młodzi ojcowie nie mają czasu na to, by poświęcić go swoim dzieciom. Czasami, w tygodniu dziecko niemal nie widzi się z ojcem, a ten z kolei planuje nadrabianie zaległości w weekend. To błąd, bo odbiera dziecku poczucie stabilizacji i stawia go w sytuacji, w której „ma ojca, ale jakby go nie było”. Lepiej zawalczyć i zadbać chociażby o kilka minut dla dziecka ale za to codziennie. Świetnym pomysłem jest wieczorne kąpanie z tatą lub lektura książki na dobranoc.

 

4. Autorytet, czyli JA tu rządzę!

Wielu młodych tatusiów ma przekonanie, że od razu muszą pokazać „kto tu rządzi” (szczególnie jeśli mają syna). Autorytet to dobra rzecz, ale wielu z nas zupełnie źle się zabiera do jego budowania. Przede wszystkim młodzi tatusiowie zapominają, albo wręcz nie zdają sobie sprawy z tego, że dla dziecka i tak są we wszystkim „naj”, a ten wrodzony autorytet wystarczy tylko utrzymać. Jak to zrobić? Po prostu pozostać sobą. Wbrew pozorom dzieci bez trudu dostrzegają nasze błędy oraz niewiedzę. Z kolei sztuczne budowanie autorytetu krzykiem i udawaniem, że jesteśmy nieomylni bardzo szybko obróci się przeciwko nam.

 

5. Brak zainteresowania problemami dziecka

Wielu tatusiów z pewnością spotkało się z sytuacją, kiedy ich dziecko, przejęte  wydarzeniami dnia, zaczęło opowiadać o tym, jak dwaj koledzy w przedszkolu pobili się i była „afera”. Jasne, dla nas takie historie nie mają zwykle wielkiego znaczenia. Przecież te problemy są błahe, a my – dorośli – mamy na głowie inne, ważniejsze rzeczy. Musimy jednak pamiętać, że dziecko patrzy na świat w zupełnie innej skali, i co innego jest dla niego ważne. Zdecydowanie warto poświęcić swój czas i swoją uwagę, by wysłuchać dziecka i tego, co ma do powiedzenia – przekazujemy mu wtedy jasną informację, że jest dla nas ważne i zawsze chcemy je wysłuchać.

 

Na młodych tatusiów czyha wiele różnych pułapek i z pewnością też nie raz popełnimy jeszcze wiele błędów. Tak naprawdę najważniejsze, by zapamiętać, że niezależnie od wszystkiego błędy zdarzają się zawsze i każdemu. Ważne by je na bieżąco eliminować. W końcu nikt z nas nie urodził się przecież rodzicem idealnym.

Zdjęcie: Fotolia by © Hannes Eichinger

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu