(Nie) dobre rady innych

Właśnie dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży? Gratulujemy! To świetna wiadomość. Jednak przestrzegamy, że za chwilę nastąpi istna inwazja ze wszystkich stron! Chodzi oczywiście o dobre rady. Zarówno Twoi rodzice, dziadkowie, ciocie, wujkowie, ale także „bardziej” doświadczone mamy będą Ci teraz udzielać mnóstwa porad. Oj, będą. Czy wszystkie otrzymane rady, powinnyśmy brać sobie do serca?

 

Czy w kółko słyszycie dobre rady innych mam?

 

Ciąża to czas pytań i odpowiedzi

Ciąża to piękny czas dla kobiety. Jeżeli rozwija się prawidłowo, to nie ma większej radości nie tylko dla Ciebie, ale i Twoich bliskich. W głowie pojawiają się różne pytania i wątpliwości. Co jeść w ciąży, czego należy unikać, jak sobie poradzić po urodzeniu dziecka i w ogóle jak z tym nowonarodzonym maleństwem się obchodzić? Rozpoczynają się rozmowy ze wszystkimi po kolei, kto tylko się nawinie, o dzieciach. Nagle uświadamiasz sobie, że każdy radzi Ci coś zupełnie innego, a Ty im więcej rozmawiasz, tym mniej wiesz, za to jesteś coraz bardziej zagubiona.

 

Gdzie szukać dobrych rad?

Najlepiej Twoje wątpliwości i obawy zrozumieją znajomi, którzy niedawno przeszli przez to samo. Warto u nich szukać wsparcia. Są na świeżo z przeczytanymi poradnikami, okresem ciąży, narodzinami dziecka, przebiegiem połogu i pierwszymi miesiącami spędzonymi we trójkę. Jednak nie warto zapominać, że każda z nas jest inna i ciąża nigdy nie będzie taka sama.

 

Uwaga na mamy i babcie!

Mamy i babcie wesprą Cię dobrym słowem i otoczą opieką w trakcie całej ciąży. Aczkolwiek, kiedy pojawi się maleństwo na świecie Twoi bliscy dosłownie oszaleją na jego punkcie i będą chcieli uchylić mu co najmniej nieba. A Ty? Zejdziesz na dalszy plan. Brutalne ale prawdziwe. Będziesz non stop pouczana i instruowana, co powinnaś w danej chwili zrobić, co małemu szkodzi, a co nie, co powinnaś jeść, a czego unikać, itd., itd. Przeważnie okazuje się, że prawie wszystko robisz źle.


Przykłady? Jest ich mnóstwo. Chociażby dziecko płacze. Wiesz, że jest najedzone, przewinięte i nic mu nie dolega, bo np. brzuszek miękki. Wpada ktoś bliski, mama lub znajoma i nakazuje co powinnaś zrobić w takiej sytuacji. Bo przecież dziecko nie może płakać bez powodu! Nie daj się! To Ty jesteś mamą i to Twoje dziecko. Tylko Ty wiesz, co jest dla Twojego dziecka najlepsze, bo najlepiej je znasz. W takich sytuacjach spokojnie wytłumacz osobie Cię pouczającej, że wiesz co robisz.

 

Wieczna krytyka, czyli jak zaszczuć "świeżą mamę"

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Zazwyczaj porady mają wydźwięk negatywny. Dlaczego? Tego nie wie nikt. Uwielbiamy się wzajemnie źle nastawiać, bo na pewno będzie gorzej niż jest. Często pewnie słyszysz: „wyśpij się, bo jak maleństwo się urodzi, już się nie wyśpisz” albo „przyzwyczajaj się, bo jak zacznie ząbkować wtedy rozpocznie się Armagedon”. Po czasie, z własnych doświadczeń okazuje się, że znakomita część usłyszanych porad sprawdziła się, ale czy naprawdę wszystkich rad powinnaś słuchać?

 

Zdaj się na siebie!

Przede wszystkim najważniejsze jest zaufać sobie. Wsłuchiwać się w swój organizm i intuicję, tak w czasie ciąży, jak i po porodzie. Jeśli masz potrzebę porozmawiania z kimś, poczytania poradników – rób to! Jednak nie popadaj w paranoję, że nie dasz sobie rady. W końcu nie byłoby już ludzkości, gdyby się nie dało ;).


I na koniec nie martw się. Już niedługo może się okazać, że to Ty zaczniesz radzić innym. Pamiętaj, że nasza perspektywa jest zawsze tylko nasza.

 

Zdjęcie: Fotolia by © Hannes Eichinger

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Styczeń 9, 2017
Najlepsze są rady osób nie mających własnych dzieci (w tym adoptowanych, przysposobionych itd) :)
Ocena:
Lipiec 28, 2016
Dziecko alergik , ale babcia za wszelką cenę musiała smarować dziąsła małego sokiem z cytryny , gdy ząbek zaczął rosnąć. Oczywiście pod nieobecność mamy. Skończyło się wysypką i smarowanie buzi alantanem.
Ocena:
Czerwiec 22, 2015
Cóż u mnie rad nie było a wtrącanie się do dziecka jednej babci szybciutko ukruciłam... jej dobre rady typu " nie noś jej na rękach bo się przyzwyczai " okazaly się absurdem bo moje dziecko jak jest wybawione wynoszone i wyprzytulane jest spokojne to raz a dwa ona sama zbyt nie lubi byc na rekach dlugo 100x bardziej lubi lezec na brzuszku...mamy to są wasze dzieci i nie słuchajcie tych rad... ja juz mam spokoj i wam życze tego samego
Ocena:
Październik 31, 2013
To prawda. Wszyscy maja dla mnie masę "dobrych rad" ;) Jednak jakoś bardzo się tym nie przejmuję. Faktycznie, najbardziej liczę się ze zdaniem mojej najlepszej przyjaciółki, która dopiero co urodziła. Daje mi bardzo dobre rady, podpowiada jakie kosmetyki kupować, które ćwiczenia na kręgosłup stosować. Jestem jej ogromnie wdzięczna!