Konflikt serologiczny

Konflikt serologiczny to problem polegający na wytwarzaniu przez matkę przeciwciał, które niszczą czerwone krwinki płodu. Problem o tyle poważny, że może doprowadzić do choroby hemolitycznej dziecka. Czy może to dotyczyć także i Ciebie? Przeczytaj i dowiedz się, czym dokładnie jest konflikt serologiczny, kiedy do niego dochodzi i dlaczego warto jest znać grupę krwi, nie tylko swoją, ale także swojego partnera.  

 

Czy konflikt serologiczny może być dla Was problemem?
 

Na czym polega konflikt serologiczny?

Aby dokładnie zrozumieć, czym jest konflikt serologiczny, warto przyjrzeć się bliżej antygenom. Antygeny to malutkie cząsteczki, występujące na wszystkich komórkach organizmu. Ich skład jest charakterystyczny dl danej osoby. Te występujące we własnym ciele traktowane są jako nieszkodliwe, natomiast antygeny z zewnątrz – jako zagrożenie. Może się tak stać, na przykład gdy do naszego organizmu trafią antygeny na komórkach bakteryjnych. Zaalarmuje to nasz układ odpornościowy, którzy zacznie wytwarzać odpowiednie przeciwciała. Połączą się one z obcymi antygenami, dając jednocześnie organizmowi sygnał, że tą właśnie komórkę należy zniszczyć. Antygeny rozmieszczone są także na czerwonych krwinkach, czyli na erytrocytach. To właśnie one decydują o grupie krwi danej osoby. W praktyce wygląda to tak, że jeśli dana osoba posiada antygeny charakterystyczne dla grupy krwi A, jej organizm nie będzie produkował przeciwciał dla tej samej grupy. Jednak wytworzy je dla grupy krwi B. Ale o co chodzi z czynnikiem RH?

Na powierzchni krwinek znajduje się antygen D, który występuje u większości z nas i oznacza, że jesteśmy Rh dodatni (Rh+). Jednak, u około 15% społeczeństwa antygen D nie występuje – te osoby są Rh ujemne (Rh-). Gdy dochodzi do kontaktu osoby z ujemnym Rh z osobą z Rh dodatnim, wytworzą się przeciwciała, które zaatakują „dodatnie” erytrocyty. Co ważne, ludzki organizm zapamiętuje obce antygeny i gdy już raz wytworzy przeciwciała anty-D, mogą w nim pozostać na wiele lat. I tak dochodzimy do powstania konfliktu serologicznego

 
Na czym polega konflikt serologiczny?
 
 
Ma on miejsce wtedy, gdy przyszła mama ma grupę krwi o czynniku Rh-, a tata Rh+. Szacunki mówią, że  niezgodność antygenów dotyczy nawet co czwartej pary, a także, że w co dziesiątej z tych ciąży faktycznie dojdzie do konfliktu serologicznego. A to wszystko dlatego, że w tych przypadkach płód odziedziczy antygen D po tacie. Do konfliktu dochodzi, jeśli w trakcie ciąży krwinki płodu przedostaną się do krwioobiegu matki. Wówczas, organizm kobiety zacznie wytwarzać przeciwciała przeciw antygenowi D, znajdującemu się w krwinkach czerwonych dziecka. Na szczęście, choć w ciąży zawsze zdarzają się tak zwane mikroprzecieki, do wywołania takiej reakcji potrzeba znacznie więcej obcej antygenowo krwi (minimum 0,2 ml), a do zmieszania krwi dochodzi zazwyczaj dopiero przy porodzie. Wcześniej, dzięki barierze łożyskowej, nie ma bezpośredniej wymiany krwi między matką, a płodem.

 

Znając już mechanizm powstania konfliktu, widać, że pierwsze dziecko jest w zasadzie bezpieczne, gdyż organizm matki nie zdążył jeszcze wytworzyć przeciwciał. Są jednak wyjątki i konflikt może pojawić się już w pierwszej ciąży. 

 

Przyczyny wystąpienia konfliktu serologicznego w pierwszej ciąży

Wystąpienie konfliktu serologicznego w pierwszej ciąży, może wystąpić w wyniku:

  • powikłań zabiegów wewnątrzmacicznych,
  • zabiegów wykonywanych podczas ciąży np. amniopunkcji,
  • wcześniejszych poronień zarodka o czynniku Rh+,
  • wcześniejszym przerwaniu ciąży,
  • odklejania się łożyska.

Ponieważ są to nieliczne przypadki, a do „wymieszania” krwi najczęściej dochodzi podczas porodu, wytworzone przeciwciała stają się groźniejsze dla dzieci w kolejnych ciążach.

 

Co się dzieje, kiedy występuje konflikt serologiczny w pierwszej ciąży?

 

Konflikt serologiczny w kolejnej ciąży

Przy ponownym kontakcie z taką samą, pod względem antygenowym, krwią układ odpornościowy kobiety atakuje nie tylko te krwinki czerwone płodu, które przedostały się do krwioobiegu matki, ale również te znajdujące się w krwioobiegu dziecka. Jest to możliwe, bo przeciwciała są  bardzo małe, w związku z czym mogą przedostać się przez łożysko.

Konflikt serologiczny może dotyczyć nie tylko czynnika Rh, ale również grup krwi. Może pojawić się, gdy przyszła mama ma grupę krwi  0,  a maluszek  dziedziczy po ojcu krew grup A lub B. Jednakże, ten typ konfliktu występuje rzadziej i jest mniej niebezpieczny.

 

Co się dzieje, kiedy występuje konflikt serologiczny w kolejnej ciąży?

 

Gdy dojdzie do konfliktu

Przeciwciała anty D zaczynają przenikać przez łożysko od 16 tygodni ciąży. Po zdiagnozowaniu konfliktu serologicznego (specjalne badanie krwi – tzw. Odczyn Coombsa), kobieta powinna być pod stałą opieką lekarską. Należy regularnie monitorować poziom przeciwciał. Gdy jest on niski, zagrożenie jest niewielkie i istnieje szansa, że obejdzie się bez interwencji medycznej. Jednak, gdy zaobserwuje się dużej ilości przeciwciał w organizmie matki, stosuje się transfuzję wymienną. Przez pępowinę  podaje się dziecku nie wrażliwą na przeciwciała mamy krew Rh–. Gdy maluszek przyjdzie na świat, jego szpik zacznie produkować własne krwinki. Może zdarzyć się również tak, że lekarze zadecydują o konieczności wcześniejszego zakończenia ciąży i przeprowadzeniu transfuzji krwi u nowonarodzonego malucha. 

 

 

Zdecydowanie lepiej zapobiegać, niż leczyć

Zanim zajdziesz w ciążę, zbadajcie z partnerem swoje grupy krwi oraz czynniki Rh. Jeśli masz Rh-, a przyszły tatuś ma Rh+, poinformuj o tym ginekologa. W takiej sytuacji, już podczas pierwszej ciąży, zostaniesz objęta specjalnym programem profilaktycznym. W praktyce wygląda to tak, że ciężarne kobiety o  krwi Rh- otrzymują zastrzyk z immunoglobuliną anty-D (zwaną także anty RhD lub Rhogam), a ma to na celu zapobiegnie reakcji obronnej w organizmie kobiety. W naszym kraju, zazwyczaj, zastrzyk podaje się tylko raz – do 72 godzin po porodzie.

Immunoglobulina powinna także zostać podana kobietom z Rh-, które:

  • miały zabieg usunięcia ciąży pozamacicznej,
  • poroniły,
  • doznały silnego krwotoku w II lub III trymestrze ciąży,
  • przeszły inwazyjne badania prenatalne (np. amniopunkcję, czy biopsję kosmówki),
  • dokonały aborcji.


Zdjęcie: Pexels.com

Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Marzec 20, 2017
No jak dostaniesz te przeciwciała w 28 tygodniu a potem po porodzie to raczej nie ma opcji żeby pojawił się konflikt. Szczepionka kosztuje jakieś 400zł ale nie każda apteka ją ma więc trzeba sobie poszukać
Ocena:
Marzec 17, 2017
i to rzeczywiście daje pewność że do konfliktu nie dojdzie? ile to w ogóle kosztuje
Ocena:
Marzec 15, 2017
Nie ma co tez wrzucac wszystkich lekarzy do jednego wora. Moj akurat byl calkiem w porzadku i o wszystkim mnie informowal. Immunoglobuline tez sobie wykupowalam na jego polecenie. Nie zmuszal mnie oczywiscie ale wytlumaczyl dlaczego to ma sens
Ocena:
Marzec 9, 2017
ludzie mogą czasami o takich rzeczach nie wiedzieć no ale od tego są lekarze. To samo w ogóle z tą immunoglobuliną w 28 tc. Fakt że nie jest refundowana ale to nie znaczy że nie powinno się poinformować pacjentki o takiej opcji
Ocena:
Marzec 6, 2017
Znam takie pary które w ogóle sobie tego nie pilnują i nawet nie sprawdzają jakie mają grupy krwi. To dopiero jest paranoja...
Ocena:
Marzec 3, 2017
Ja po porodzie w pierwszej ciąży otrzymałam zastrzyk immunoglobuliczny a po drugiej ciąży niestety raczej nie bo tego nie pamiętam. Wiem że każda kobieta powinna otrzymać zaświadczenie o tymże zastrzyku do ręki. A ja przy drugim wypisie go nie otrzymałam ale w karcie informacyjnej mam napisane że go otrzymałam. Nie planowana była trzecia ciąża ale się stało. I mam teraz PROBLEM na swoje własna życzenie że tego nie dopilnowałam. Pamiętajcie że po każdej ciąży powinnyście otrzymać osobne zaświadczenie do ręki że otrzymałyście zastrzyk Immunoglobuliczny!!!! Pozdrawiam cała w strachu.
Ocena:
Wrzesień 1, 2016
Do Sars- ty żadnego konfliktu nie miałaś i lekarz Cie dobrze prowadził. Konflikt jest możliwy tylko jezeli ty byś miała rh-, a napisalas ze masz rh+. Juz na samym poczatku artykułu to wyjaśnili.
Ocena:
Kwiecień 21, 2016
U mnie do 30 tyg ciazy ginekolog nie zauwazyla konfliktu mimo,ze grupy krwi od poczatku byly wpisane w karte ciazy .Ja mam grupe krwi 0 rh+ a ojciec dziecka rh- gdy dziecko chcialo sie rodzic w 30 tyg dopiero sie zorientowali ze wystapil konflikt porod powstrzymali.6tyg lezalam w szpitalu z 3cm rozwarciem na lekach podtrzymujacych przy pobieraniu gbs okazalo sie ze wytworzyly sie przeciwciala i moga dostac sie do płodu.skonczylo sie na natychmiastowym cesarskim cieciu w 36 tyg ciazy coreczka na szczescie jest zdrowa bo udalo sie w pore ja wyciagnac.Dziewczyny informujcie same od razu o grupach krwi ja na wlasnej skorze przekonalam sie ze powadzila moja ciaze niby rewalacyjnie a nie dostrzegla tak waznej rzeczy patrzac co miesiac w moja karte ciazy gdzie grupy krwi byly na pierwszej stronie i ciaza powinna byc pod scisłą kontrolą.Oczywiscie po porodzie rowniez nie otrzymalam zastrzyku.
Ocena:
Kwiecień 8, 2016
Niektórzy lekarze rzeczywiście są tak beznajdziejni, że nie umieją zadbać o kobietę w czasie ciąży albo po prostu mają wszystko gdzieś. Trzeba uważać i zmieniać do skutku aż nie trafimy na takiego, który staje na wysokości zadania.
Ocena:
Kwiecień 7, 2016
To nie jest też z drugiej strony tak ze nie mamy zadnego dostepu do tego leku. Kazda kobieta ma prawo do tego zeby w razie zagroznia poprosic lekarza prowadzacego o rcepte i może sobie sama ta szczepionke wykupic. Na pewno warto monitorowac sprawe, regularnie się badac, zasiegac informacji i prosic lekarzy o rady i o to co nam się należy.
Ocena:
Kwiecień 4, 2016
Słyszałam właśnie o tym, że ta immunoglobulinę dostaje się profilaktycznie właściwie w większości krajów, a w Polsce się niestety tego nie robi. Skoro pozdrawiasz ze szpitala z USA, to zakładam, że właśnie tam przechodzilas przez swoje trzy ciąże. U nas lek podaje się dopiero po porodzie, ale to niestety nie daje nam stu procentowej pewności, że nie dijdzie do powikłań. Kwestia oszczędności, jak zwykle…
Ocena:
Listopad 23, 2015
Wlasnie urodzilam 3 dziecko, immuglobine dostawalam zawsze od pierwszej ciazy w 28 tygodniu i po porodzie. Przy takim zabezpieczeniu dziecko w ciazy jest bezpieczne, problemy moga sie zaczac zaraz po porodzie, wiec zamiast spieszyc sie do domu warto przeczekac 48h w szpitalu i jak sie tylko pojawi zoltaczka odrazu pod lampy,kolejny krok to glukoza w kroplowce, a kolejny to immuglobina w kroplowce. No i karmienie liczy sie ilosc kup i sikow. A czekac az sie dziecko wyplucze.Transfuzje robi sie tylko jak dochodzi do anemii u dziecka. Wszystkie moje dzieci sa zdrowe, nie mialam zadnych poronien. Pozdrawiam ze szpitala w USA.
Ocena:
Październik 6, 2015
Moja gr to RH-,A ojca dziecka RH+.Była to pierwsza ciąża w której wystąpił konflikt serologiczny.Syn urodził się siłami natury,ale z powodu silnej zoltaczki wypuścili nas po2tyg do domu.Niestety nie otrzymałam żadnego zastrzyku po porodzie z imunnoglobulina który powinni zastosować do 72h po narodzinach dziecka..nie wiem dlaczego.Pamiętam tylko,że byłam' okazem'na oddziale,ponieważ lekarze nie mogli uwierzyć,ze jest to moja pierwsza ciąża z tak wysokim konfliktem serologicznym..Syn odziedziczył gr BRh+.Skończył 3lata,chcielibyśmy z mężem postarać się o drugie,ale przestroga lekarza prowadzącego,ze co kolejna ciąża to większe ryzyko zdrowia dla dziecka szczególnie w naszym przypadku odsuwa nasze plany "na pozniej".Nie chce przechodzić tego strachu jak przy pierwszej ciąży.Pozdrawiam Mamy:)
Ocena:
Maj 29, 2015
Katarzyna85 tak jak Ty też miałam konflikt w obydwóch ciążach i po drugim porodzi też dostałam zastrzyk ale dzieciaczki mam zdrowy wiec myśle że nie ma czym sie martwic tylko zachodzic w druga ciąże. jedyne co to nie do nosilam ani pierwsze ani drugiej ciąży do konca moje chłopaki urodziły sie w 36 i 35 tyg ciaży ale nie wiem czy to ma jakis zwiazek z grupa kwri. Pozdraiwam i powodzenia życze :)
Ocena:
Maj 28, 2015
I martwią mnie te choroby przy drugim dziecku
Ocena:
Maj 28, 2015
Nie dostalan żadnego leku w czasie pierwszej ciąży po porodzie dostalam zastrzyk to fakt ale teraz troche sie martwie bo planuje drugie dziecko
Ocena:
Luty 8, 2015
Bardzo przydatny artykuł. Polecam.