Nie może objeść się bez mamy, płacze, problemy z zaśnięciem.

Rozpoczęty przez Darkstar, 09 lipiec 2017
2 wpisy
dołączył: 06 lip 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 09 lipiec 2017, 11:53
Witam.
Moje dziecko ma już roczek i 1 miesiąc. Niestety nie może obejść się bez mamy. Gdy mama zniknie z pola widzenia zaczyna płakać .
Po woli przychodzi czas wyboru żłobka lub niani. Niestety przy obecnym zachowaniu małej, nie wyobrażam sobie ani jednego ani drugiego.
Po woli rozpoczęliśmy odzwyczajania od cyca, brak wieczornego cyca to histeryczny płacz przez około pół godziny - aż się zmęczy i z powodu zmęczenia zasypia.
Żona daje jeszcze w nocy cyca.
Nie jest również w stanie zasnąć samodzielnie. Tylko z mamą.
Nie wiemy co z tym począć,.
Czy ktoś miał podobną sytuację i poradził sobie z tym ?
Wdzięczny byłbym za konstruktywne uwagi.
Pozdrawiam
283 wpisów
dołączył: 16 lis 2016
Pierwsze kroki
Napisany dnia 09 lipiec 2017, 15:03
Dziecko jest po prostu przyzwyczajone do mamy i wymaga to czasu. Próbujcie, próbujcie i jeszcze raz próbujcie. Wiem, że to stresujące, że dziecko się męczy płaczem i wy pewnie też, ale musicie ją odzwyczaić. Dorosłemu człowiekowi zmiana przyzwyczajeń zajmuje nawet 60 dni, ale dziecku powinno pójść szybciej. Niech mamę zastępuje ktoś inny. Nawet wprowadzenie niani do domu teraz to dobry pomysł. Niech zajmuje się dzieckiem w obecności mamy aż maluch się też do niani przyzwyczai.
281 wpisów
dołączył: 09 lis 2016
Pierwsze kroki
Napisany dnia 09 lipiec 2017, 20:02
O nie żadne spanie razem. W ten sposób w życiu się "nie odczepi" musicie dziecko do łóżeczka kłąść i bez dyskusji. Będzie płakać, drzeć się, ale w koncu zaśnie. Bo to jest ogromny błąd i prawie każdy go popełnia. Tak samo z karmieniem w nocy, jak potrzebuje zjeść to dawajcie butelkę, a nie cyca. I tak stopniowo ukracać wszystkie praktyki.
2 wpisy
dołączył: 06 lip 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 12 lipiec 2017, 21:11
Witam .
Dziękuję za porady.
Jednakże to wszystko nie takie proste. Mieszkamy w bloku a mała krzyczy pełnymi płucami, a głos ma dość mocny. Ostatnio żona zaniechała usypiania przy cycu to następnego dnia sąsiadka pytała się co się działo.
Próbować trzeba.
81 wpisów
dołączył: 09 lis 2016
Pierwsze kroki
Napisany dnia 12 lipiec 2017, 21:54
z tym lozeczkiem to tez mi tak radzila znajoma, nie sluchalam, a szkoda. Wiadomo, ze w niewielkim mieszkaniu, gdzie sciany sa cienkie wszystko slychac. My jak bylysmy male to nasza sasiadka z dolu narzekala ze siostra za bardzo tupie. Takie sa dzieci- biegaja, placza. Co innego, jak im sie dzieje krzywda, ale w normalnych sytuacjach czasem maluch zaplacze.
4 wpisy
dołączył: 24 wrz 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 24 wrzesień 2017, 20:12
Ja z synkiem miałam to samo, ale podeszłam do tego nieco inaczej. Tzn zamiast szukać sposobu na to jak go nauczyć radzić sobie beze mnie, pomyślałam, że prawdopodobnie potrzebuje być ze mną cały czas a obawa, że ze mną nie będzie sprawia, że zaczyna płakać. Dlatego po szkoleniu w którym miałam przyjemność brać udział zrozumiałam i zaczęłam być przy małym ciągle, spać z nim, przytulać no i podjęłam decyzję, że zostanę z nim w domu. Mały radzi sobie świetnie teraz, nie ma problemu żeby zasnął sam czy został z kimś innym niż ze mną. Pomyśl mała ma dopiero nieco ponad rok, dopiero co pojawiła się na świecie, wiec trudno wymagać od niej żeby dostosowała się do panujących norm i bez problemu pogodziła się z tym, że ktoś kto jest dla niej najważniejszy w życiu zostawia ją z kimś innym.
Zostawiam link do strony Fundacji, bo własnie na tych szkoleniach byłam i zachęcam do poczytania artykułów na stronie http://fundacja22.org/pl/szkolenia/

Pozdrawiam, Kasia
5 wpisów
dołączył: 21 gru 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 21 grudzień 2017, 05:14
Tutaj nie ma jakiejś wielkiej filozofii. Po prostu dziecko jest do ciebie bardzo przyzwyczajone i przywiązane. To oznaka, że bardzo cię kocha, dlatego z jednej strony powinnaś być z tego faktu bardzo zadowolona :) spokojnie, na pewno taki stan prędzej czy później minie. Trzeba stopniowo przyzwyczajać dziecko do zmian, żeby nie doznało zbyt wielkiego szoku. Na pewno jednak nie ma się czym przejmować, bo jest to sytuacja normalna, która w późniejszym okresie po prostu ustąpi
99 wpisów
dołączył: 24 mar 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 23 grudzień 2017, 06:33
jak ja Cię dobrze rozumiem... sama miałam podobny ,,problem " i nie obyło się bez wizyty u psychologa. Jak jesteś z Warszawy to zadzwoń do osrodka logos ( mają siedzibę na Targówku ). Umów się na konsultację i pojedz na wizytę. U nas seria takich spotkań bardzo pomogła i na razie ( tfu tfu ) problemu nie ma. Ale wiem też już co robić i jak się zachowywać w podobnych sytuacjach ale wiadomo każde dziecko jest inne więc tu potrzeba indywidualnego podejścia.
7 wpisów
dołączył: 30 mar 2017
Pierwsze kroki
Napisany dnia 03 styczeń 2018, 12:57
Nie ulegać, bo takimi ustępstwami nic nie zdziałacie. U nas była jasna zasada młody spał w swoim łóżeczku, potem w swoim pokoju.