Ospa party – niebezpieczne przyjęcie dla zdrowia dziecka

W ostatnich latach bardzo modne stało się tak zwane "ospa party". Szczególnie popularne jest ono wśród rodziców, którzy nie chcą podawać dzieciom szczepionki przeciw ospie wietrznej (szczepienie zalecane, ale nie obowiązkowe), wolą aby dziecko chorobę "przechorowało" i w ten sposób naturalnie się na nią uodporniło. Niektórzy idą jeszcze krok dalej i swoje dzieci zabierają na ospa party. Lekarze biją na alarm! "Ospa party" to wariactwo! Dlaczego takie przyjęcia mogą być niebezpieczne dla dziecka?

 

Ospa party – niebezpieczne przyjęcie dla zdrowia dziecka

 

Na czym polega "ospa party"?

"Ospa party" to specjalnie organizowane przyjęcia, na których zdrowe dzieci odwiedzają chore i dzięki temu mają kontakt z wirusem ospy, i mogą się nim zarazić. Na pytanie, po co organizują lub chodzą na takie przyjęcia – rodzice zgodnie odpowiadają – chcą, aby ich dziecko jak najwcześniej przeszło ospę i dzięki temu miało lepszą odporność. Wierzą, że jeśli ich dziecko przejdzie ospę w młodym wieku, objawy będą łagodne, a ospa przebiegnie bez groźnych powikłań. Nic bardziej mylnego. Zaniepokojeni lekarze, ostrzegają, iż celowe narażanie dziecka na działanie herpeswirusa wywołującego ospę może mieć bardzo tragiczne konsekwencje!

 

Objawy choroby

Wirus ospy jest chorobą zakaźną, którą niezmiernie łatwo można się zarazić. Szybko przenosi się drogą kropelkową. Do zarażenia może dojść poprzez bezpośredni kontakt z osobą chorą, ale również poprzez zakażone przedmioty. Najbardziej na zakażenie chorobą jest narażone dziecko, które nie chorowało wcześniej na ospę oraz nie było szczepione. I nie chodzi tylko o kontakt z chorym z widocznymi objawami choroby. Zarazić się można także od osoby, z którą dziecko miało kontakt na 2 do 3 tygodni przed wystąpieniem objawów. Takie osoby również zarażają!

 

Pierwszymi objawami ospy jest:

  • ból głowy, gorączka,
  • brak apetytu i
  • wysypka.

 

Od momentu zakażenia do chwili wystąpienia objawów może minąć nawet 14 - 16 dni. Wysypka pojawia się najczęściej w okolicy głowy i szyi oraz bardzo swędzi. 

 

(Nie)świadome złe działanie

Rodzice celowo zarażają swoje dzieci, bo myślą a nawet są przekonani, że chorobę łatwiej przechodzi się w wieku dziecięcym, krostek jest mniej, są mniej uciążliwe, a choroba przechodzi bez dodatkowych powikłań. Przekonują, że chorowanie na ospę wietrzną w dzieciństwie uodparnia organizm na resztę życia. Co więcej Uważają, że szczepionki przeciwko ospie mogą doprowadzić do niepożądanych powikłań, które ujawnią się w późniejszym okresie życia dziecka. Lekarze ostro reagują i krytykują przytaczane argumenty rodziców. Ostrzegają, że ospa jest nieprzewidywalną chorobą, która wbrew powszechnej opinii, nie u każdego dziecka przechodzi łagodnie. 

Zapobieganie wirusowi

Najlepszą metodą na uniknięcie ospy wietrznej jest szczepionka ochronna, która skutecznie wpływa na organizm dziecka. Dzięki niej jest mniejsze ryzyko wystąpienia ostrego przebiegu choroby, powikłań czy konieczności hospitalizacji. W Polsce szczepienie przeciwko ospie znajduje się na liście szczepień nie obowiązkowych, ale zalecanych. Warto wiedzieć, że ospa może wywołać dodatkowe choroby takie jak: zapalenie ucha środkowego, zapalenie płuc czy zapalenie opon mózgowych. W skrajnych przypadkach może dojść do ogólnego zakażenia organizmu (sepsy) i śmierci. 

 

Jeśli zauważymy u dziecka pierwsze objawy choroby należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza, który zdecyduje o odpowiednim leczeniu, a dziecko nie może uczęszczać do szkoły czy przedszkola bez zgody lekarza. W przypadku wystąpienia silnych zmian skórnych lekarz może zdecydować o włączeniu antybiotyku w maści lub kremie, aby uchronić dziecko przed bliznami.

 

Zdjęcie: Fotolia.pl

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Marzec 30, 2016
Nie jestem mamą, ale jako Tata Szymona chyba mogę się wypowiedzieć... Dla mnie "ospa party" jest czystą głupotą i niepotrzebnym narażeniem zdrowia dziecka. Sam nigdy bym nie wysłał Szymka na takie "party". Ospa niesie również groźne powikłania! Dzieci należy szczepić, a nie umyślnie narażać na zarażenie się tą groźną chorobą.