Dobry smoczek, smoczek do butelki, łyżeczka - co doradziłby logopeda?

Odruch ssania kształtuje się już od 17. tygodnia życia płodowego. Nowo narodzone dziecko ma tak zwane wysokie ułożenie krtani. Pozwala to mu na jednoczesne ssanie, połykanie mleka i oddychanie w tym samym czasie. My tego nie potrafimy. Jak widzicie, sposób jedzenia małego dziecka znacząco różni się od sposobu jedzenia osoby dorosłej. Warto to sobie uzmysłowić. Dlatego też nie możemy karmić noworodka czy niemowlaka w ten sam sposób co starsze dzieci. Ważny jest przede wszystkim odpowiednio dobrany sprzęt, którym karmimy, a także odpowiedni moment w życiu maleństwa żeby pomóc mu przestawiać się na inne sposoby jedzenia.

 

Wybieramy najbezpieczniejszy smoczek i dobrą butelkę

 

1. Smoczki do butelek

Jednym z powodów, dla których pierś jest lepsza do karmienia niż butelka jest fakt, że technika jedzenia z piersi i butelki nie są identyczne. Przy ssaniu piersi uruchamia się więcej mięśni twarzy niemowlęcia, a dziecko aby się najeść musi wykonać duży wysiłek fizyczny. Tu najważniejszym zadaniem będzie znalezienie takiego smoczka, który będzie wymagał wykorzystania techniki ssania jak najbardziej zbliżonej do naturalnego karmienia, niejako imitującego pierś matki. Najgorszym rodzajem smoczków do butelek będą zatem te, które mają wyciętą jedną, dużą dziurę. Przez taką dziurę pokarm dosłownie wydostaje się sam, odbierając dziecku całą pracę jaką normalnie musiałoby wykonać karmiąc się z piersi. A zatem takich smoczków zdecydowanie unikamy. Co jeszcze? Omijajmy też te smoczki, które są wykonane z miękkich materiałów. Dziecko do prawidłowego rozwoju mięśni twarzy potrzebuje silniejszego bodźca niż zginający się pod wpływem języka smoczek.

 

Jaki smoczek będzie w takim razie najlepszy? Ten, który spowoduje, że mięśnie twarzy dziecka będą działały podobnie jak w momencie ssania przez nie piersi.

 

Dobry smoczek do butelki:

  • jest elastyczny - musi poruszać się się pod wpływem pracy mięśni dziecka,
  • jednocześnie jest wykonany z twardego materiału takiego, który nie będzie się giął,
  • po odwróceniu butelki "do góry nogami" nie kapie,
  • posiada końcówkę, która kurczy się i rozkurcza,
  • najlepiej jeśli posiada pory, to znaczy - nie jest idealnie gładki.

Najlepsze smoczki, spełniające powyższe kryteria to są znane na rynku jako smoczki dynamiczne. Takich szukajcie.

 

Jak wybrać dobrą butelkę >>>

2. Smoczki do ssania

Najlepiej byłoby gdyby dziecko w ogóle nie zostało przyzwyczajone do smoczka, pewnie słyszeliście to nie raz. Bywa jednak tak, że podajemy smoczek dziecku z różnych względów: ma silny odruch ssania, jest bardzo niespokojne, dużo płacze, itd. Jeśli zdecydowaliśmy się na podanie dziecku smoczka, pamiętajmy aby wybrać taki, który brzydko mówiąc będzie "najmniejszym złem". A zatem wybierajmy smoczek:

  • złożony z jednego kawałka materiału. Bez ostrych krawędzi, które mogą podrażniać delikatną skórę dziecka i które mogą być siedliskiem bakterii,
  • zbudowany z silikonu, który nie odkształca się tak jak inne materiały,
  • oznaczany jako „ortodontyczny” lub „dynamiczny”. Podobnie jak te do jedzenia z butelki, smoczki ortodontyczne i dynamiczne mają odpowiednio dobrany kształt - tak aby były one jak najbardziej bezpieczne dla zębów i podniebienia dziecka.

Warto pamiętać, że smoczek to gadżet, który należy odpowiednio wcześnie odstawić. Najlepszym momentem będzie okolica szóstego miesiąca życia kiedy to ssanie słabnie i z odruchu zamienia się w funkcję i przyzwyczajenie. To dobry moment na pożegnanie ze smoczkiem ponieważ zazwyczaj w tym okresie zaczynamy również wprowadzać pokarmy stałe, dziecko uczy się nowej czynności - gryzienia i dość łatwo zapomina o ssaniu.

 

3. Jemy z łyżeczki - jaką wybrać do rozszerzania diety?

Dziecku, które ssało pierś zaczynamy wprowadzać pokarmy stałe zaraz po szóstym miesiącu życia. I tu wiele mam będzie chciało mnie powiesić ale ... Częstym błędem popełnianym przy karmieniu łyżeczką jest ocieranie pokarmu o górną wargę dziecka tak, aby zassało ono pokarm do buzi. Wszystko pięknie ląduje w buzi dziecka, nic się nie marnuje, nie spada z łyżeczki, a my minimalizujemy ryzyko pobrudzenia ubranka dziecka i wszystkiego dookoła. To błąd! Musimy pamiętać, że dziecko ZMIENIA SPOSÓB JEDZENIA. Wcześniej ssało, teraz ma zacząć połykać. Aby dziecko nauczyło się poprawnego połykania nie możemy karmić go w sposób, który powoduje, że nasz maluch nadal ssie - ocieranie pokarmu o górną wargę czy podniebienie, właśnie wymusza ssanie. Czyli to z czym chcemy skończyć. Najlepiej wybrać taką łyżeczkę do karmienia, która automatycznie wprowadzi prawidłowy sposób karmienia. Jaka więc będzie ta idealna łyżeczka? 3 zasady:

  • płaska. Wyobraźmy sobie patyczki, którymi lekarze przytrzymują język podczas badania gardła. Pierwsza łyżeczka dla naszego dziecka ma być jak najbardziej płaska tak, aby uniknąć wyciągania łyżeczki z buzi ruchem do góry. Najlepiej, żeby taka łyżeczka  nie miała żadnych wgłębień - aby część na której podajemy pokarm oraz rękojeść były na tej samej wysokości.
  • wąska. Zbyt szeroka nie będzie mieściła się do małej buzi. Maksymalnie łyżeczka nie powinna być szersza niż szerokość języka dziecka.
  • twarda. Tak, aby nie dało się jej gryźć. Twarda łyżeczka to dobry bodziec dla dziecka.

 

Jak należy karmić dziecko?

I tutaj też kilka ważnych wskazówek. Karmimy dziecko:

  • siedząc do niego na wprost,
  • wsuwając łyżeczkę w miarę głęboko do buzi dziecka - konkretnie do połowy języka. Wsuwanie pokarmu płycej spowoduje wypychanie języka do przodu i co za tym idzie wypluwanie jedzenia z buzi,
  • bez zabawiania telewizją, zabawkami czy książeczkami,
  • pamiętając, że dziecko po 7. miesiącu życia już może gryźć a po 1. roku życia nie powinno połykać w sposób infantylny,
  • o regularnych porach.

 

4. Kubki-niekapki, słomki i picie „dorosłe”

Dziecko, które samodzielnie siedzi oraz je stałe pokarmy może również samodzielnie pić ze szklanki. Tak, tak. Nie ma potrzeby podawania dziecku napojów w kubkach-niekapkach lub przez słomkę. One powodują, że dziecko ssie, a nie pije w taki sposób, w jaki mogłoby to robić gdybyśmy wyposażyli je w odpowiedni sprzęt. Jeśli mamy obawy czy dziecko poradzi sobie z piciem z normalnej szklanki spróbujmy na początek podawać mu małe porcje. Nalejmy 2-3 łyki wody do kubeczka o cienkich ściankach. Jeśli dziecko będzie chciało więcej, dolewamy kolejną porcję. Na wyjścia poza dom najlepiej będzie jeśli zaopatrzymy się w tak zwany kubek 360, który łączy zalety kubka niekapka ze zwykłym kubkiem.

 

Zdjęcie: Fotolia.pl © BillionPhotos.com

Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu