Seks video

Nie ma co się oszukiwać – rutyna wkrada się w każdy związek i w pewnej mierze odbija się również na życiu seksualnym. Choć już nie jest tak romantycznie jak kiedyś, są sposoby na to, aby nieco ożywić Wasze relacje łóżkowe. Idąc śladem celebrytów, jednym ze sposobów może być nakręcenie seks video.

 

seks video

 

Nakręcenie filmu, zwłaszcza jeśli głównym motywem jest seks, na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem proste. Nie zapominajmy jednak, że praktyka czyni mistrza, a od włączenia kamery, do geniuszu kina jeszcze daleko.

 

Wasze pierwsze seks video

  • Scena I, ujęcie I - Gdy już zdecydujecie się na nakręcenie seks video, niech napisanie scenariusza nie pozbawi Was wszystkich sił. Postawcie na spontaniczność – nie trudno uruchomić Wasze, być może dotąd skrywane, fantazje erotyczne i po prostu wcielić je w życie lub zacząć nieco konserwatywnie od kilku ulubionych i sprawdzonych pozycji. Czerpcie z tego przyjemność tak, jak za każdym razem i nie starajcie się za wszelką cenę korzystnie wypaść w kadrze. Zbytnie myślenie o kamerze odbierze Wam możliwość dobrej zabawy.
  • Szybki numerek - Powiedzmy, że nie dłuższy niż 15 minut. Główną zaletą i zarazem ideą seks taśmy jest to, że możecie oglądać ją z partnerem zawsze, kiedy macie na to ochotę. Zrezygnujcie z ponadgodzinnej pełnometrażówki, nawet gdyby seks był wówczas gorętszy, niż kiedykolwiek przedtem.
  • Światło, kamera, akcja - Dobre oświetlenie jest kluczem do zrobienia dobrego ujęcia. Najbardziej prawdopodobne jest, że pozostaniecie przy jednym ujęciu, dlatego warto zadbać o to, by zamiast Was, lampa nie oświetlała nieistotnych szczegółów. Najrozsądniej jest ustawić światło lampy na łóżko… bądź inne miejsce, w którym zamierzacie rozegrać główną „akcję” filmu. Jeśli nie macie kolorowych, na przykład czerwonych żarówek, dobrym sposobem na rozproszenie światła jest przysłonięcie lampy kawałkiem papieru lub zasłony. Upewnijcie się jednak, że to nie grozi pożarem.
  • Make – up - Jak na aktorów przystało powinniście wyglądać jak należy. Nie chcecie chyba, by w połowie akcji, któremuś z Was nagle przypomniało się, że zapomniał o make-upie, nie zgolił zbędnego owłosienia lub zapomniał zamaskować krosty na twarzy. Zacznijcie kręcić wtedy, gdy jesteście na to gotowi i pewni siebie. Dopiero wówczas może przyjść czas na „Show Time”!

Fabułę seks video pozostawmy Waszej kreatywności… I powracając do sław – lepiej schowajcie taśmę tam, gdzie nikt jej nie znajdzie. Zwłaszcza gdy po domu kręcą się Wasi milusińscy odkrywcy.

 

Autor: Sylwia Wanowicz

Zdjęcie: Fotolia by © jw blinn All right reserved

Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu