Z dzieckiem w restauracji - o tym musisz pamiętać!

Wiele osób uważa, że narodziny dziecka powinny przynajmniej na pewien czas wyłączyć młodą mamę i jej maluszka z chodzenia do restauracji. Maluszek nienauczony jeszcze reguł jakimi rządzi się świat, często zachowuje się w sposób, który drażni ludzi w przestrzeni publicznej: wrzeszczy, płacze, gania między stolikami. Same mamy też potrafią nieźle narozrabiać - bywając wobec maluchów mocno nadgorliwe lub wręcz odwrotnie - nie zwracają na nie żadnej uwagi. A przecież wyjście do restauracji i panujące w niej specjalne zasady savoir-vivre’u mogą być super początkiem nauki czegoś nowego. Jak zatem przygotować się na wyjście z dzieckiem do restauracji i na co zwrócić uwagę na miejscu aby obiad czy kolacja była dla wszystkich (łącznie z otoczeniem) miłym fragmentem dnia a nie niezapomnianym koszmarem?

 

Kucharz przygotowuje jedzenie. Wychodzimy do restauracji z dzieckiem

 

Po pierwsze to, że jesteś mamą nie znaczy, że musisz zamknąć się w domu!

Ustalmy jedno - to, że jesteś mamą, nie powinno być powodem do tego, żebyś zamknęła się z dzieckiem w domu! Również dla samej pociechy poznawanie nowych miejsc oznacza nowe doświadczenia. Ważne byście spędzili przyjemnie czas, umożliwiając to samo innym ludziom, a zatem na początek dobrze wybierz gdzie idziesz.

 

Jeśli nie jesteście pewni jak zachowa się Wasze dziecko i czy będzie grzeczne, zdecydowanie wybierzcie takie miejsce, w którym może być niegrzeczne.

 

Wybierz właściwe miejsce

Tu rozgraniczymy dwa pojęcia: restaurację dla rodzin z dziećmi i taką gdzie nie ma nawet krzesełek do karmienia czy jednej złamanej kredki (nazwijmy ją restauracją dla dorosłych). Na szczęście tych pierwszych jest coraz więcej i zdecydowanie od takiej restauracji dobrze jest zacząć. Są w nich specjalne menu dla najmłodszych, krzesełka, kredki, zabawki, czy nawet kąciki zabaw. A więc wszystko to, co pozwoli maluchowi się NIE NUDZIĆ, a to podstawa by nie rozrabiał. Zdarzają się też restauracje, które wśród personelu zatrudniają specjalne ciocie zajmujące dzieci zabawą, podczas gdy rodzice jeszcze jedzą. Oczywiście nie ma sensu wyszukiwanie miejsca z ciocią dla noworodka, ale jeśli Twoja pociecha ma co najmniej 2 latka, takie miejsce będzie strzałem w 10. Co jeszcze jest fajnego w knajpach dedykowanych rodzinom z dziećmi? A chociażby to, że jest tam luźniej, w sensie panujących zasad. Wrzaski, krzyki, płacze, ganianie między stolikami (oczywiście bez przesady) nikogo nie powinno zdziwić. To jest normalne i jeśli wchodzisz do takiego miejsca, to z tym nie dyskutujesz (działa w dwie strony).

 

Co jeszcze, jeśli chodzi o wybór miejsca? Dobrze jest unikać knajp zatłoczonych i miejsc głośnych. Dla maluszka im mniej dodatkowych bodźców tym lepiej, dla starszego szkraba jest to też bezpieczniejsze wyjście - w zatłoczonej knajpie możesz szybko stracić z oczu swoje dziecko, które z kolei może znaleźć się w centrum jakiegoś nieszczęścia. Odpuść sobie także wyjątkowo ekskluzywne miejsca. Na takie wieczory zdecydowanie lepiej zaopatrzyć się w nianię i umówić na randkę tylko z partnerem.

 

Część restauracji  dla dorosłych nie pozwala na przyprowadzanie młodszych dzieci - te miejsca musisz na jakiś czas omijać. Przynajmniej do momentu gdy Twoja pociecha nauczy się jak powinna zachowywać się w restauracji.

 

Odpowiednia pora kluczem do sukcesu

Znasz swoje dziecko najlepiej i wiesz, kiedy ma porę drzemki, kiedy jest zmęczone i marudne, a kiedy wyspane i zadowolone. Na wyjścia do restauracji zdecydowanie wybieraj opcję: maluszek wyspany i zadowolony ;). Śpiące i rozdrażnione dziecko to najlepszy przepis na zepsucie humoru sobie i pozostałym gościom.

 

Z drugiej strony spróbuj nauczyć dziecko spać w różnych miejscach, nawet, jeśli warunki ku temu są niesprzyjające np. będąc w domu w ciągu dnia, nie utrzymuj idealnej ciszy gdy dziecko śpi lub jeśli akurat jesteś u dziadków a dziecko jest zmęczone, spróbuj położyć je spać u dziadków. Nie musisz za każdym razem szybko pędzić na drzemkę do domu. Dla dobra własnego, maluszka i pozostałych ludzi, dobrze by było, gdyby warunki nie były dla niego przeszkodą do odbycia drzemki.

 

Zrób dobre zaopatrzenie na wyjście

Weź ze sobą wszystko, co będzie Ci potrzebne w opiece nad maluchem: pieluszki (uwaga - do przewijania służy toaleta ;)), również te tetrowe, mokre chusteczki, śliniak i ubranko na przebranie, książeczki czy ciche grzechotki, kredki (dla starszych dzieci) by Twoje dziecko mogło się czymś zająć. Jeśli twoja pociecha potrzebuje krzesełko, jeszcze przed wyjściem sprawdź że restauracja, do której się wybierasz, takie posiada. Jeśli nie, możesz wziąć swoje ze sobą lub lepiej, zmienić miejsce docelowe. Na wszelki wypadek weź też coś do jedzenia dla dziecka, mogą to być drobne przekąski lub słoiczek z obiadkiem lub deserkiem. Gdy maluch zobaczy, że Wy jecie może poczuć się głodny i chcieć Wam towarzyszyć.

 

Ze starszym dzieckiem przetrenuj wszystko wcześniej

Jeśli Twoje dziecko to już nie niemowlaczek i dobrze będzie jeśli na kilka dni przed wyjściem na obiad przetrenujecie wszystko w domu. Opowiedz dziecku co to takiego ta restauracja, jakie zasady w niej panują, porozmawiajcie o tym jak należy się zachowywać na miejscu, a co jest niemile widziane. Możecie obejrzeć razem film, albo wybrać odpowiednią książeczkę, która pomoże zobrazować, to o czym mówicie. Po rozmowie pobawcie się wspólnie w restauracje. Możecie do tego wykorzystać misie, lalki, nawet autka lub po prostu podzielić się rolami. Ty będziesz kelnerem a dziecko klientem, później na odwrót.

 

Daj żyć innym!

Jeśli twoje dziecko dostanie nagłego, niedającego się poskromić ataku płaczu, po prostu wyjdź z nim z restauracji. Jeśli zacznie biegać po knajpie i zaglądać ludziom w talerze powiedz mu że tak nie można i zwyczajnie zajmij go czym innym. Nie bez powodu zaopatrzyłaś się przecież w książeczki, kredki i inne gadżety. Zdecydowanie powstrzymaj się też od nawyków, które młode mamy często prezentują przy karmieniu: nie biegaj za dzieckiem z jedzeniem i prośbami „jeszcze jeden widelec za mamusię”. Najwyżej się nie naje, a to co zostawił zabierzesz do domu. Ważne aby przyzwyczaić dziecko do chodzenia do restauracji i do panujących w niej zasad. Postaraj się też mówić do niego jak do normalnego człowieka - tak zwane „guganie” oprócz tego, że więcej szkody robi dziecku niż pożytku, naprawdę może denerwować innych ludzi.

 

Nie przejmuj się zbytnio i nie stresuj. To, że ktoś zwróci ci uwagę, nie oznacza od razu, że cię atakuje! Grzeczne prośby o uspokojenie malucha traktuj jako normalny element takiego wyjścia.

 

Niezależnie od tego czy wybraliście restaurację dla dzieci czy taką bardziej dla dorosłych pamiętaj, że dziecko pozwoli sobie na tyle, na ile pozwalają mu rodzice. Nawet jeśli inne dzieci rozrabiają, Wy pilnujcie i uczcie swoich właściwego zachowania. Wszystkim Wam wyjdzie to na dobre. Powiedzenia "To przecież tylko dziecko”, "Jest energiczny, musi się wybiegać!”, "Kiedyś się nauczy, ma jeszcze czas", to tak naprawdę odsuwanie i niezauważanie problemu. Nie ma wieku, w którym można zacząć uczenia szacunku do innych ludzi czy cudzej własności. Lepiej to robić od razu.

 

Wiele restauracji jest otwartych na odwiedziny przez najmłodszych, w końcu mali klienci szybko wyrastają i wkrótce może się okazać, że staną się stałymi bywalcami. W takich miejscach znajdziesz specjalne odpowiednio przygotowane meny, foteliki, kredki, zabawki i miejsca zabaw dla maluchów. Takie restauracje warto wyszukiwać i polecać dalej. Jeśli jednak zabierasz pociechę do restauracji, w której musi się ona dostosować do panujących tam reguł, koniecznie pamiętaj o naszych wskazówkach.

 

A Wy chodzicie z dziećmi do restauracji? Jak wspominacie "swój pierwszy raz"?

Przeczytaj również:

10 sposobów na niejadka >>>

Jak przeżyć z dzieckiem w poczekalni lekarskiej? >>>

 

Zdjęcie: Fotolia.pl © by santypan

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu