SKIP HOP - saszetki z serii ZOO - test produktu

Skip Hop to amerykański producent, który dopiero wchodzi na nasz rynek, a już dzięki wysokiej jakości materiałom, ciekawym wzorom i pomysłowości, zyskał wielu fanów w Polsce. Po przetestowaniu saszetek na przekąski z serii ZOO (wzór z sową), z radością dołączam do sympatyków marki.

 

 

W komplecie znajdują się dwie saszetki: większa na kanapki i mniejsza, stojąca - na drobne przekąski, tj. rodzynki, kawałki jabłek, mandarynki, ciasteczka czy słodkości.

 

 

Saszetki mają żywe, mocne i wesołe kolory. Fajne, opływowe kształty i wystające elementy, w moim przypadku - uszy sowy. To nadaje im dodatkowego uroku.

 

 

Przyznam szczerze, że dotychczas używałam jedynie pojemników plastikowych do przechowywania żywności. Tu mamy coś innego. Wnętrze wykonane jest z wodoodpornej tkaniny, dzięki czemu saszetki są elastyczne i dopasowują się do przekąski i można je myć. Nie zajmują tyle miejsca w plecaku co pudełko. A co najważniejsze użyte materiały są całkowicie bezpiecznych dla malucha.

 

 

Otwieranie i zamykanie nie sprawia żadnych problemów – wystarczy pociągnąć za zamek błyskawiczny. Ogólnie saszetki są bardzo miłe w dotyku (znacznie milsze niż pudełka plastikowe), a jakość wykonania wysoka. 

 

 

Sówek używa mój chrześniak, który w tym roku poszedł pierwszy raz do szkoły, więc chciałam aby miał coś miłego, na osłodzenie trudów szkolnych. Małemu tak spodobały się sówki, że podobno bawi się nimi również w domu i ogrodzie. Coś czuję, że będę musiała kupić mu do kolekcji jeszcze pszczółki. W końcu od czego są matki chrzestne.

 

 

Mocne strony:

•    Łatwe otwieranie i zamykani
•    Wielorazowe użycie
•    Łatwość czyszczenia
•    Bezpieczne materiały
•    Wnętrze z wodoodpornej tkaniny

 

 

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu