Nieudana próba (in vitro)

Rozpoczęty przez marylka, 20 marzec 2017
9 wpisów
dołączył: 08 mar 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 20 marzec 2017, 22:20
Hej. Mam za sobą przykre doświadczenie nieudanego ivf. Trochę się boję,że nie poradzę sobie z kolejną nieudaną próbą, nie wiem czy się nie poddać. Jak to u Was wyglądało? Po ilu próbach udało się zajść w ciążę?
133 wpisów
dołączył: 20 paź 2016
Pierwsze kroki
Napisany dnia 20 marzec 2017, 23:13
moja znajoma juz 4 raz probuje i nic.. ale pierwsze dziecko przy drugiej probie sie poczelo, wiec nie nalezy tak od razu sie poddawac. teraz stara sie 5 raz, ostatni, bo juz kasy brakuje i tez jest nie ten wiek oboje sa po 40.
1 wpis
dołączył: 21 mar 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 22 marzec 2017, 12:14
Ja też mam za sobą jedną próbę nieudaną, a gdzie się leczysz? Takie podejścia są bardzo trudne, ale ja myśle, że cały czas warto próbować. Jakie u Was są problemy, że maci wskazanie do ivf?
9 wpisów
dołączył: 08 mar 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 03 kwiecień 2017, 21:01
anowa37, o matko, 5 raz - musi to być ciężka próba dla nich. nie wiem czy ja bym miała tyle siły i odwagi... no i fakt - kasa to niełatwy dodatek do problemu :( dobrze, że mają już jedną dzidzię, może wtedy już trochę łatwiej pogodzić się z losem...
9 wpisów
dołączył: 08 mar 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 03 kwiecień 2017, 21:03
martina13, u nas problem leży po stronie męża - leniwe plemniki. a leczymy się w Invictie. a Wy?
133 wpisów
dołączył: 20 paź 2016
Pierwsze kroki
Napisany dnia 03 kwiecień 2017, 22:57
Cytat:
anowa37, o matko, 5 raz - musi to być ciężka próba dla nich. nie wiem czy ja bym miała tyle siły i odwagi... no i fakt - kasa to niełatwy dodatek do problemu :( dobrze, że mają już jedną dzidzię, może wtedy już trochę łatwiej pogodzić się z losem...


straszne to jest, ten stres dla obojga, do tego jeszcze to jezdzenie i to co anjwazniejsze nadzieja, ze sie uda i nagle wszystko pryska. Nie mowiąc o kasie, bo naprawde sporo to kosztuje, kazde mrozenie, rozmrazanie, wizyta, badanie, odpowiednie leki. Studnia bez dna tak naprawde.