Poprawianie dziecięcej urody

Żyjemy w czasach, w których sklepowe półki uginają się od produktów kosmetycznych przeznaczonych również dla dzieci, a coraz częstszym prezentem komunijnym czy urodzinowym bywa ... operacja plastyczna! Nie dajmy się jednak zwariować reklamowej nagonce i w pielęgnacji dziecięcej urody zachowajmy stosowny umiar.

 

poprawianie-urody-dziecku-550x350

 

Pielęgnacja poprzez zabawę

Produkty dla dzieci mogą stanowić wspaniałą pomoc dla rodziców. Dzięki nim codzienne czynności z nudnego obowiązku zamienią się w doskonałą zabawę. Uczenie malucha zasad higieny będzie o wiele łatwiejsze, gdy dziecko otrzyma własne kosmetyki z motywem ulubionej bajki. Np. gdy maluch nie lubi się kąpać z pomocą mogą przyjść specjalne płyny do kąpieli  - zapach gumy balonowej czy czekolady unoszący się z wanny będzie dodatkową zachętą do wskoczenia do wody. Mydło w formie kredek, którymi można pisać po ciele, owocowa pasta do zębów czy kolorowy szampon do włosów - te wszystkie produkty mogą pojawić się w naszej łazience i zadbają o prawidłową higienę naszego dziecka.

 

Szkodzą zamiast upiększać

Kosmetyki do pielęgnacji to jednak tylko początek długiej listy produktów "tylko dla dzieci". Oferta obejmuje dziś także kremy do twarzy czy stóp, toniki i maseczki, a także szminki i cienie do powiek. Maluchy, szczególnie dziewczynki, patrzą z podziwem na mamę i chcą być takie jak ona, więc są wyjątkowo podatne na reklamy upiększających kosmetyków dla dzieci. Specjaliści przekonują jednak, że w tym przypadku naśladowanie dorosłych może przynieść same złe skutki. Po pierwsze dziecięca uroda nie potrzebuje żadnych poprawek - cera jest odpowiednio nawilżona, nie ma zmarszczek czy niedoskonałości. Gdy dziecko wklepuje sobie krem, zatykają mu się pory, na dodatek skóra wcześnie przyzwyczaja się do pielęgnacji i później bez codziennej dawki nawilżającego produktu, nie będzie w stanie wyglądać zadowalająco.

 

Lepszy model

Równie kontrowersyjne są operacje plastyczne, np. najpopularniejsza obecnie operacja plastyczna uszu dziecka. W Stanach Zjednoczonych taka operacja jest coraz częstszym prezentem urodzinowym czy komunijnym. Ale czy na pewno pójście z dzieckiem pod skalpel to dobry pomysł? Naszym zdaniem - zależy. Jeśli dziecko samo przyjdzie do nas z taką prośbą, weźmy ją na poważnie i porozmawiajmy z nim na ten temat. W rozmowie warto pokazać, że akceptujemy i kochamy je takie jakie jest. Podkreślmy, że odstające uszy wcale nie czynią je gorszym od innych i że nie musi poprawiać swojej urody żeby polubić siebie. Po takiej rozmowie może się okazać, że operacja wcale nie jest mu aż tak potrzebna. Ale, żeby ostateczna decyzja była racjonalna, postarajmy się obiektywnie ocenić wadę i to, jak bardzo nasze dziecko potrzebuje operacji plastycznej. Jeśli nie poddanie się jej ma obniżyć samoocenę naszej pociechy i wprawić ją w kompleksy na całe życie, może jednak warto pójść za modą? 

Pamiętajmy, żeby nie przesadzać z dziecięcą urodą. Operacje plastyczne i kosmetyki upiększające dają dziecku poczucie, że wygląd zewnętrzny ma bardzo duże znaczenie. Jeśli rodzicom zależy na odpowiednim rozwoju emocjonalnym pociechy, powinni raczej postarać się, by czuło się kochane i w pełni akceptowane dokładnie takie, jakie jest.

 

Zdjęcie: Fotoliafot. by  © dunderszty

Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu