Co kobieta daje swojemu dziecku? Portrety polskich mam cz. I [wywiad]

26 maja to święto wszystkich matek. Ten wyjątkowy dzień to nie tylko czas na świętowanie, obdarowywanie rodzicielki laurkami, kwiatami i czekoladkami. To czas, kiedy warto się zastanowić – jaką jestem mamą, co daje mi macierzyństwo i przede wszystkim co przekazuję swojemu dziecku?

 

Kiedy kobieta naprawdę czuje, że jest mamą?

 

Przeczytaj część drugą wywiadu: Partnerstwo czy małżeństwo?

Przeczytaj część trzecią wywiadu: Kiedy kobieta staje się mamą?

Przeczytaj część czwartą wywiadu: O wychowaniu dziecka

 

O posiadaniu dziecka współcześnie

Społeczeństwo, rodzina, przyjaciółki i media mówią, że posiadanie dziecka daje dużo „dobrego” kobietom. Poczucie bezpieczeństwa, stabilność w związku, dozgonną miłość, szczęście, radość, troski, cierpliwość itd. Jednak rodzicielstwo to nie tylko cud podarowanego życia. To także obowiązki, zobowiązania i odpowiedzialność za wychowanie nowego życia … O tym wszystkim rozmawiamy z trzema kobietami, matkami, przedstawicielkami współczesnego rodzicielstwa.

 

Asia, Beata i Oliwia to kobiety, które wiedziały, że na pewno w przyszłości zostaną matkami. Asia dziś 32-letnia mama dwóch dziewczynek Oli i Kasi mieszka w Warszawie. Pracuje intensywnie tworząc strategie marketingowe w korporacji, ma partnera i twierdzi, że jest szczęśliwa. Beata to mieszkanka Londynu, zakochana w swoim jedynaku Jaśku. Nie pracuje zawodowo, ale stara się być perfekcyjną panią domu. Mówi, że jest spełniona, bo ma fajnego męża i cudowne dziecko, które dziś jest dla niej całym światem. Mając 30 lat czuje, że to właśnie jej czas. Uważa, że czteroletni syn potrzebuje jej bardziej niż czekająca za oknem kariera. A Oliwia? To kobieta zakochana w polskim morzu, mężu i dzieciach. Prowadzi firmę, projektuje ubrania dla dzieci i marzy o własnej kolekcji. Jest nie tylko spełniona, ale i zadowolona, że mając zaledwie 24 lata osiągnęła już tak wiele. Jak opowiada, dzięki pomocy mamy i teściowej może z czystym sumieniem godzić prowadzenie domu, wychowanie dzieci z pracą zawodową.


Ważna decyzja - chcę mieć dziecko

logo-dzidzi-wywiad Magda Cendrowska: Kiedy przychodzi ten właściwy moment na posiadanie dziecka?

- Zawsze wiedziałam, że chcę zostać mamą i mieć dużo dzieci – mówi Asia – Miałam 27 lat, okazało się, że mój partner od jakiegoś czasu myślał o dziecku i chyba wtedy dojrzałam do decyzji. Dwa miesiące później byłam w pierwszej ciąży.

 

Dla Beaty zdmuchnięcie kolejnej świeczki na torcie było impulsem: – Wiedziałam, że to w końcu musi stać się teraz... tak naprawdę uczucia przyszły dopiero po porodzie.

 

Oliwia nie czekała z decyzją długo, pomyślała o dziecku, kiedy spotkała swojego „księcia z bajki”: – Po ślubie od razu zaczęliśmy rozmawiać na temat dziecka, mąż w siódmym niebie, ja tym bardziej. Zaczęliśmy starania, udało się za 1 razem, lecz niestety poroniłam. Jednak miesiąc później byłam już w ciąży z synkiem – dzisiaj mama Tomka i Malwiny.

 

Wspomnienia z okresu ciąży

Funkcjonuje wiele stereotypów o macierzyństwie. Jedni mówią, że ciąża to choroba. Drudzy twierdzą, że to wielkie przeżycie, nie do porównania z niczym innym. Jeszcze inni, że tak naprawdę ciąża i dziecko to kolejny etap, który nie zmienia dotychczasowego trybu życia.

 

logo-dzidzi-wywiad MC: Kiedy poczułyście, że jesteście mamami?

– Przy pierwszej córce wydawało mi się, że czułam się mamą przez całą ciążę, cieszyłam się dzieckiem, które rośnie we mnie – mówi Asia.

 

Do Beaty matczyne uczucie „przypłynęło” dopiero po narodzinach maleństwa: – Poczułam, że jestem mamą dopiero po urodzeniu syna i to od razu! Doznałam szoku! Już pierwszej nocy po porodzie, gdy po raz pierwszy usłyszałam jak płacze. Pojawiło się mnóstwo wątpliwości, czy dam sobie radę?

 

Oliwia natychmiast po ujrzeniu II kresek na teście ciążowym, poczuła się mamą: – To piękne uczucie było ze mną od samego początku aż do tej chwili i pewnie będzie do końca mojego życia. Macierzyństwo to piękna rzecz.

 

Po porodzie życie się zmienia?

Pewien znany frazes mówi, że kobiety tracą grunt pod nogami, kiedy po raz pierwszy zdają sobie sprawę, że ich życie nagle się zmieni.

 

 

logo-dzidzi-wywiad MC: Czy faktycznie urodzenie dziecka wywraca świat o 180 stopni? Czy moment porodu w jakiś sposób Wam to uświadomił?

– Gdy urodziłam Olę byłam przeszczęśliwa, chciałam ją tulić, opiekować się nią, więc niby wszystko ok, ale gdy patrzyłam na nią śpiącą w łóżeczku, spoglądałam na siebie w lustrze i miałam takie dziwne uczucie – nierealności tego wszystkiego.

 

Beata w czasie ciąży nie potrafiła przewidzieć, co ją właściwie czeka. Wszystko zmieniło się tuż po porodzie: – Ja nie dowierzałam, że ta mała istotka jest moja. W tym momencie nie liczyło się nic więcej jak tylko ona. Od momentu, gdy zobaczyłam syna po raz pierwszy i przytuliłam, wiedziałam już, że zrobię dla niego wszystko.

 

Oliwia nie rozważała, co będzie czuć, jak to przeżyje. Ona swoje dzieci pokochała od razu i wiedziała, że jej życie nigdy nie będzie takie samo: – Po ciężkim i długim porodzie podają ci małe zawiniątko, a ty rozklejasz się i wiesz, że jeszcze nigdy tak mocno nie kochałaś. Banał, w moim przypadku, ogromnie prawdziwy! Bezbronna osóbka, która potrzebuje twojej miłości.

 

Więź matka - dziecko

logo-dzidzi-wywiad MC: Poród i co dalej? Uzależnienie od dziecka, przywiązanie „za bardzo”?

– Nie jestem całkowicie uzależniona od dzieci, ale zawsze, gdy je zostawiam, trochę o nich myślę, szczególnie, gdy rozłąka trwa kilka dni. Tak jakby dziewczynki były w jakiś sposób częścią mnie. Gdy były młodsze miałam z tym problem. Z jednej strony potrzebowałam chwili odpoczynku, bardzo na niego czekałam i cieszyłam się, gdy nadchodził. Ale gdy je zostawiałam, czułam się jak wyrodna matka i już za nimi tęskniłam, jeszcze ich nie zostawiwszy – opowiada Asia.

 

– Jestem uzależniona! Mimo to cieszę się chwilą, czasem bez niego, jasne! – Beata mówi to otwarcie, bez skrupułów, ale… – po tych radościach wracam do domu z utęsknieniem i jeszcze bardziej cieszę się tym co mam!

 

Oliwia przez moment zastanawia się jak odpowiedzieć: – Uzależnienie, można to słowo rozumieć na kilka różnych sposobów. Myślę, że prawdziwa matka, która poświęciła się bezgranicznie dziecku zawsze będzie myśleć o nim przy każdym wyjściu nawet do głupiego sklepu. Przynajmniej ja tak mam. Jak idę do fryzjera czy na dłuższe zakupy, zawsze myślę co moja pociecha robi: czy nie płacze, czy bawi się ładnie itd. Tym bardziej, że każde dziecko karmiłam piersią. Dzięki temu nasza więź jest bardzo silna, jest i będzie... Oby nigdy nic się między mną, a moimi dziećmi nie zmieniło.

 

A jak Wy, drogie mamy, wspominacie swoje pierwsze chwile macierzyństwa, czy w ogóle wracacie do tych momentów czy są one tylko mglistym wspomnieniem? Pamiętacie okres ciąży i pierwsze miesiące po porodzie? Byłyście spokojne, czy pełne obaw i czy dziecko w Waszym życiu było poważną rewolucją, czy może raczej dopełnieniem?

 

CDN...

 

Z Asią, Beatą i Oliwią rozmawiała Magdalena Cendrowska

 

Przeczytaj część drugą wywiadu: Partnerstwo czy małżeństwo?

Przeczytaj część trzecią wywiadu: Kiedy kobieta staje się mamą?

Przeczytaj część czwartą wywiadu: O wychowaniu dziecka

 

Zdjęcie: Fotolia all rights reserved

Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu