Najczęstsze błędy wychowawcze

My, rodzice chcemy dla dzieci jak najlepiej. W wychowanie dziecka wkładamy całe nasze serce. Aby dzieci dobrze się rozwijały i były szczęśliwe kupujemy dziesiątki zabawek edukacyjnych i innych gadżetów, które mają przyspieszyć rozwój naszych pociech. Przecież tak bardzo zależy nam na tym, by nasz mały Staś, czy nieco starsza Zuzia szybko zaczęli chodzić, mówić, posługiwać się językiem obcym i grać na instrumencie. 

bledy_wychowawcze


Niestety, to co z założenia ma naszym dzieciom pomóc, w praktyce może im zaszkodzić. Oto najczęstsze błędy wychowawcze:

 

1. Zabawki dla dzieci

Czy i Ty kupujesz swojemu brzdącowi masę zabawek. Auta, klocki, lalki i dziesiątki książeczek nie mieszczą się już w dziecięcym pokoju? Tymczasem maluch otoczony górą kolorowych gadżetów w pewnym momencie przestaje zwracać na nie uwagę. Dla niego ważniejsza jesteś Ty. Bo czy jest coś wspanialszego niż zabawa z mamą lub tatą? Baw się z dzieckiem jak najczęściej. Niech uczy się naśladując Twoje zachowania. Układajcie klocki, zróbcie teatrzyk, turlajcie się na ziemi i pobawcie się w chowanego. To znacznie cenniejsze niż kolejny wóz strażacki czy nowa lalka.


2. Kiedy dziecko siedzi i chodzi

Piotruś już dawno powinien siedzieć sam? Aby pomóc dziecku utrzymać się w pozycji siedzącej obkładamy szkraba poduszkami? To duży błąd. Skoro maluch nie siedzi, to jego kręgosłup nie jest jeszcze gotowy, aby utrzymać ciało w pionie. Zamiast sadzania, układaj malucha na brzuchu i kładź przed nim zabawkę. Ciekawy świata szkrab będzie unosił głowę oraz klatkę piersiową ćwicząc tym samym mięśnie, które będą mu potrzebne podczas siadania.

Czas na naukę chodzenia? Chcąc pomóc dziecku w stawianiu pierwszych kroków część rodziców popełnia duży błąd wychowawczy i kupuje chodzik. Maluch wsadzony w plastikowe cudo nie przewróci się i nie zrobi sobie krzywdy. Nieprawda. Pozycja jaką ma dziecko w chodziku wymusza nieprawidłową pracę miednicy i bioder oraz prowadzi do przykurczu ścięgna Achillesa. Szkrab uczy się odpychać od podłoża paluszkami, a nie całą stopą. Co więcej u większości dzieci chodzik działa odwrotnie. Po co mam uczyć się samodzielnego chodzenia skoro przy pomocy chodzika dotrę wszędzie sam?

Wynieś chodzik do piwnicy i zapewnij swojemu maluchowi jak najwięcej możliwości swobodnego ruchu. Gdy przyjdzie odpowiednia pora maluch wstanie na nogi i pobiegnie przed siebie.


3. Niemowlak na nocniku

Maluszek siedzi samodzielnie zatem najwyższa pora, aby wsadzić go na nocnik? Nic bardziej mylnego. To, że mały Staś potrafi usiąść nie oznacza wcale, że potrafi kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne. Mniej więcej w 18. miesiącu życia dziecko wie kiedy chce mu się siusiu lub kupę. To doskonały moment, aby rozpocząć nocnikowanie.


4. Zabawa z rówieśnikami

Idąc na plac zabaw lub w odwiedziny do znajomych oczekujemy, że nasza pociecha będzie grzecznie bawiła się z innymi dziećmi. Wcale nie, dziecko krzyczy, płacze, chowa wszystkie swoje zabawki? To normalne. Dzieci potrafią bawić się z rówieśnikami dopiero po trzecich urodzinach. Wcześniej nie są ze sobą zbyt kompatybilne. 

Aby pomóc maluchowi wejść w życie społeczne chodź z nim często do innych dzieci i zapraszaj maluchy do domu. Mając bogate życie towarzyskie szkrab uczy się różnych zachowań i dowiaduje jak sobie radzić w kontaktach interpersonalnych.


5. Jasne granice

Każde dziecko potrzebuje miłości i czułości. Jednocześnie potrzebuje jasnych zasad. Wiedząc co mu wolno, a czego nie i czego się od niego oczekuje, czuje się bezpieczne. Jednak zbyt wiele ograniczeń wpływa negatywnie na rozwój szkraba. Częstym błędem wychowawczym jest ograniczanie dziecka. Przecież maluch uczy się świata poprzez poznawanie go. Nie zabraniaj czegoś tylko dlatego, że ubrudzi rączki lub poplami bluzkę. Bawiąc się wodą, przesypując piasek lub skacząc w kałuży maluch rozwija zmysły i zdobywa cenne doświadczenia. Zabraniaj tylko wtedy, kiedy naprawdę musisz.
 

6. Porównywanie

Ostatnim błędem, który najczęściej popełniamy jest porównywanie naszego dziecka z rówieśnikami. Staś jeszcze nie chodzi, a Borys z pierwszego piętra biega jak szalony. To błędne myślenie. Każde dziecko rozwija się w swoim, indywidualnym tempie i porównywanie nie ma większego sensu. Kasia sama je łyżeczką, a Ola nie? Co z tego? Za to Ola siusia na nocnik, a Kasia biega z pieluchą.

 

Zdjęcie: Fotolia by © Andrey Kiselev All right reserved

Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu