W czym nosić nasze dzieci?

Dzieci można nosić na wiele sposobów. Oczywiście można do noszenia używać naszych rąk, ale każdy rodzic wie, że nie da się tak funkcjonować na co dzień. Nie jesteśmy w stanie robić tego nieprzerwanie choćby przez godzinę. A poza tym zdecydowanie lepiej podczas noszenia mieć wolne ręce.
 

chustowy_duze

 

Chusta tkana wiązana


To zdecydowanie najbardziej uniwersalny pomysł na noszenie dziecka. W tą samą chustę zawiążesz zarówno noworodka, raczkującego szkraba, jak i zmęczonego bieganiem trzylatka. Ta sama chusta daje możliwość wiązania osobom o różnych gabarytach i posturach na kilkanaście sposobów zarówno na biodrze, na brzuchu, jak i na plecach.

Wyglądem przypomina długi kawałek materiału o szerokości 65-70 cm i długości od 2,6 do 5,6 m. Skąd taka rozbieżność? Wszystko zależy od gabarytów osoby noszącej oraz wiązania jakie chcemy z chusty wykonać. Standardowa i najbardziej uniwersalna długość to 4,6 m. Z niej przeciętna mama i tata zawiążą wszystko.

Najważniejszą cechą chust tkanych jest własność ich splotu. W przeważającej większości są one zrobione z tkanin o splocie skośno-krzyżowym, który nadaje im wyjątkowe właściwości. Splot ten gwarantuje tkaninie elastyczność i wytrzymałość niezbędną do równomiernego otulenia i prawidłowego podtrzymania kręgosłupa dziecka, ale także daje wysoki komfort i wygodę dla noszącego rodzica.

Tkaniny wykorzystywane do wyrobu chust są ściśle dostosowane do celu jaki mają spełniać czyli noszenia dzieci. Wielu producentów chust podkreśla to odpowiednimi atestami, daje gwarancję wytrzymałości materiału, braku szkodliwych substancji, czy toksycznych barwników. Chusty są produkowane z bawełny, ale aby zapewnić dodatkowe walory nośne lub dotykowe producenci wprowadzają również domieszki z innych tkanin. Do najczęściej spotykanych należą: len, konopie, wełna, bambus, jedwab a nawet kaszmir.

Ogromną zaletą chust tkanych jest zachwycające bogactwo dostępnych na rynku kolorów i wzorów oraz niebywałe piękno samych chust.

Wielu rodziców obawia się chust tkanych ponieważ boją się, że nie poradzą sobie z wiązaniem i dociąganiem chusty. Oczywiście na początku każdy noszący ma prawo do takich wątpliwości, ale nie ma się co martwić na zapas - trening czyni mistrza, a po początkowych obawach szybko nie ma śladu. Poza tym z pomocą przychodzą świetne obrazkowe instrukcje załączane do większości chust, warsztaty z wiązania oraz pomocne mamy chustowe np. z „Klubu Kangura”, a może z osiedla lub z parku.

Jeśli boisz się wiązania i dociągania, a chcesz nosić swoje dziecko od pierwszych dni życia świetnym pomysłem będzie chusta elastyczna.

 

Chusta elastyczna

Polecana szczególnie dla nowonarodzonych dzieci gdyż jest świetnym rozwiązaniem na pierwsze miesiące życia. Chusty elastyczne wyglądem przypominają chustę tkaną ale są węższe i dłuższe. Ich szerokość to zazwyczaj 50 cm, długość 5,6m. W chuście elastycznej nie ma dociągania (kłopotliwego dla osób początkujących). Poza tym ‘elastyk’ wybacza wiele błędów, które można popełnić przy wiązaniu. Chustę zawiązujemy na sobie i wkładamy dziecko do wcześniej przygotowanego wiązania.
 
Miękki i bardziej elastyczny materiał od chust wiązanych tkanych przyjemnie i delikatnie otula maleńkie ciałko noworodka. Niestety mają one ograniczoną nośność. Zazwyczaj dziecko ważące około 10 kg zaczyna w niej "sprężynować" i noszenie stanie się mniej wygodne. Kolejnym mankamentem jest znacznie mniejsza ilość wiązań jakie można wykonać z chusty elastycznej.

Chusta kieszonka, czyli pouch (wym. „połcz”)

Zdecydowanie najmniejsza i najbardziej kompaktowa z chust. Jest to pas materiału kształtem przypominający prostokąt, zszyty tak aby jedna jego krawędź tworzyła okrąg. Złożony na pół tworzy obszerną „kieszonkę”, w którą wkłada się dziecko. Chustę zakładamy na ukos przez ramię. W pouchu można nosić na kilka sposobów: w pozycji kołyski (fasolki), na biodrze lub na plecach. Jest to noszenie asymetryczne, więc większość rodziców nie będzie w stanie używać jej przez dłuższy czas przy cięższym dziecku.
 
Niewątpliwą zaletą chusty kieszonki jest szybkość i prostota obsługi. Chusta świetnie sprawdzi się w domu lub na spacerach z uczącą się chodzić pociechą. Wsadzenie malucha do chusty trwa dosłownie kilka sekund. Równie szybko można dziecko z chusty wyjąć i włożyć z powrotem, kiedy zmęczy się samodzielnym chodzeniem. Poucha możemy uszyć samodzielnie w domu z flaneli lub bawełny.
W chuście kieszonce nie ma możliwości regulacji. Stąd też niezwykle ważne jest dobre dopasowanie rozmiaru chusty do rozmiaru noszącego. Źle dopasowany pouch będzie po prostu niewygodny. Zbyt luźny może powodować mocne odchylanie się noszącego do tyłu, a to z kolei skutkuje zazwyczaj bólem kręgosłupa. Mama i tata jeśli nie są takiej samej budowy muszą mieć osobne pouche. Poza tym jeśli mama chce nosić w pouchu zaraz po porodzie musi się liczyć z koniecznością wymiany na mniejszy wraz ze zrzucaniem kilogramów i powrotem do wagi sprzed ciąży.

 

Chusta kółkowa

To prostokątny kawałek materiału, na którego jednym końcu znajdują się dwa kółka, służące do regulacji długości i napięcia chusty, a na drugim tak zwany ogon, który przeplat a się przez kółka.

Nosi się ją podobnie jak pouch, na jednym ramieniu, a dziecko umieszcza w powstałej z materiału kieszeni. Aby założyć chustę wystarczy przez kółka przełożyć ogon na zasadzie podobnej do regulacji paska. Pod wpływem ciężaru dziecka kółka się dociskają i chusta pozostaje w niezmienionej pozycji. Dzięki możliwości regulacji chusty nie trzeba dopasowywać do rozmiaru noszącego, będzie dobra i dla mamy i dla taty.

Podstawowe pozycje do noszenia dziecka to pozycja kołyski (fasolki), brzuchem do brzucha, na biodrze lub na plecach. Podobnie jak pouche chusty kółkowe zakłada się bardzo szybko, zatem nadają się idealnie na krótkie wypady lub wyjścia z częstym wkładaniem i wyciąganiem dziecka. Kolejną zaletą jest możliwość uszycia chusty samemu. Decydując się na uszycie chusty kółkowej szczególną uwagę należy zwrócić na kółka: muszą one być bardzo wytrzymałe, najlepiej aby miały atesty potwierdzające przydatność kółek do noszenia dzieci.

 

Dla dzieci samodzielnie siedzących

Mei Tai (w skrócie MT, Mietek) to miękkie nosidło pochodzące z Azji.
Jest to kawałek materiału wiązanego do ciała. Składa się z dwóch pasów stanowiących pas biodrowy i zawiązywanych wokół talii noszącego, dwóch pasów naramiennych oraz panela podtrzymującego dziecko. Panel z reguły jest pięknie zdobiony, kolorowy, nie jest niczym usztywniany.
Wielkość panela powinna być dostosowana do wielkości dziecka. Do panela może być doczepiany kapturek, przydatny do podtrzymania główki śpiącego dziecka.
 

Podaegi (w skrócie pod) to nosidło pochodzące z Korei. Wyglądem przypomina Mei-tai z tą różnicą, że nie ma pasa biodrowego. Panel jest większy niż w MT i jest po prostu długim i szerokim prostokątem materiału przyszytym do bardzo długiego pasa.


Zakładanie go jest podobne do zakładania Mei-Taia, ale ze względu na brak pasa biodrowego jest nieco bardziej skomplikowane dla początkujących rodziców. Ale za to nie wymaga dopasowania do rozmiaru dziecka jak Mei-Tai.
 
Nosidła azjatyckie umożliwiają noszenie maluszka zgodnie z fizjologią niedojrzałego kręgosłupa, gdyż nie posiadają elementów sztywnych.
Dziecko w nosidełku możemy nosić na plecach oraz przodem do siebie (brzuszek do brzuszka).
Łatwość i szybkość zakładania spowodowały, że nosidła te cieszą się dużą popularnością wśród rodziców noszących. Nadają się dla dzieci siedzących, wcześniej ze względu na mniejsze podparcie kręgosłupa niż w chustach lepiej ich nie stosować.
Dla dzieci mniejszych można się pokusić o zakup chusto-mei-tai’a - pasy naramienne są szersze i otulają dziecko jak płachty chusty.
 

Nosidło ergonomiczne

To rozwiązanie łączące łatwość obsługi nosideł sztywnych i doskonałego podtrzymania i otulenia plecków dziecka przez panel Mei-tai. Długie pasy naramienne Mei-tai’a oraz pas biodrowy zastąpiono pasami zapinanymi na rzepy, sprzączki bądź klamry, a nosidło wyglądem przypomina plecak do noszenia dzieci. Łatwość obsługi nosidła ergonomicznego sprawia, iż jest ono ulubieńcem wielu tatusiów. Miękki panel umożliwia dopasowanie się do dziecka i w przeciwieństwie do nosideł sztywnych nie narzuca dziecku pozycji. Świetnie się sprawdza w deszczowe dni lub zimową porą, gdy musimy na dworze zawiązać lub rozwiązać dziecko (długie pasy nie brudzą się po ziemi).
W nosidle ergonomicznym można nosić na brzuchu i na biodrze, ale zdecydowanie najwygodniejsze będzie do noszenia na plecach.
 
W Polsce można też kupić tradycyjne chusty czy nosidła pochodzące z różnych miejsc świata. Do najpopularniejszych należą: afrykańska Kanga, meksykańskie Rebozo, indonezyjski Selendang czy japońskie Onbuhimo.
 
 
Zdjęcia: Fotolia
Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Sierpień 31, 2015
Jak piałam w innym artykule u nas wygrało nosidełko, ale jednak trochę mam z chustami widzę. Natomiast mi nie podpasowała...
Ocena:
Sierpień 31, 2015
Powiem Ci szczerze, że u mnie nosidełko wygrało z chustą dopiero jak dziecko zaczęło chodziło. Faktycznie wygoda i szybkość zdejmowania i zakładania dziecka na plecy niezwykła. Plus do tego poły chusty Ci się nie brudzą na spacerze. Przy mniejszych dzieciach, jestem tradycjonalistką i polecam chusty. Dużo większe podparcie plecków jak dla mnie. Z ciekawostek, nigdy nie przekonałam się do poucha i chusty kółkowej, a wiele mam jest zachwyconych. Jak widać co kto lubi. Fajnie, że możliwości jest dużo i każdy może znaleźć coś dla siebie