Nadopiekuńczość

Kobiety są z natury bardziej opiekuńcze od mężczyzn. Wychowują dzieci, pielęgnują domowe ognisko i troszczą się o swoich partnerów. Problem pojawia się wówczas gdy troska przeradza się w nadopiekuńczość.

 

nadopiekuńczość

 

Nadopiekuńcza żona

W błędne koło wpadamy wówczas gdy odgadywanie i spełnianie potrzeb partnera jest dla nas ważniejsze od nas samych. Zwyczajna, codzienna i zupełnie naturalna troska ustępuje wówczas miejsca nadopiekuńczości. Kobiecie wydaje się, że partner sam sobie kompletnie nie poradzi i koniecznie musi mu pomóc. Często wyręcza męża we wszystkim i zdarza się, że bierze na siebie wszelkie obowiązki. Sama przygniata się nadmiarem obowiązków i ma do partnera żal, że on nie docenia jej poświęcenia. Tymczasem stłamszony mężczyzna zaczyna się dusić. Zamiast wdzięczności czuje złość, chęć ucieczki i związek powoli się zaczyna rozpadać.

 

Dlaczego kobiety bywają nadopiekuńcze?

Nadopiekuńczość u kobiet bierze się głównie z dwóch powodów. Po pierwsze powielają one wzorce zachowań wyniesione z domu. Zapewne nie raz słuchały, że dziewczynka powinna umieć gotować, prać, wspierać męża, wychowywać dzieci i opiekować się domem. Drugą grupą kobiet chorobliwie nadopiekuńczych są dziewczyny pochodzące z rodzin rozbitych lub patologicznych, gdzie rodzice nie stworzyli im 'spokojnego, ciepłego gniazda' i emocjonalnego bezpieczeństwa. Gdy już dorosną uzależniają się emocjonalnie od swoich partnerów i dzieci. Poświęcają swoje życie innym, aby być docenianymi i kochanymi. Swoje potrzeby odkładają na bok i realizują się poprzez zaspokajanie potrzeb innych.

 

Nadopiekuńczość a kontrola

Nadopiekuńcza żona ma jednak ukryty, bardzo często zupełnie nieuświadomiony cel. Ogromną potrzebę kontrolowania mężczyzny, a ma to służyć uzależnieniu go od siebie. Często kobiety myślą, że skoro w domu ma wszystko, a sam nic nie potrafi to nigdy nie odejdzie do innej.

 

Takiej kobiecie wydaję się, że wie wszystko o partnerze. Doskonale zna jego marzenia, obawy, potrzeby i słabości. Gdy ten nie radzi sobie z czymś partnerka czuje satysfakcję i ma silne poczucie bycia niezastąpioną. Dowartościowuje się jednocześnie nieświadomie ograniczając wolność innych.

 

Aby nie wpaść w błędne koło:

  • nie uszczęśliwiaj partnera na siłę;
  • przestań martwić się, że jeśli nie zrobisz mu kanapki będzie głodny. Przecież zanim Cię poznał musiał coś jeść;
  • nie duś w sobie emocji;
  • sprawiaj sobie małe przyjemności;
  • znajdź czas tylko dla siebie;
  • rozwijaj własne zainteresowania i hobby;
  • inwestuj we własny rozwój;
  • bądź asertywna i pamiętaj że nie masz obowiązku usługiwać mężowi.

 

Pamiętaj także, że mężczyzna chciałaby mieć w Tobie partnerkę, a nie sprzątaczkę i kucharkę. Nie podejmuj za niego wszelkich decyzji i nie wytykaj wszystkich błędów. Nie udowadniaj na każdym kroku, że wiesz lepiej lub jesteś bardziej zaradna. Daj mu odetchnąć. Pozwól być samodzielnym. Pamiętaj, że partner nie jest Twoją własnością, a 'zagłaskiwanie kotka na śmierć' może tylko zaszkodzić Waszemu związkowi.

 

Zdjęcie: Fotolia by © Gina Sanders All right reserved

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Październik 5, 2016
Mam takie same zdanie.