Prawa rodziców - noworodek w szpitalu

Rodzice dziecka od chwili jego narodzin są jego przedstawicielami ustawowymi. Zatem personel medyczny ma obowiązek informowania ich o wszystkim, co dotyczy noworodka. Co więcej, ma obowiązek pytania rodziców o zgodę na każdą interwencje medyczną. Ponadto ( zgodnie z artykułem 21. ust. 2 Ustawy o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) rodzic może być obecny przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych dziecku.

 

Prawa rodziców - noworodek w szpitalu

 

Naruszanie praw rodziców

Prawa rodziców  bardzo często nie są respektowane, a do najczęstszych ich naruszeń należą:

  • ukrywanie diagnozy;
  • brak wyczerpującej informacji;
  • brak możliwości wyrażenia zgody lub odmowy na badania diagnostyczne i wdrożone leczenie;
  • zabieranie dzieci z sali bez pytania rodziców o zgodę.

 

Prawa małego pacjenta - podstawa prawna

Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta Art 21.

1. Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych może być obecna osoba bliska.

2. Osoba wykonująca zawód medyczny udzielająca świadczeń zdrowotnych pacjentowi może odmówić obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w przypadku istnienia prawdopodobieństwa wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjenta. Odmowę odnotowuje się w dokumentacji medycznej.

 

Niestety w dużej części szpitali personel medyczny nie liczy się z prawami rodziców. Podczas wizyty pediatrycznej rodzice nadal wypraszani są z sali. Po badaniu lekarze nie udzielają stosownych informacji, niechętnie mówią o szczepieniach i badaniach. Często położne zabierają dzieci na zabiegi pielęgnacyjne nie informując o tym rodziców. Co więcej w niektórych placówkach położniczych dzieci leżą w innych salach niż ich mamy, w związku z czym nie mają one kontroli nad tym co się dzieje z noworodkiem.  

 

rodzić po ludzku

 

Źródło: Fundacja Rodzić po Ludzku

 

 


Zdjęcie: Fotolia by© All rights reserved

Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Październik 15, 2015
gdy moje maleństwo było w szpitalu przesiadywaliśmy po kilka godzin na korytarzu by choć na chwilkę pobyć z nim gdy personel wpuścił; potem znów czekaliśmy... teraz jesteśmy świadkami gdy rodzice jeżdżą co drugi dzień do swojego maleństwa by właściwie tylko zaczerpnąć info od lekarza i są przekonani, ze dobrze robią bo ich maleństwo ma opiekę- więc po co oni maja jeździć... jak można w ten sposób pozostawić chore dzieciątko... jeszcze na antybiotyku... jak można nie przytulić , nie baczyć co rusz czy z malsństwem wszystko w porządku... Bo nie będzie nic pamiętać?? cóż to za rozumowanie? jak mieliśmy wiarę- tak tylko ubolewamy... jak można tak zostawić dziecko??