Chcesz być piękna to cierp

Operacje plastyczne. Wydaje mi się ostatnio, że świat dosłownie oszalał na ich punkcie. Korekta nosa, uszu, oczu, odsysanie tłuszczu a może powiększenie piersi. Ale przecież to boli. Czy warto zatem aż tak cierpieć, czy nie można siebie po prostu polubić? Oto moje subiektywne przemyślenia na temat operacji plastycznych.

 

brzuch-ciało550

 

Operacje plastyczne w Polsce

Osoby publiczne często oddają się w ręce chirurgów plastycznych. A to piersi powiększone do niebotycznych rozmiarów, tam znowu usta poprawione. Ktoś inny podciągnął sobie oko, a liposukcja, czy inaczej mówiąc odsysanie tłuszczu to już norma. Mogę je zrozumieć. W końcu wizerunek to ich marka i coś co przyczynia się do przyniesienia im sławy i pieniędzy, więc chcą wyglądać jak najlepiej.

W Polsce chirurgiczne poprawianie ciała staje się coraz bardziej powszechne. Jakiś czas temu w telewizji były emitowane programy pokazujące zwykłe kobiety, które poddają się operacjom plastycznym od A do Z.

Tak sobie właśnie myślę, jak bardzo im musi być z tym swoim wyglądem źle, jak bardzo mocno muszą się powstrzymywać aby nie spojrzeć w lustro. Tak pragną się zmienić, że w ostateczności decydują się właśnie na taką operację, na ten ostateczny krok, bo nie widzą innego wyjścia.

 

Przecież operacja plastyczna boli ...

Ale ile muszą znieść bólu przy tym, to nie jest takie hop siup, że kładziesz się na stół i za chwilę wychodzisz jak jedna z najpiękniejszych kobiet na świecie. Te wszystkie liposukcje, te podcinania, aby zmarszczek nie widać, unoszenia opadniętych powiek. Wychodzą takie pozszywane, opuchnięte i obolałe. Straszny widok.

Później trwa rekonwalescencja, to wszystko potrzebuje czasu, aby mogło się zagoić. A na koniec... wychodzą zupełnie odmienione, piękne. (Oczywiście zakładając, że wszystko poszło dobrze.) W ogóle nie przypominające tamtych kobiet z początku programu. Są takie szczęśliwe, łzy płyną po policzkach.

 

Po co im to wszystko?

Dlaczego decydują się tak cierpieć? Czy rzeczywiście, aby móc tylko i wyłącznie poczuć się lepiej? Czy może aby być atrakcyjną w oczach partnera? Czy ten zmieniony wygląd czyni je kobietami najszczęśliwszymi na świecie? Czy wyznacznikiem szczęścia może być idealny wygląd ... Być może właśnie dla tych kobiet tak. Fakt. Ładnemu człowiekowi jakoś tak lepiej się funkcjonuje, inaczej ludzie go odbierają.

Ja osobiście nie zdecydowałabym się na taki krok. Nie chciałabym tego bólu, wolałabym być taką jaka jestem. Chociaż może teraz łatwo mi podjąć taką decyzję, bo w sumie jestem jeszcze młoda i nie mam jakiś wielkich zastrzeżeń co do swojego wyglądu. Ale za kilkanaście lat, kto wie, może i ja zapragnę zaszaleć niczym król popu - Jackson. Oby tylko nie zwariować. Pamiętajcie - operacje plastyczne uzależniają.

 

Zdjęcie: Fotolia by © Arto

Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Lipiec 17, 2017
Ja kupuję z Humavitu dla szczupłej sylwetki z pokrzywą indyjską która przyspiesza metabolizm tkanki tłuszczowej
Ocena:
Lipiec 10, 2017
A co to jest konkretnie? Chodzi mi o te tabletki Humavit
Ocena:
Czerwiec 12, 2017
U mnie ćwiczenia bardzo pomogły no i wspomagam się też suplementem z Humavitu który wspomaga proces odchudzania i ogranicza łaknienie.
Ocena:
Maj 10, 2017
nie mialabym zamiaru cierpiec, kupuje ubrania, ktore mnie optycznie wyszczuplają i co najważniejsze, zamawiam bez wychodzenia z domu na goodlookin i czekam tylko na dostawę kuriera.
Ocena:
Październik 1, 2015
nie identyfikuje sie z tym stwierdzeniem, masuje cialo szczotka Brista regularnie, chodze na basen i czasem biegam. efekty sa.. ale trzeba dodatkowo patrzec na to co sie je