Idziemy na bilans dwulatka

Czy wiesz, że bilans dwulatka to obowiązkowe badanie okresowe, jakie musi przejść Twoje dziecko? Kiedy dokładnie powinno być ono wykonane i czego się spodziewać w czasie wizyty? Sprawdź, o czym warto wiedzieć, aby niczego nie przeoczyć.

 

dwulatek

 

Jeżeli Twój szkrab skończy niedługo dwa lata, to idealny moment by umówić się do lekarza na bilans dwulatka. Warto też pamiętać, że zgodnie z panującymi u nas przepisami, dzieci powinny być badane przez lekarza na takich wizytach kontrolnych w wieku dwóch, czterech i sześciu lat.

 

Po co robi się bilans dwulatka?

Takie badanie ma na celu, przede wszystkim, sprawdzenie czy dziecko rozwija się prawidłowo. Lekarz jest w stanie wychwycić wszelkie nieprawidłowości wieku poniemowlęcego. Wizyta jest o tyle ważna, że zdrowe dwuletnie dziecko o wiele rzadziej odwiedza lekarza, a przy tym rozwija się niezwykle intensywnie. Jeśli dzieje się coś nieprawidłowego, lepiej wyłapać to teraz, póki jeszcze można podjąć skuteczne leczenie. Potem może być już za późno na skorygowanie niektórych zaburzeń rozwojowych.

Taka wizyta to także dobry moment dla rodziców na zadanie lekarzowi nurtujących ich pytań.

 

Kiedy dokładnie powinno odbyć się badanie?

Jak sama nazwa wskazuje, bilans dwulatka jest ściśle związany z drugimi urodzinami dziecka. Nie oznacza to jednak, że musimy umawiać wizytę u lekarza dokładnie w dniu urodzin malucha. Jednak przyjmuje się, że taki bilans powinien się odbyć najpóźniej trzy miesiące od tego momentu.

 

Przebieg badania

Podczas wizyty w gabinecie lekarskim, pediatra przyjrzy się dokładnie wadze, wzrostowi, motoryce czy umiejętnościom społecznym dziecka. Ponieważ nie jest to zwykła, rutynowa wizyta, powinniście sobie na nią zaplanować około pół godziny. Lekarz będzie obserwował malucha i jego zachowanie, choćby w czasie zabawy. A to wymaga czasu.

Czego możecie się spodziewać?

  • pomiaru wagi i wzrostu oraz naniesienie wartości na siatkę centylową
  • oceny budowy i postawy ciała,
  • badania wzroku i słuchu a także rozwoju mowy u dziecka,
  • sprawdzenia stanu uzębienia,
  • badania prawidłowej budowy zewnętrznych narządów płciowych (m.in. sprawdzenie obecności obu jąder w mosznie u chłopców)
  • pomiaru ciśnienia krwi,
  • osłuchania i opukania malca,
  • oceny rozwoju psychoruchowego,
  • rozmowy na temat umiejętności, aktywności czy zwyczajów malucha – co już umie, a co powinien umieć w tym wieku.

 

 

Co może nam powiedzieć bilans dwulatka?

Nawet jeżeli wydaje Ci się, że z Twoim dzieckiem nie dzieje się nic, czym należałoby się niepokoić, podczas badania możesz się dowiedzieć wielu ciekawych i ważnych rzeczy. Na przykład w temacie masy ciała i diety swojego szkraba (pamiętaj, nie zawsze pulchne dziecko to okaz zdrowia). Lekarz może wyłapać nawet lekkie zezowanie u malca i wysłać Was do okulisty, dzięki czemu możecie uniknąć poważniejszych problemów w przyszłości.

Nawet jeśli Twoje dziecko sprawnie chodzi i biega, lekarz może wychwycić nieprawidłowości postawy, jak choćby nieprawidłowy chód, czy nieprawidłowe stawianie stópek.

To także czas na rozmowę z lekarzem o treningu czystości dziecka i jego umiejętnościach społecznych. Na przykład to, czy dziecko odpowiada uśmiechem na uśmiech, czy reaguje na polecenia rodzica, potrafi wskazywać obrazki w książeczce i tak dalej. To wszystko pozwala lekarzowi ustalić, czy nie dzieje się coś złego, co mogłoby pozwolić na postawienie diagnozy i wczesne zastosowanie odpowiedniej profilaktyki lub leczenia.

Pamiętaj, by odpowiadać na wszystkie pytania lejarza zgodnie z prawdą. Tylko wówczas badanie będzie miało sens i jeżeli będzie taka konieczność, pozwoli na zalecenie niezbędnych wizyt lekarskich czy wdrożenie konkretnego postępowania korygującego.

 

Jak widzisz, bilans dwulatka to ważne badanie i nie powinno się o nim zapominać. Na szczęście, wiele przychodzi pilnuje tych wizyt i przypomina rodzicom o konieczności ich umówienia, na przykład podczas obowiązkowych wizyt szczepiennych.

Sprawdź, czy i Was niedługo nie czeka taki bilans! A może macie już za sobą takie badanie? 

 

 

Autor: Katarzyna Moryc

 

 

Zdjęcie: unsplash.com

Komentarze
Dodaj komentarz
Bądź pierwszą osobą która skomentuje artykuł.