Moczenie się wtórne i pierwotne: na czym polega różnica? Kiedy udać się do lekarza, a kiedy do psych

Data:
Nocne moczenie się dzieci jest podwójnie problematyczne. Z jednej strony zawstydza malucha i wyklucza go z pewnych rozrywek, z drugiej – stanowi wielki powód do niepokoju dla rodziców. Dlaczego niektóre dzieci kontrolują pęcherz w dzień, a w nocy moczą łóżko? Dlaczego inne zaczynają siusiać w nocy, choć wcześniej im się to nie zdarzało? I gdzie szukać pomocy?
 
moczenie wtórne
 
Spis treści:
 
 

Moczenie pierwotne a moczenie wtórne – różnice

W specjalistycznej prasie możemy spotkać z pojęciami „moczenie pierwotne” oraz „moczenie wtórne” – część rodziców nie wie, czym te dwa problemy się różnią. Wyjaśnimy zatem – o moczeniu pierwotnym mówimy w sytuacji, w której nigdy nie doszło do znaczącej przerwy w oddawaniu moczu do łóżka. Innymi słowy, 6-latek od czterech lat panuje nad pęcherzem w dzień, ale w nocy co rusz zdarzają mu się „wpadki”. Od razu należy tutaj dodać, że niektóre dzieci siusiają niemal jak niemowlęta – zdarza się, że i dziewięciolatek może moczyć się nawet dwa razy w ciągu nocy.

Moczenie wtórne to z kolei takie, które było poprzedzone przerwą. Obrazując – 5-letni chłopczyk już od drugiego czy trzeciego roku życia budził się w nocy na siusiu, ale nagle przestał to robić.

Moczenie pierwotne – przyczyny

Bardzo często zdarza się, że do lekarza zgłaszają się rodzice np. 4-letniego dziecka, które moczy się w ciągu nocy. Najczęściej malec zostaje skierowany na podstawowe badania (przede wszystkim USG pęcherza moczowego), ale na tym diagnostyka się kończy. Specjaliści są bowiem zdania, że o problemie moczenia nocnego pierwotnego można mówić dopiero, gdy dziecko ukończy  5-6 lat – wcześniej organizmowi daje się czas na zdobycie umiejętności reagowania na sygnały wysyłane z pęcherza.

U niektórych dzieci rzeczywiście się to sprawdza, ale u znacznej części – niestety nie. Ze statystyk wynika, że problem moczenia nocnego dotyka około 8% sześciolatków, 6% siedmiolatków, 5% ośmiolatków, 5% dziewięciolatków oraz 4% jedenastolatków. Jakie są przyczyny ich kłopotów?

Przyczyny pierwotnego moczenia się:

  • Zbyt duża ilość moczu produkowanego nocą

W okresie nocnego wypoczynku u zdrowej osoby dochodzi do znacznego zagęszczenia moczu. Jednak u niektórych dzieci – głównie za sprawą niedoboru wazopresyny, tak się nie dzieje.

  • Mała pojemność pęcherza

Pęcherz może być po prostu mały – wówczas szybko dochodzi do jego wypełnienia, co skutkuje moczeniem nocnym.

  • Bardzo twardy sen dziecka

Niestety, często to jedyna przyczyna problemów. Niektóre dzieci śpią tak mocno, że nie budzą się do końca nawet, kiedy rodzice biorą je pod prysznic i myją po zmoczeniu łóżka.

  • Zaburzenia anatomiczne dolnych dróg moczowych

Czyli na przykład nieprawidłowa budowa pęcherza.

 

Moczenie pierwotne – jak je leczyć?

Aby rozpocząć leczenie, niezbędne jest udanie się do nefrologa dziecięcego. Ten prosi rodziców o prowadzenie specjalnego dziennika, w którym zapisuje się incydenty moczenia, a także ilości wypijanych płynów i oddawanego przez dziecko moczu (w ciągu doby). Następnie maluch otrzymuje leki, np. zagęszczającą mocz desmopresynę. Jeśli okaże się, że lek działa, po trzech miesiącach robi się przerwę i kontroluje, czy młody pacjent znowu zacznie moczyć łóżko. Jeśli tak – leczenie jest kontynuowane.

Moczenie wtórne – przyczyny

O zupełnie innych przyczynach mówimy, gdy dziecko zaczyna moczyć się po dłuższym okresie (minimum 6 miesięcy) nocnej kontroli nad pęcherzem. Wówczas „winę” za problem ponosi zazwyczaj duży stres przeżywany przez dziecko.

 

Możliwe przyczyny moczenia wtórnego:

  • rozwód rodziców
  • poważne zmiany życiowe (zmiana miejsca zamieszkania, zmiana szkoły)
  • śmierć członka rodziny
  • narodziny rodzeństwa
  • kontakt z treściami nieodpowiednimi dla dziecka (pełnymi przemocy, pornograficznymi)
  • molestowanie seksualne
  • problemy z rówieśnikami

Moczenie wtórne – leczenie

Jeśli dziecko zaczyna siusiać do łóżka po długiej przerwie, należy obrać dwie drogi postępowania. Pierwsza to wizyta u nefrologa, który skieruje was na podstawowe badania (krwi, USG jamy brzusznej i pęcherza), druga to z kolei udanie się do psychologa.

Uwaga! Nie zakładaj, że gdyby dziecko miało jakieś problemy natury psychicznej, przeżywałoby lęk albo przejmowało się jakimś innym doświadczeniem, to na pewno wiedziałabyś lub wiedziałbyś o tym. To wcale nie jest takie oczywiste. Dodatkowo udowodniono, że w niektórych przypadkach chętniej zwierzamy się (zarówno dzieci, jak i dorośli) osobie obcej, profesjonaliście, niż komuś bliskiemu.

Moczenie nocne – problem całej rodziny

Rodzice, których dziecko moczy się w nocy, często używają zwrotu: „mam z nią problem”, „no mam z nim kłopoty”. Należy tutaj wyjaśnić, że moczenie się nocne to nie problem samych rodziców, ale i całej rodziny. Dziecko budzące się na mokrym prześcieradle, świadome tego, co się stało, przeżywa ogrom negatywnych emocji – od wstydu, przez niezrozumienie, po zawód sobą. Maluchowi z takimi problemami grozi obniżenie samooceny, jego sytuacji nie poprawia także fakt, że nie może uczestniczyć w największych dziecięcych atrakcjach – kilkudniowych, klasowych wycieczkach czy noclegach u członków rodziny. Doświadczanie moczenia nocnego to – mówiąc wprost, koszmar każdego kilkulatka.

Jak reagować na moczenie nocne u dzieci?

Większość rodziców reaguje złością i rozdrażnieniem na widok mokrego łóżka i charakterystycznego zapachu w pokoju dziecka. Niektórzy zmuszają dzieci 6-cio czy 7-mio letnie do zakładania pieluch. Inni obiecują nagrody albo grożą karami. Wszystkie te próby radzenia sobie z problemem można opisać bardzo krótko: są złe. Istnieje jednak kilka ważnych zasad, które pomogą wam w tej trudnej sytuacji:

  • Pamiętaj, że macie do czynienia z problemem, w wielu przypadkach zdrowotnym. Krzyczenie na dziecko z powodu zmoczenia łóżka można śmiało porównać do karania je za odruch kaszlu w okresie infekcji.
  • Bądź wsparciem dla swojego dziecka. Nie martw się – będąc miłym/-ą nie sprawisz, że dziecko poczuje „przyzwolenie” na siusianie do łóżka, to tak nie działa! Ono samo czuje się skrępowane i marzy o pokonaniu problemu. Bądź mu zatem wsparciem, uśmiechnij się, powiedz „Poradzimy sobie z tym, spokojnie. Czasem tak jest. Masz tu świeżą piżamkę”.
  • Nie zmuszaj dziecka do zakładania pieluchy. To ogromne upokorzenie dla każdego kilkulatka.
  • Zobrazuj dziecku plan działania. Wyjaśnij, że macie problem, z którym należy udać się do specjalistów i właśnie to planujecie. Skoro wy wiecie, że należy dziecko diagnozować i leczyć, to ono tym bardziej powinno mieć tego świadomość. W przeciwnym razie może tkwić w przekonaniu, że to jego wina.

 

 

Polecane lektury:

Doris Brett „Bajki, które leczą” cz. I i II, Wyd. GWP

Łukasz Durajski, „Zdrowie twojego dziecka”, Wyd. Esteri

 

 

 


Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Bądź pierwszą osobą która skomentuje artykuł.