Brzuszek po urodzeniu dziecka

Rozpoczęty przez klaudiastojczyk , 30 wrzesień 2015
46 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 30 wrzesień 2015, 11:17
Zastanawiam się, kiedy wasz brzuch po porodzie zaczął wracać do normy?
68 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 18:50
U mnie po dwóch tygodniach :)
73 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 18:51
Ja chyba po miesiącu doszłam do siebie. Miałam ogromny brzuch
46 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 18:52
Ja po tygodniu miałam już spokój z brzuchem :)
64 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 18:54
Po Idze miałam 3 tygodnie brzuch, a po Laurze szybciej jakoś 1,5 tygodnia.
70 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 18:54
Ja po Marcelu miałam 3 tygodnie brzuch i potem byłam płaska, a teraz to zobaczymy. Mam większy brzuch teraz więc pewnie dłużej zejdzie :)
50 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 18:55
Ja po Zosi miałam brzuch przez dwa tygodnie :)
215 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:20
Oj ja po dwóch ciążach brzuch miałam katastrofa, po trzeciej to już w ogóle... nie mam tendencji do szybkiego wchłaniania, wiec po obu ciążach 1,5 miesiąca bujałam się z brzuchem. Po trzeciej będzie pewnie jeszcze gorzej :/
Igor 5 lat
Kacper 9 lat
135 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:23
Ja miałam też jakoś 3 tygodnie brzuszek. Za to po połogu dzięki karmieniu byłam płaska jak deska :)


50 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:23
Ja po Pawle miałam długo brzuch, chyba z 4 tygodnie. Po Natalce poszło szybko, 2 tygodnie i byłam płaska :)

91 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:24
Po Tomku bylo idealnie, dwa tygodnie nie ma brzucha. Za to po Tosi która była wielka brzuch miałam z 6 tygodni. Tomek podbiegał i pytał czy jeszcze mam tam dzidzie; )
65 wpisów
dołączył: 23 lip 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:25
Ja miałam brzuchol długo, 6 tygodni :( Nie wiem od czego to zależy

40 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:25
Ja brzuszek miałam dwa miesiące. Malał z kazdym dniem aż zniknął :) Do przeżycia :)
70 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:27
Ja byłam w szoku, bo tydzień i brzucha nie było! Ale podobno u nas to normalne w rodzinie, że kobiety szybko szczupleją :)
72 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:36
No u mnie było cieżko, brzuch długo wisiał, nie wchłaniał się. tak naprawdę doszłam do siebie po 3 miesiącach :(
76 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:37
No powiem Wam szczerze, że u mnie to poszło błyskawica. Leżałam z małą 3 dni w szpitalu i jak wychodziłam to miałam raptem wałeczek brzucha :)
60 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 26 październik 2015, 19:38
Tak z ręką na sercu, 2 miesiące minąło zanim brzuch się wchłonął :( Przeszkadzał cholernie, ale co zrobić. Taki urok połogu :)


56 wpisów
dołączył: 16 lis 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 16 listopad 2015, 13:29
Po dwóch miesiącach nie było śladu :)
42 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 25 listopad 2015, 14:23
Urodziłam tydzień temu i powiem Wam że na razie wyglądam jakbym nadal była w ciąży. Wszystko opuchnięte ale czuje że mi się zaczyna "wciągać" i mam nadzieję że jak odbiorę Małego ze szpitala to już będę lżejsza i trochę wciagnięta :)
46 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 07 grudzień 2015, 14:59
7 dni po porodzie mam brzuch opuchnięty jakbym nadal w niej była :/ Mam nadzieję, że zacznie to w końcu schodzić
46 wpisów
dołączył: 14 wrz 2015
Pierwsze kroki
Napisany dnia 03 luty 2016, 11:13
Prawie trzy miesiące a mój brzuch jest w strasznym stanie :( Macie jakieś sposoby co z nim zrobic?