Pomidor - Jan Brzechwa

Jan Brzechwa Pomidor

 

Jan Brzechwa - Pomidor

Pan pomidor wlazł na tyczkę
I przedrzeźnia ogrodniczkę.
"Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Oburzyło to fasolę:
"A ja panu nie pozwolę!
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Groch zzieleniał aż ze złości:
"Że też nie wstyd jest waszmości,
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Rzepka także go zagadnie:
"Fe! Niedobrze! Fe! Nieładnie!
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Rozgniewały się warzywa:
"Pan już trochę nadużywa.
Jak pan może,
Panie pomidorze?!"

Pan pomidor zawstydzony,
Cały zrobił się czerwony
I spadł wprost ze swojej tyczki
Do koszyczka ogrodniczki.

 

 

Autor: Jan Brzechwa


 

Pobierz bajkę do druku

 

 

Zdjęcie: Fotolia © Marzanna Syncerz All rights reserved

Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Maj 8, 2017
Nie
Ocena:
Kwiecień 5, 2017
rogal to idiota