Pobudzenie laktacji

O ile karmienie piersią rozpoczyna się po porodzie, tak Twoje piersi zaczynają produkcję pokarmu kiedy jeszcze jesteś w ciąży. Łożysko wytwarza progesteron, który wpływa na rozwój pęcherzyków mlecznych, a pod wpływem estrogenów, tworzy się sieć przewodów mlecznych. Cała ta skomplikowana maszyneria zaczyna działać już między 16, a 22 tygodniem ciąży. Jak przebiega laktacja i jak można ją pobudzić?

 

Najważniejsze w pobudzeniu laktacji jest częste i prawidłowe przystawianie malucha do piersi.

 

Zacznijmy od tego, że wiele kobiet niesłusznie martwi się, że nie będzie miało pokarmu. Jeśli i Ty do nich należysz, spokojnie. Badania wykazały, że problem niedoboru pokarmu, ale takim prawdziwym, fizjologicznym, boryka się tylko od 1% do 5% kobiet. Cała reszta przypadków to po prostu kwestia nieodpowiedniego przystawiania dziecka do piersi. A to da się skorygować i popłynie rzeka mleka… :)

 

Laktacja – proces sterowany hormonami

Laktacja, czyli proces wytwarzania pokarmu, regulowany jest przez hormony wydzielane przez gruczoły endokrynne i łożysko. To one odpowiadają za dojrzewanie gruczołów piersiowych w czasie ciąży i to one uruchamiają laktację po porodzie. Dodatkowo, prawidłowa gospodarka hormonalna wpływa na cały okres laktacji. Ale nie tylko hormony sterują laktacją. Jest ona zależna także od odruchów prolaktynowego i oksytocynowego, które są odpowiedzialne za stymulację produkcji pokarmu w pierwszych tygodniach po porodzie, a także za utrzymanie laktacji.

Na koniec, jest jeszcze mechanizm autokrynny, który umożliwia regulowanie produkcji mleka w zależności od stopnia opróżnienia lub przepełnienia piersi. 

 

Laktacja - Odruch prolaktynowy

Bodźce powstające podczas ssania piersi wysyłane są do przysadki mózgowej, skąd, pod ich wpływem, uwalniana jest prolaktyna. Hormon ten pobudza umiejscowione w piersi pęcherzyki mleczne do wytwarzania pokarmu. Następnie, mleko, przewodami mlecznymi, przemieszcza się do brodawki piersiowej i wypływa na zewnątrz.

 

Laktacja - Odruch oksytocynowy

Podczas ssania, bodźce przekazywane są także do tylnego płata przysadki mózgowej, skąd uwalniana jest oksytocyna. Powoduje ona kurczenie komórek mięśni znajdujących się wokół pęcherzyków i przewodów mlecznych powodując wypływ mleka z piersi.

 

Karmienie piersią

Prawidłowe ssanie piersi jest najważniejszym czynnikiem zapewniającym powodzenie karmienia piersią. U dziecka prawidłowo przystawionego, pierś powinna szczelnie wypełniać buzię. Podczas jedzenia dziecko trzyma ma w ustach nie tylko sutek, ale również część lub prawie całą otoczkę sutkową. Brodawka musi sięgać do granicy podniebienia miękkiego i twardego, a język obejmować pierś od dołu i pokrywać dolne dziąsła. Usta dziecka przystawionego do piersi prawidłowo są szeroko otwarte i złożone w charakterystyczną "rybkę”. Niekiedy, podczas ssania w kąciku ust dziecka można zauważyć jego pracujący języczek.

Pomimo, iż Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) od wielu lat zaleca wyłączne karmienie piersią do końca 6 miesiąca życia dziecka (i kontynuacji naturalnego karmienia do co najmniej 2 roku życia), w Polsce niewielki odsetek mam trzyma się tej zasady. Jako przyczynę wcześniejszego rozpoczęcia dokarmiania, matki najczęściej podają zbyt małą ilość pokarmu i konieczność podania mleka modyfikowanego. Taka praktyka nie wpływa pozytywnie na proces laktacji. Wręcz przeciwnie, prowadzi najczęściej do przedwczesnego zakończenia karmienia piersią w ogóle.

 

Ilość wytwarzanego przez gruczoł piersiowy mleka nie jest uzależniona od wielkości piersi.

 

Niedobór pokarmu, czy kryzys laktacyjny?

Po około dwóch miesiącach od porodu laktacja zaczyna się stabilizować. Piersi przestają być wiecznie nabrzmiałe, jak zaraz po narodzeniu dziecka, gdy Twój organizm produkował mleko jak szalony. Stają się one miękkie zarówno przed, jak i po karmieniu. Ale nadal produkują pokarm! Po prostu przystosowały się do potrzeb malucha. Niektórym mamom takie miękkie piersi wydają się być puste. Ten moment nazywany jest często „kryzysem laktacyjnym”. Nie pomaga też fakt, że po 2-3 miesiącach od porodu malec jest znacznie silniejszy, przeżywa skoki rozwojowe, podczas których często je bardzo dużo. I zauważył, że ssanie piersi jest fajne, i uspokaja – więc ssie, ssie i ssie. Nic zatem dziwnego, że może Ci się wydawać, iż pokarmu w piersiach jest zbyt mało. Nie pomagają też krytyczne uwagi mam, babć i cioć, które uważają, że dziecko „wisi” na piersi, bo się nie najada.

Zanim zbyt pochopnie zdecydujesz się na dokarmianie, warto przedtem spróbować "powalczyć".

 

Fizjologiczny niedobór pokarmu

Jeśli, mimo wszystko, martwisz się, że to właśnie Ciebie dotyczy problem fizjologicznego niedoboru mleka, zobacz, kiedy może on faktycznie wystąpić.

  • Jeszcze w życiu płodowym, bądź w okresie dojrzewania, następuje zatrzymanie rozwoju piersi, a co za tym idzie, niedorozwój gruczołu sutkowego.
  • U kobiety występują problemy hormonalne, głównie dotyczące przysadki mózgowej.
  • Kobieta miała przeprowadzane zabiegi chirurgiczne piersi (choć nie dotyczy to większości zabiegów chirurgii plastycznej).
  • Kobieta boryka się z depresją, żałobą, ogromnym stresem lub chorobami o ciężkim przebiegu, ciężką anemią, cukrzycą.
  • Kobieta stosuje drastyczne diety, głodówki.
  • Kobieta przyjmuje leki hormonalne.

Pamiętaj także, że większość problemów z laktacją ma charakter przejściowy. Jeśli będziecie „walczyć” macie ogromną szansę na powodzenie.

 

Zaburzenia laktacji mogą być wynikiem

  • Nieprawidłowego chwytania piersi - maluch sięgający po pierś, trzyma brodawkę zbyt płytko, przez co nie jest w stanie jej opróżnić, a to spowalnia produkcję mleka.
  • Dokarmiania butelką – z butelki mleko wypływa znacznie łatwiej niż z piersi. A dziecko karmione przez smoczek jest rozleniwione i często nie ma ochoty „męczyć się” ssąc pierś.
  • Zbyt długich przerw między karmieniami - jeśli dziecko nie jest regularnie przystawiane do piersi (przerwy dłuższe niż 4-5 godzin) produkcja mleka na pewno nie zwiększy się, a raczej się zmniejszy.
  • Podawania noworodkowi smoczka – ssanie smoczka w pierwszych tygodniach życia może powodować zaburzenia w technice ssania.
  • Choroby mamy – gdy mama ma wysoką gorączkę, jest osłabiona lub cierpi na zapalenie piersi, może zmniejszać się poziom produkcji mleka, zwłaszcza, gdy nie przystawia maluch regularnie do piersi.
  • Poranione brodawki – w pierwszych dniach przystawienia dziecka do piersi wiele kobiet skarży się na ból „pogryzionych” przez dziecko lub po prostu nieprzystosowanych do karmienia brodawek.
  • Zdenerwowania mamy – stres blokuje produkcję mleka.·
  • Silnego stresu, chronicznego niewyspania, nadmiaru obowiązków domowych.

 

 

Pobudzenie laktacji

Pobudzenie laktacji pozwala na zwiększenie ilości produkowanego mleka. Efekt w postaci stopniowego zwiększania ilości pokarmu, powinien się pojawić zwykle po 2-4 dniach od rozpoczęcia pobudzania laktacji.

Jak pobudzić laktację?

  • Zachowaj spokój - karmiąca mama przede wszystkim musi czuć się komfortowo. Dlatego wskazane jest karmienie w cichym, spokojnym i wygodnym miejscu.
  • Myśl pozytywnie – bądź dobrej myśli. Twój stan psychiczny jest bardzo ważny, gdyż stres hamuje proces laktacji. Uwierz w to, że nawet przerwaną laktację można odbudować, wielu mamom się to udało.
  • Często przystawiaj dziecko do piersi - regularne i dość częste przystawianie dziecka do piersi (nawet co 1 ½ - 2 godziny w ciągu dnia i co 3 godziny w nocy) pobudza proces produkcji mleka.
  • Zmieniaj piersi podczas jednego karmienia – podczas każdego karmienia przystawiać dziecko do obydwu piersi.
  • Pilnuj, by maluch odpowiednio chwytał brodawki – jeśli dziecko będzie prawidłowo chwytało brodawkę, ssanie będzie efektywniejsze i pobudzi produkcję mleka.
  • Zaopatrz się w laktator – przez kilka dni po karmieniu możesz odciągać niewielkie ilości mleka w celu pobudzenia piersi do intensywniejszej pracy. Najlepiej sprawdzi się laktator elektryczny.
  • Pij wystarczającą ilości płynów i stosuj dobrze zbilansowaną dietę - karmiąca mama powinna przyjmować przynajmniej 2 litry płynów dziennie.
  • Pij ziołowe herbatki laktacyjne – mają one działanie wspomagające. Ale pamiętaj, samo picie herbatek bez pobudzania piersi nie przyniesie efektu.

 

Zapamiętaj:

  • Jeśli podasz dziecku mleko modyfikowane, glukozę lub wodę na początku Waszej przygody z karmieniem, zdezorientujesz swój organizm i obniżysz produkcję mleka.
  • Brak stymulacji brodawek = brak pobudzenia laktacji.
  • Laktator nie jest po to, byś mogła zmierzyć nim ilość produkowanego mleka!
  • Laktacja działa na zasadzie popytu i podaży.
  • To że dziecko płacze, nie musi oznaczać, że jest głodne. Jeśli przybiera na wadze, ma zdrowo wyglądającą skórę, moczy od 6 do 8 pieluch na dobę – nie ma problemu ze zbyt małą ilością pokarmu.
  • Niektóre dzieci mogłyby „wisieć” przy piersi prawie cały czas. Bo potrzebują bliskości i dlatego, że po prostu to lubią. :)
  • Nieprawidłowe przystawianie do piersi i ograniczenie czasy karmienia to najczęstsze przyczyny porażek laktacyjnych.

 

Karmienie piersią jest niezwykle ważne, zarówno dla małego dziecka, jak i dla mamy. Kobiecy pokarm ma unikalny skład, który dostosowuje się do potrzeb dziecięcego organizmu, wieku karmionego dziecka, czy nawet sytuacji w jakiej się znalazło (np. podczas przeziębienia u mamy dziecko dostaje od matki dodatkowe przeciwciała w produkowanym przez nią mleku). Poza tym, karmienie piersią buduje niepowtarzalną więź między matką, a maluchem. No i takie naturalne karmienie jest tanie i wygodne. Mleko matki jest zawsze świeże, ciepłe i gotowe do podania dziecku. Dlatego, mimo trudności warto próbować. A w razie, gdy powyższe porady nie przyniosą rezultatu, warto byś skorzystała z pomocy doradcy laktacyjnego.

 

Powodzenia! A możesz chcesz podzielić się w komentarzu swoim doświadczeniami?

 

Zdjęcie: pixabay.com

Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Maj 23, 2017
Mi pomogło regularne trenowanie z laktatorem i przystawianie bobasa. Do tego piłam saszetki ze słodem jęczmiennym i kawę zbozową maam coffe. Teraz Lilka nie je już wcale modyfikowanego :D
Ocena:
Sierpień 4, 2016
witam, a ja mam problem tego typu iż moja 5-miesięczna córka nie chcę ssać na dniu cycka i muszę jej odciagac każdego dnia mleko gdyż innego nie wypije bo wymiotuje po nich i po prostu jej nie smakuje, co zrobić żebym miała więcej mleka bo czasem na prawdę bo brakuje
Ocena:
Lipiec 14, 2016
Najlepiej w jakimś takim suplemencie dla karmiących kobiet. Niby słód znajduje się w karmi i niektórzy o nim wspominają ale to jednak jednak piwo. Ja miałam akurat femaltiker. To był taki proszek w saszetkach. Rozpuszczało się go w wodzie albo mleku i po kilku dniach było widać poprawę
Ocena:
Lipiec 11, 2016
a o co wam dokladnie chodzi z tym slodem jeczmiennym? Jak sie go przyjmuje?
Ocena:
Lipiec 1, 2016
Ja próbowałam ze słodem jęczmiennym i potwierdzam że działa. Herbatki mają podobno w swoim składzie jakieś takie dodatki, które mogą tą laktację hamować więc chyba lepiej nie ryzykować
Ocena:
Listopad 25, 2015
Mam pytanie odnosnie rady nr 6, przez kilka dni odciagania pokarm po karmieniu...czy po każdym karmieniu?
Ocena:
Sierpień 27, 2015
Gdzieś ostatnio czytłama, że herbatki hamują latacje bo zawarte w nich zioła działają estrogennie. Teraz na fali jest słod jeczmienny - ktoras z mam próbowała?
Ocena:
Czerwiec 8, 2015
ja ją również stosowałam podczas kryzysu laktacyjnego i u mnie świetnie się sprawdziła i pomogła zwiększyć laktację.
Ocena:
Maj 31, 2015
U mnie ilość pokarmu zwiększyła się znacząco po ziołowej herbatce lactosan. Piję ją regularnie, bo też łagodzi kolki u dziecka