Opieka nad noworodkiem kiedyś i dziś cz. 1

„Kiedy Ty byłaś mała nie wolno było …” – pewnie słyszałaś te słowa z ust mamy czy teściowej nie raz. Któż nie słyszał?… I mimo, że każdy z nas uważa, że to co dziś wiemy o opiece nad noworodkiem jest jedyne słuszne i najlepsze dla rozwoju naszych pociech, to kto wie czy za kilka dekad coś znowu się nie zmieni. Jak wyglądała opieka nad noworodkiem, kiedy to dzisiejsze mamy nimi były, jakie dawano zalecenia i co było modne, a co mówi się na ten temat dzisiaj?

 

 

Jak wyglądał poród?

Kiedyś: Intymna atmosfera, trzymający za rękę mąż i próby złagodzenia bólu rodzącej mamy? Zapomnij! Kilkadziesiąt lat temu było to uznawane nie tylko za fanaberię, ale wręcz za skrajną nieodpowiedzialność! Kobiety rodziły z naciętym kroczem, bez znieczulenia, w pozycji horyzontalnej. A tata? Mógł co najwyżej popatrzyć na swoje nowonarodzone dziecko przez szybkę, gdyż w obawie przed zarazkami, na salę porodową nie wpuszczano osób niezaangażowanych w poród. Nikt nie przypuszczał, że poza położną i samą rodzącą ktoś może chcieć się w niego angażować…

 

Dziś: Na szczęście w dzisiejszych czasach zdecydowanie częściej dba się o komfort kobiety – stosuje się środki znieczulające, dzięki którym dla wielu kobiet poród nie jest wydarzeniem pozostawiającym traumatyczne wspomnienia. Co więcej, poród możliwy jest w wielu pozycjach – na leżąco, siedząco, w kucki, w wannie, kobieta podczas 1 fazy porodu może chodzić, ćwiczyć, może korzystać z wanny lub prysznica. Są dostępne różne metody łagodzenia bólu porodowego. Popularny stał się też poród rodzinny, który zapewnia przyszłej mamie intymność i wsparcie najbliższych. Więcej na temat różnic między porodem dziś a kilkadziesiąt lat temu przeczytasz TUTAJ.

 

 

Karmienie

Kiedyś: Kilkadziesiąt lat temu powszechny był pogląd, że samo mleko matki nie jest dla noworodka wystarczającym pokarmem. W związku z tym dodatkowo karmiono dzieci mlekiem modyfikowanym. Pamiętacie niebieskie mleko w proszku? To właśnie ono miało być najlepsze dla maleństwa. Przez długi czas normą było też pojenie małych dzieci herbatkami z rumianku i kopru włoskiego. W nocy był absolutny zakaz karmienia dziecka, co najwyżej można było przepajać je wodą z glukozą. W ciągu dnia karmienie powinno przebiegać jak w zegarku, równo co trzy godziny. Wcześniej niż w ustalonym planie, karminie było nie do pomyślenia.


Dziś: Moda na naturalność dosięga różnych obszarów życia, w tym karmienia dzieci. Wiele osób odradza podawanie dziecku mleka innego, niż to, które pochodzi z piersi matki. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca aby mleko matki było jedynym pokarmem do skończenia przez nie 6. miesiąca życia, a karmienie piersią najlepiej kontynuować do skończenia przez dziecko 2 roku życia lub dłużej. Pory posiłków nie są obecnie ustalone, a karmienie odbywa się na żądanie - czyli wtedy gdy mały dziecko ma na to ochotę. Również w nocy.

A jeśli jest taka potrzeba (bo na przykład kobieta nie wytwarza pokarmu) – chyba nikt nie wpadłby na to, by zamiast mleka modyfikowanego, przeznaczonego specjalnie dla dzieci, podawać im zwykłe mleko w proszku … Dla mam które z różnych przyczyn nie mają wystarczającej ilości mleka z pomocą przychodzą poradnie laktacyjne, dedykowane mleka modyfikowane lub w ostateczności banki mleka. Jeśli dziecko karmione jest wyłącznie mlekiem matki nie poleca się tzw. "dopajania", czyli pojenia dziecka herbatkami, czy wodą z glukozą jak kiedyś.

Układanie do snu

Kiedyś: Na przestrzeni lat zmieniły się również wskazania co do pozycji, w której powinno się układać dziecko do snu – kiedyś twierdzono, że powinno ono spać na brzuszku. Argumentem było poczucie bezpieczeństwa, które zapewnia maluszkowi taka pozycja, zmniejszenie ryzyka zachłyśnięcia się przez dziecko oraz prawdopodobieństwo, że zacznie ono szybciej raczkować.

Dziś: Dzisiejsze mamy słyszą najczęściej, że noworodek powinien być kładziony na boku. Dlaczego? Taka pozycja zmniejsza jednocześnie ryzyko zachłyśnięcia i uduszenia się przez noworodka, który nie jest w stanie jeszcze samodzielnie utrzymać główki.

 

Na spacer z dzieckiem

Kiedyś: Wózki, w których woziło się dziecko w pozycji leżącej, tzw. gondolki, dawniej służyły ich małym pasażerom dużo dłużej, niż dziś. Dzieci jeździły w wózkach dopóty, dopóki same nie zaczęły siedzieć.

Dziś: Zauważalna jest tendencja do szybkiego rezygnowania z transportu wózkami-gondolkami na rzecz wożenia dzieci w spacerówkach. Wózków jest cała masa, do wyboru do koloru, w zależności od potrzeb i zasobności portfela młodych rodziców. Najnowszym, bardzo popularnym trendem, jest noszenie dzieci w chustach, co ma im zapewnić poczucie spokoju wynikające z bliskiego kontaktu z rodzicem.


Przeczytaj również:

Opieka nad noworodkiem cz. 2 - rola babci, dziadka, taty kiedyś i dziś >>>

Zdjęcie: Pixabay.com

 

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu