Rozszerzanie diety dziecka okiem mamy – część 2

Pierwsze cztery tygodnie wprowadzania nowych pokarmów mamy szczęśliwie za sobą. Szczerze mówiąc, prócz brokułu, inne warzywa i oczywiście owoce Zosia zjada bardzo chętnie. Teraz jemy regularne obiadki, co mnie bardzo cieszy.

 

 

Krok 2 - wprowadzamy śniadania

Etap 1 mamy zakończony. Zosia chętnie je z łyżeczki, nie wystąpiły też u niej żadne objawy alergii, a zatem zgodnie z Poradnikiem żywienia małego dziecka BoboVita przechodzimy do 2 kroku, którym jest regularne podawanie śniadań. To bardzo ważny moment, w końcu śniadanie daje energię na cały dzień. Podejrzewam, że dlatego jest osobnym krokiem.

 

Jeżeli jesteś zainteresowana poradnikiem, możesz zamówić go tu:
zamów poradnik>>

 

Według specjalistów z BoboVita najlepiej zacząć od delikatnych kaszek ryżowych i kukurydzianych, polecanych dla dzieci powyżej 4 miesiąca życia - nie zawierają one w swoim składzie glutenu. A zatem zaczęłyśmy od ryżowo-kukurydzianej, której próbkę dostałam w pakiecie startowym wraz z poradnikiem.

 

Rozpoczynając podawanie śniadań, pamiętałam:

  • aby nie karmić Zosi kaszką na pusty brzuszek. Najpierw podawałam większą część normalnej porcji porannego mleka (jakieś 60%), a dopiero później kaszkę. Gdy mała zaspokoiła pierwszy głód chętniej zjadała nowość.
  • o pozwalaniu Zosi na samodzielne trzymanie łyżeczki. Kasza idealnie trzyma się łyżeczki, dzięki czemu łatwiej nauczyć się jej trzymania i wkładania do buzi sztućców.
  • bezmleczną kaszkę robiłam na bazie mleka, które Zosia je na co dzień. Dzięki temu smak śniadania był bardziej znajomy.
  • kaszkę podawałam ostudzoną do temperatury ciała.

 

 

Ulubiona kaszka – czyli testujemy smaki

Okazało się, że Zosia ma swoje żywieniowe preferencje, dlatego kupiłam dla niej kaszki w różnych smakach. Zaczęłam od ryżowych o smaku banana, maliny i brzoskwini. Stosunkowo szybko zorientowałam się jednak, że kaszki na mleku smakują Zosi dużo bardziej, a zatem po tygodniu przeszliśmy na owocowe kaszki mleczno-ryżowe. Ulubiona to owoce leśnie:), do której dodatkowo wrzucałam rozdrobnione maliny. Polecam też poradnikowy przepis na ryż z musem jabłkowym – łatwy, szybki i smaczny.

 

Notuj każdy krok

Stałych pokarmów już nie notuję, ale za to spisuję kaszki. Poniżej możecie zobaczyć, co nam smakowało a co nie ;)

 

 Zamów poradnik już dziś>>

 

Podsumowując

Wprowadzenie śniadań to ważny etap. Zosia, tak jak i inne dzieci lubi kaszki, a poranne posiłki bardzo jej pasują. Fajne jest to, że smaków mamy naprawdę mnóstwo, a kaszka to również idealny posiłek do nauki samodzielnego jedzenia łyżeczką. Po tygodniu sukcesów śniadaniowych postanowiłam przejść do kolejnego etapu – 3 krok, czyli wprowadzenie kolejnych warzyw i owoców. Ale o tym niebawem.

 

Sylwia (27 lat), mama Zosi

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu