Co zrobić by niejadek chciał jeść

Maluchy bardzo często są niejadkami. Odmawiają jedzenia większości (najczęściej zdrowych) potraw, siedzą przy stole, gdy wszyscy już dawno skończyli posiłek… Rodzice takich dzieci są mistrzami we wpadaniu na coraz to nowe pomysły, jak zachęcić malucha do jedzenia. Niektóre z tych metod mogą przynieść jednak więcej szkody, niż pożytku. Przeczytaj, co wprowadzić a czego lepiej nie robić, próbując nakłonić dziecko do zjedzenia posiłku. Oto podstawowe zasady jak z niejadka zrobić smakosza.

 

niejadek

 

1. Na początek nie stresuj się, że dziecko czegoś nie chce

Nie ma chyba dziecka, które lubiłoby jeść wszystko. Jedne maluchy nie znoszą marchewki, inne za żadne skarby nie zjedzą kalafiora, brukselki czy szpinaku. Część dzieci nie przepada za serami. Są też szkraby, które na widok szynki uciekają pod stół. A zatem jeśli Twoje dziecko grymasi i notorycznie nie chce róbować nowych potraw przede wszystkim nie złośćcie się i nie rezygnujcie z proponowania mu nowych dań.

 

2. Wprowadź zakaz podjadania między posiłkami

Zgodnie z zasadą, że dobrze jest jeść niewielkie porcje, ale dosyć często, wprowadź regularne pory jedzenia. Między poszczególnymi posiłkami nie podawaj dziecku żadnych przekąsek, nawet tych zdrowych (np. soków) – one też skutecznie zaspokajają głód. Nawyk spożywania posiłków o takich samych godzinach zaprocentuje w przyszłości. Organizm przyzwyczaja się do stałych pór jedzenia, dzięki czemu dziecko będzie czuło głód o określonych porach i będzie bardziej prawdopodobne, że zje coś nowego. Łatwiej też będzie mu utrzymać dobrą kondycję.

 

3. Nie zmuszaj dziecka do jedzenia

Rodzice często wychodzą z założenia, że dziecko powinno zjeść całą porcję przygotowanego dla niego dania. W efekcie maluch siedzi często przy stole godzinami i ze smętną miną grzebie widelcem w talerzu. To błąd! Dziecko powinno jeść wtedy, kiedy jest głodne, i tyle, ile potrzebuje. Pomoże w tym właśnie regularność w podawaniu posiłków. Oczywiście nie należy być w tej kwestii radykalnym – jeśli dziecko faktycznie nie je prawie nic, koniecznie należy zasięgnąć rady specjalisty.

 

4. Nie nagradzaj za jedzenie

Jeśli przyzwyczaisz malucha do tego, że w zamian za ładnie zjedzony obiad dostaje nagrodę, zacznie on traktować jedzenie jak kartę przetargową. Pomijając fakt, że dziecko może zacząć stosować „szantaż jedzeniowy”, takim  podejściem wyrobisz w dziecku złe nawyki. Jedzenie to nie konkurs ani przysługa, którą dziecko wyświadcza rodzicom, tylko sposób zaspokajania głodu.

 

5. Ale też nie traktuj jedzenia jako kary!

To chyba jeszcze gorszy pomysł, niż nagradzanie za zjedzone śniadanie czy kolację. Jeśli będziesz straszyć dziecko, że kiedy nie zje swojej porcji, dostanie jeszcze więcej warzyw, których nie lubi, tylko utrwalisz w nim niechęć do poszczególnych potraw (albo jedzenia w ogóle).

 

6. Lepszy rydz niż nic? To błędne myślenie!

Część dorosłych wychodzi z założenia, że jeśli dziecko nie chce jeść, lepiej dać mu cokolwiek, coś co lubi – byleby tylko zjadło. W efekcie w diecie małego człowieka, która jest niesamowicie ważna dla jego rozwoju, brakuje większości warzyw czy owoców, za to króluje pizza, hamburgery lub słodycze. To ogromny błąd. Jeśli dziecko nie chce zjeść przygotowanego przez Ciebie obiadu, niech lepiej… nie je nic. Kiedy naprawdę zgłodnieje, nie będzie miało wyjścia. Może nawet polubi dobrze przygotowaną brukselkę?

 

7. Jedzenie to nie czas na zabawę

Popularną metodą na niejadków jest odwracanie ich uwagi od jedzenia poprzez zabawę albo oglądanie telewizji. Któż nie próbował patentu z samolocikiem? … Tymczasem efekt może być taki, że w dorosłym życiu Twoje dziecko również nie będzie się skupiało na jedzeniu i będzie je traktowało jako dodatek do innych czynności, np. oglądania telewizji. Takie bezrefleksyjne jedzenie może prowadzić do problemów z nawagą, więc nie wpajaj dziecku takich nawyków. Bajka może poczekać. A samoloty niech znajdą inne lotnisko, niż buzia malucha

 

8. Przygotowujcie kolorowe posiłki razem

Po pierwsze postaraj się zachęcić go do wspólnego przygotowania posiłków. Dla większości dzieci to wspaniała zabawa. Co więcej, jeśli same uczestniczą w przygotowywaniu posiłku, chętniej go później jedzą. Niech maluch wybierze co ma znaleźć się na Waszych kanapkach. Może zrobicie koci pyszczek z twarożku, oczy wykroicie z rzodkiewki, a wąsy ze szczypiorku. A może narysujecie miodem słońce na rogalu?

Niejadek może pomóc Ci wyczarować kolorowy makaron. Jeśli ma być żółty dodajcie do gotującej się wody odrobinę curry, żeby zrobić zielony wystarczy ciut szpinaku, a na czerwony dodajcie buraka. Szkrab je głównie oczami, a feeria barw na talerzu powinna skutecznie zachęcić malucha do jedzenia.

 

9. Rusz wyobraźnię

Dieta dziecka nie może być nudna. Gdy na talerzu dzieje się coś ciekawego, maluch jest zachwycony. Znienawidzony przez większość dzieci szpinak może być fantastycznym materiałem na kosmiczne, zielone naleśniki. Ryba pokrojona na kawałki i nadziana na plastikowe mieczyki będzie rarytasem dla dzielnego pirata. A kanapki? Kanapki także nie muszą być nudne. Można je dekorować lub wycinać w kształty. Za pomocą foremek do ciastek wytniesz z pieczywa różne wzory. Kromki w kształcie gwiazdek, serduszek bądź misia? Czemu nie.

Wspaniałym sposobem na urozmaicenie diety dziecka są też myszki z jajek. Wystarczy, że do całego kurzego jaja dorobisz oczy z pieprzu, ogonek z natki pietruszki i uszy z żółtego sera i myszka gotowa.

 

Mniam. Życzymy samych smacznych, zdrowych posiłków bez marudzenia.

 

Zdjęcie: Fotolia by © Monkey Business All rights reserved

Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Grudzień 7, 2016
mam swoje sprawdzone sposoby - np. nalesniki z masą krówkową z helio, tego posiłku mój synek nigdy nie odmawia.
Ocena:
Lipiec 1, 2015
Co chwila słysze że dziecko jakiś znajomych to niejadek- nie przesadzamy z tym czasem? Dzieci wg mnie nie są niejadkami ale sa spytne i jak nie chcą tego co podaje im rodzic to zdesperowana babcia czy mama zaraz poda im to czego się domagają ( żeby tylko zjadł) i kończy się to kanapką z nutellą najczęściej. Ja dzieciom takich rzeczy nie podaję, zamiast nutelli mają miód pszczeli, zwykły albo smakowe Hobee - jest nawet kakaowy. To zdrowe i dobre na apetyt.