Różnice między porodem naturalnym i indukowanym

Poród to wydarzenie, na które czekasz przez całą ciążę. No dobra, może nie na sam poród, ale na małą osóbkę, którą dzięki niemu powitasz. Niemniej jednak, jest to finał, którego nie unikniesz. Jak będzie wyglądał? Czy zaczniesz rodzić w terminie, czy zaskoczy Cię wcześniej, a może nadejdzie planowany termin i nadal nic nie będzie się działo? A jeśli tak, co wtedy? Wtedy, być może czeka Cię wywołanie porodu, czyli indukcja. Czy poród siłami natury różni się od indukowanego? Zobacz.

 

różnice między porodem naturalnym i indukowanym

 

Poród, niezależnie od tego, co go zapoczątkuje, prowadzi do wydania na świat wyczekiwanego maleństwa. I choć mechanizm jest taki sam, a wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, takie porodu różnią się od siebie przebiegiem.

 

Jednym ze sposobów wywołania porodu jest podanie oksytocyny (syntetycznego hormonu wywołującego skurcze) za pośrednictwem kroplówki. Syntetyczna oksytocyna podana w trakcie porodu nie działa w identyczny sposób, jak naturalny hormon wydzielany przez kobiece ciało. Po pierwsze, sztucznie wywołane skurcze różnią się od naturalnych. Te różnice mogą znacząco wpłynąć na dziecko. Na przykład, gdy podana dawka syntetycznej oksytocyny jest zbyt duża, fale skurczów mogą następować bezpośrednio jedna po drugiej, co podnosi napięcie spoczynkowe macicy. Taka nadmierna stymulacja (hiperstymulacja) może pozbawić dziecko koniecznych zapasów krwi oraz tlenu i wywołać zaburzenia czynności serca płodu, zagrożenie dla płodu (co prowadzi do cesarskiego cięcia), a nawet pęknięcie macicy. Te objawy wywołane są wysokim poziomem oksytocyny we krwi, spowodowanym podaniem syntetycznego hormonu kobiecie rodzącej. Oszacowano, że przeciętne dawki stosowane do wywołania lub przyspieszenia postępu porodu sprawiają, że poziom oksytocyny u kobiety będzie 130 do 570 razy wyższy niż ten, który jej ciało wyprodukowałoby naturalnie. Bezpośrednie pomiary tego nie potwierdzają, gdyż poziom hormonu jest bardzo trudny do zmierzenia. Inni badacze sugerują, że podawanie ciągłe tego hormonu przez kroplówkę bardzo różni się od jego naturalnej pulsacyjnej sekrecji i może być odpowiedzialne za niektóre problemy związane z porodem.

 

Oksytocyna oksytocynie nie równa

Oksytocyna uwalniania podczas porodu naturalnego rozprzestrzenia się po organizmie kobiety falami, a jaj natężenie stopniowo się zwiększa, dzięki czemu siła i częstotliwość skurczy rośnie w czasie. Kobieta ma możliwość na „złapanie oddechu” między skurczami i lepsze przygotowanie się do finału. Podawanie oksytocyny podczas indukcji porodu nie daje gwarancji na tą płynność wzrostu intensywności akcji skurczowej. Organizmy matki i dziecka może nie być gotowy na tak gwałtowne zmiany, przez co rośnie poziom stresu.

 

Czy ból zawsze „boli” tak samo? 

Inny jest ból, ale o tym tak naprawdę mogą się przekonać jedynie kobiety, które przeszły zarówno poród siłami natury, jak i indukowany. Z czego wynika ta różnica? To znowu kwestia oksytocyny. Ta uwalniana naturalnie wypływa na receptory bólowe, na co mózg odpowiada wysłaniem przeciwbólowych endorfin. Sztucznie podawana oksytocynie nie potrafi dokonać tego samego – mózg nie zostaje poinformowany o konieczności uwolnienia endorfin, przez co ból jest bardziej odczuwalny.

 

Pozycja podczas porodu, a komfort rodzącej

Kiedyś przyjmowało się, że kobieta ma urodzić w pozycji klasycznej i już. Jednak, okazuje się, że nie każdej kobiecie tak jest najwygodniej. Zależy to od wielu czynników, z budową anatomiczną kobiety, tempem i stopniem zaawansowania porodu oraz ułożeniem dziecka włącznie. Pozycja do porodu odgrywa tu bardzo ważną rolę. Przy porodzie sn (siłami natury), kobieta zazwyczaj może wybrać dowolną pozycję, dostosowaną do tego, w jakiej czuje się najbardziej komfortowo. W przypadku porodu indukowanego, możliwość poruszania się podczas akcji porodowej często jest znacznie ograniczona z powodu podłączonych urządzeń do monitorowania parametrów życiowych dziecka, czy kroplówki z oksytocyną.

 

 

Ochrona przed niedotlenieniem

Według lekarzy, oksytocyna produkowana podczas porodu siłami natury przenika do mózgu dziecka i pomaga go chronić przed niedotlenieniem w czasie całego porodu. Syntetyczna oksytocyna zaburza zdolność do produkowania tej naturalnej.

 

 

Ryzyko powikłań poporodowych

Oksytocyna uwolniona w ostatnim etapie porodu odpowiada nie tylko zbudowanie więzi z dzieckiem, ale także minimalizuje krwawienie po porodzie, wydalenie łożyska oraz obkurczanie macicy i naczyń krwionośnych. Przy porodzie indukowanym dawkę określa się umownie, co może powodować, że krwawienie w połogu może być intensywniejsze i może trwać dłużej.

 

Nie ma co demonizować porodów indukowanych, zwłaszcza że niekiedy ingerencja medyczna jest konieczna, ale nie ulega wątpliwości, że poród zainicjowany naturalnie jest lepszy, rzadziej kończy się cesarskim cięciem, zazwyczaj trwa krócej i bywa mniej bolesny. A jeśli termin porodu masz już za sobą i nadal nic się nie dzieje, może warto sięgnąć po naturalne sposoby przyspieszania porodu

 

A jakie Wy macie doświadczenia? Same zaczęłyście rodzić, czy Wasz poród był indukowany? A może macie na koncie oba rodzaje porodów? Czułyście różnicę? 

 

Zdjęcie: fotolia.com

Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu