10 najgorszych tekstów, jakie może usłyszeć para starająca się o dziecko

Staracie się o dziecko. To Wasza prywatna sprawa. A ludzie wokół Was wciąż komentują i zadają niewygodne pytania. Słuchając niektórych z nich zaczynacie wątpić w gatunek ludzki? Niestety, bardzo często to osoby z Waszego najbliższego otoczenia: rodzina, przyjaciele, znajomi. Bezmyślnie rzucane teksty, czasem są po prostu głupie, ale często ranią do żywego. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o starszej daty ciocie i babcie, według których już dawno powinniście mieć gromadkę dzieci, których sprowadzenie na świat to w dodatku pestka. Czy robią to celowo? Nie!  Co nie zmienia faktu, że nie jest to przyjemne. Jak sobie radzić w takich sytuacjach?

 

smutna para starająca się o dziecko

 

Próbujecie zajść w ciążę, ale nic się nie dzieje? Niby wiesz, że czasami to wymaga czasu, ale jednak, coraz częściej pojawiają się myśli i pytania, czy aby na pewno wszystko jest w porządku? Rodzi się lęk i frustracja. A czasem nawet poczucie winy, bo może „coś jest z Tobą nie tak”? Zaczynasz myśleć, że jesteś niepełnowartościową kobietą? Potęgują je często niezamierzone, choć bolesne teksty osób z Twojego otoczenia. Czy jedyną nadzieją na chwilę spokoju jest unikanie spotkań z posiadaczami dzieci, ciotkami, wujkami, babciami, wścibskimi koleżankami, …? Nie! Nie możesz przecież unikać całego świata!

 

Dlaczego ludzie bezmyślnie „chlapią jęzorem”?

Pamiętaj, nie każdy wie, że staracie się o dziecko. Ba, może nawet sama nie chcesz, żeby ktokolwiek wiedział. Poza tym, zdecydowana większość osób wypowiada swoje kwestie w dobrej wierze, myśląc, że podniosą Cię na duchu, pomogą w podjęciu życiowej decyzji, zmotywują do działania i tak dalej. Zakładają, że jeśli u nich „poszło jak z płatka”, to i Wy nie powinniście mieć żadnych problemów. A niekiedy, po prostu, nie zdają sobie sprawy, że pozornie niewinne zdania mogą mieć dla Ciebie drugie dno.

 

Czego nie chcą usłyszeć starające się o dziecko pary?

Niezależnie od tego, czy wprost mówicie o swoich staraniach, czy też trzymacie to w ścisłej tajemnicy, czy faktycznie macie problemy, czy nie, niektóre teksty mogą Was wyprowadzić z równowagi. Zwłaszcza powtarzane w kółko i to przez najbliższych. Przyjrzyjmy się tym najbardziej standardowym.

  1. Ale jesteście fajną parą! Byliby z Was wspaniali rodzice. Postarajcie się końcu o własne dziecko!
  2. Jeśli jesteście młodzi, możecie usłyszeć: „Nie przejmujcie się! Młodzi jesteście, jeszcze macie czas!”, natomiast jeśli jesteście już odrobinę dojrzalszą parą, paść może coś w stylu „No tak, do najmłodszych już nie należycie, to i są problemy. Nie trzeba było najpierw robić kariery.
  3. Oho, przydałyby się Wam jakieś lekcje pokazowe. Nie wiecie, jak to się robi? A może za mało czasu spędzacie razem?
  4. Wy to macie szczęście, że nie macie dzieci. Macie tyle wolnego czasu, możecie się realizować, jesteście wolni!”
  5. Ciągle się staracie? A nam udało się tak szybko. Za pierwszym razem!
  6. Rozumiem Was. My też długo się staraliśmy o dzidziusia.  Udało się dopiero po 3 miesiącach!
  7. Wy się po prostu za bardzo staracie! Przestańcie, a od razu zajdziesz w ciążę!
  8. Nadal nic? Serio? Może faceta sobie zmień?
  9. Zrelaksuj się, przecież staranie się o dziecko to taka świetna zabawa!
  10. Przecież zawsze możecie jakieś dziecko adoptować.

I choć niektóre z tych zdań maja żartobliwy ton, nie zmienia to faktu, że masz ochotę delikwenta wystawić za drzwi. Jak reagować? Co odpowiadać? Przecież jakoś trzeba sobie radzić…

 

 

Riposta na wścibskie komentarze

Czasami bardzo trudno jest utrzymać nerwy na wodzy. Zwłaszcza, jeśli problem jest dla Ciebie trudny. Jednak, jedyny sposób by normalnie funkcjonować wśród innych, to nauczyć się odpowiadać na tego typu komentarze. Jak? Strategii jest kilka i warto dostosować je do poziomu wrażliwości, a także intelektu Twojego rozmówcy.

  • Potraktuj temat z humorem (o ile jesteś w stanie się na to zdobyć): mówiąc, na przykład, że jesteście perfekcjonistami i ciągle trenujecie, by dziecko wyszło idealne.
  • Zasyp rozmówcę szczegółami (metoda wymagająca trochę tupetu i wdawania się w intymne szczegóły, ale skuteczna): możesz podziękować za zainteresowanie Twoim życiem osobistym i zacząć, z najdrobniejszymi detalami, opowiadać o swoich staraniach. Najczęściej, poziom zażenowania komentującego rośnie tak szybko, że momentalnie zmienia temat i do niego nie wraca.
  • Odwróć kota ogonem: wiesz, że Twój rozmówca ma jakiś „czuły punkt”?  Wykorzystaj go! Może to być odpowiedź w stylu „Zajdę w ciążę, gdy w końcu Ty wyjdziesz za mąż/postarasz się o dziecko/znajdziesz pracę/wyprowadzisz się w końcu od rodziców.” To powinno uciąć dalszą rozmowę na temat powiększania rodziny.
  • Krótko, zwięźle i szczerze (co niekoniecznie jest najłatwiejsze): możesz podziękować za zainteresowanie i wyjaśnić, że temat starań o dzidziusia jest Wam dobrze znany, ale macie problemy i że pytający z pewnością dowie się jako jeden z pierwszych, gdy już będziecie mogli obwieścić światu radosną nowinę.
  • Ostro (ale może się to skończyć, co najmniej, powstaniem lekkiego napięcia między Tobą, a komentującym): jeśli pytania, czy komentarze są dla Ciebie niewygodne, otwarcie o tym powiedz. Możesz dodać, że nie życzysz sobie tego typu komentarzy i poprosić, by uszanowano Twoją prywatność. A możesz też posunąć się dalej i na teksty w stylu „Nie wiecie jak to się robi? Może Wam pokazać?” poproś o instruktaż tu i teraz, koniecznie w wykonaniu komentującego.

 

Pamiętaj, nic nie jest z Tobą nie tak i masz prawo do wszystkich odczuwanych emocji. Otoczenie nie zawsze wie, co się dzieje i stąd takie, a nie inne teksty. A niektórzy po prostu szybciej gadają, niż myślą. Uzbrój się więc w cierpliwość, trochę wyrozumiałości i poczucie humoru. Dzięki nim, będzie Ci łatwiej przetrwać te ciężkie chwile.

 

A jakie „najciekawsze” teksty usłyszałyście Wy, drogie czytelniczki?

 

Zdjęcie: pixabay.com

Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu