Wędrowniki - pamiętniki |
|
Pamiętacie te wierszyki? Pamiętacie pamiętniki w szkole podstawowej? Ile radości dawały kolejne wpisy, to uczucie, gdy patrzyło się na wpis, który zrobił przyjaciel tylko dla Ciebie? Teraz, już jako dorosła osoba, troszkę brakuje mi tych przejawów sympatii. Mieszkam w Wielkiej Brytanii, więc nie mam tu za dużo znajomych, wszyscy zostali w Polsce, a dodatkowo jako mama dwóch maluchów, nie mam czasu na przyjemności, dlatego też forum internetowe stało się dla mnie idealnym rozwiązaniem, wchodzę gdy mam chwilkę, piszę i wracam do dzieci.
Na Dzidziusiowym forum jestem już od lat, mam spore grono wiernych przyjaciółek, i choć większości z nich nigdy nie widziałam na żywo, wiem, że zawsze mogę na nie liczyć, o czym wiele razy mogłam się przekonać! Taka przyjaźń jest bardzo trudna, widzisz przyjaciółki tylko jako literki na ekranie, zdjęcia na forum lub głos w słuchawce, i choć są wspaniałe, często brakuje mi jakiegoś fizycznego dowodu ich istnienia.
Stąd pomysł na wędrowniki-pamiętniki, który spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem. Ustaliłyśmy zasady, troszkę inne niż za szkolnych lat, nasze "dorosłe" pamiętniki mają tytuł, temat przewodni, który ustala właścicielka, w zależności od tego, co by chciała od pozostałych się dowiedzieć. Mój pierwszy wędraś miał tytuł "Pokaż mi kawałek siebie", bo chciałam poznać moje przyjaciółki bliżej, dowiedzieć się czegoś prywatnego, czegoś, czego jeszcze nie wiedziałam. Byłam bardzo ciekawa jak sobie dziewczyny poradzą z tym tematem, gdy wysłałam pamiętnik do pierwszej z nich miałam straszną tremę. Wiedziałam, że nie zobaczę wpisów póki pamiętnik do mnie nie wróci, więc musiałam uzbroić się w cierpliwość.
W końcu, gdy dotarł do mnie pełen wpisów moich przyjaciółek upewniłam się, że warto było czekać! Emocje jakie temu towarzyszyły trudno opisać. Płakałam ze wzruszenia na widok każdego wpisu, czytałam je i wiedziałam, że każdy z nich był zrobiony specjalnie dla mnie. Wreszcie miałam coś namacalnego, zrobionego dla mnie przez każdą z moich dziewczyn.
Choć wędraś wrócił do mnie kilka miesięcy temu, do dziś często do niego zaglądam, czytam wpisy i uśmiecham się do siebie.
Oczywiście planuję wysłać kolejny Zdjęcia: Agnieszka Pocztowska, Anna Stypka Zobacz inne artykuły:
|
Komentarze
i nawet moje robaczki na fotce są
Chyba muszę się z nim juz pożegnać .... a szkoda .... świetna pamiątka internetowcyh przyjaźni .....