Małżeństwo czy wolny związek - w jakim układzie żyje się lepiej?

W ciągu ostatnich lat zdecydowanie wzrosła liczba par, które decydują się na wspólne życie bez zawierania ślubu. Społeczeństwo polskie staje się coraz bardziej liberalne i na wzór zachodnich sąsiadów, coraz częściej akceptuje takie związki. Czy kierunek, w jakim podążamy, jest dobry? To oczywiście zależy od konkretnej osoby i konkretnej pary. Dla jednych atrakcyjniejsze będzie życie w związku partnerskim, inni zdecydowanie wybiorą małżeństwo jako doskonałą formę bycia ze sobą i taką, która najbardziej im odpowiada. Zarówno związki małżeńskie jak i partnerskie mają swoje mocne i słabsze strony. Spróbujmy się im przyjrzeć bliżej? 

 

Pytanie czy brać ślub coraz częściej zadaje sobie wiele młodych ludzi. Czy warto brać ślub - skoro i tak wzrasta liczba rozwodów?

 

Co powiedzą ludzie?

Mimo że dla wielu ludzi związek partnerski staje się równoprawną formą wspólnego życia, w wielu środowiskach wciąż pozostaje przekonanie, że jest to w pewien sposób ta gorsza forma związku. Szczególnie widoczne jest to w mniejszych społecznościach, mniejszych miastach i wśród starszych ludzi. Związek bez ślubu, konkubinat, jest też często nazywany „życiem na kocią łapę”, a partnerzy - konkubentami. Przyznajcie sami, że to słowo wciąż nie budzi zbyt pozytywnych skojarzeń. Po drugiej stronie mamy małżeństwo. Ślub kościelny jest niezwykle ważny przede wszystkim w środowiskach katolickich. Życie bez sakramentu ślubu jest wprost nazywane grzechem i to ciężkim. A sam sakrament jest postrzegany jako najważniejsze spoiwo związku. O tym, jak dla niektórych osób ze starszego pokolenia ważny jest ślub, najlepiej wiedzą te młode pary, które są o niego pytane na każdym niedzielnym obiedzie u rodziców lub "teściów".

 

Kwestie formalne

O ile nie wszyscy przejmują się tym, jak na ich niesformalizowany związek zareaguje otoczenie, o tyle warto mieć na uwadze utrudnienia, które czekają na Was w codziennym życiu, jeśli zdecydujecie się na to, by nie zawierać małżeństwa. A jest tego trochę. Jeśli kiedykolwiek któreś z Was trafi do szpitala, drugie, czując naturalną potrzebę bycia jak najbliżej, może (choć nie musi) napotkać problemy. Personel szpitala ma bowiem prawo odmówić mu odwiedzin, a nawet udzielenia jakichkolwiek informacji o stanie zdrowia chorego. Jeśli natomiast zdecydujecie się na posiadanie dziecka, pamiętajcie, że w razie niepotwierdzenia przez partnera ojcostwa, będziesz się o to musiała ubiegać na drodze sądowej. Kwestia nazwiska dziecka: czy będzie nosiło nazwisko taty, mamy a może podwójne. Jeśli zdecydujecie się na nazwisko taty, w niektórych przypadkach (z racji noszenia innego nazwiska niż dziecko) możesz być proszona o oświadczenie, że jesteś jego mamą (czytaj opiekunem prawnym). Niby nic, ale jest bywa dość uciążliwe. Pamiętaj też o sprawach finansowych: żyjąc w wolnym związku, nie możecie wspólnie rozliczać się z podatków, a otrzymując spadek, nie możesz skorzystać z ulg podatkowych przysługujących rodzinie. Warto też pomyśleć wcześniej o testamencie. Co jeśli ...

 

A jak jest z namiętnością po ślubie?

Każdą parę dotykają kryzysy w związku, każdą. Niezależnie czy jest to małżeństwo czy nie. W sytuacji krytycznej, zdecydowanie łatwiej rozejść się jeśli pozostajemy w związku partnerskim. To oczywiste. Ale cofnijmy się trochę. Spadek namiętności - wiele osób jest zdania, że namiętność, która w niesformalizowanym związku zawsze utrzymuje się na wysokim poziomie, po ślubie gwałtownie spada. Tłumaczą to tym, że wolnemu związkowi zawsze towarzyszy pewna doza niepewności i świadomość, że partnerzy nie są swoją własnością. Teoretycznie zatem - zależy im bardziej, by wzajemnie o siebie dbać i nieustannie zabiegać o drugą osobę. Warto jednak pamiętać, że ślub nie jest równoznaczny z otrzymaniem aktu własności wobec drugiego człowieka. I że to, czy namiętność w Waszym związku będzie się utrzymywała czy nie, zależy tylko od Was, a nie ot tego czy nosicie na palcu obrączkę. Nie zapominajcie więc, by starać się o siebie każdego dnia. Niezależnie od tego, czy jesteście małżeństwem, czy żyjecie na „kocią łapę’!

Zdjęcie: Pixabay.com CC0

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu