Leki a karmienie piersią

Wiele karmiących mam odwiedzając lekarza słyszy, że zanim rozpoczną jakiekolwiek leczenie powinny odstawić dziecko od piersi. Tymczasem karmiąc piersią można się leczyć i to nie tylko chorując na przeziębienie. Wiele leków jest bezpiecznych podczas karmienia, zdecydowanie więcej jest dozwolonych podczas karmienia niż podczas ciąży.

 

fot. Fotolia

U kobiet karmiących konieczne jest zachowanie zwiększonej ostrożności przy planowaniu farmakoterapii, ale istnieje możliwość ustalenia takiego planu leczenia, który będzie bezpieczny i dla mamy, i dla jej dziecka.

 

Które leki można stosować w okresie karmienia piersią?

Dostępne są zestawienia, w których znajdują się informacje o tym, które leki można stosować będąc karmiącą mamą. W klasyfikacjach tych branych jest pod uwagę szereg czynników, takich jak np.:

  • to, czy zaobserwowano jakieś problemy u dzieci po tym, kiedy ich karmiące mamy zażywały dany lek
  • wielkość cząsteczek leku (im są one większe, tym mniejsze szanse na to, iż przedostaną się one do kobiecego pokarmu)
  • rozpuszczalność (kiedy lek jest rozpuszczalny w wodzie, to nikłe są szanse na jego przejście do mleka – inaczej jest już wtedy, kiedy dana substancja jest rozpuszczalna w tłuszczach)
  • czas półtrwania danej substancji czy szybkość wydalania jej z organizmu mamy (leki o długim okresie półtrwania – czyli te, które długo pozostają w organizmie niezmienione – mają większe możliwości przechodzenia do pokarmu mamy; podobnie jest z substancjami, które są wolno usuwane z organizmu)

 

Które leki można brać podczas karmienia piersią – prof. Hale odpowie

Zasadniczo najpopularniejszą klasyfikacją, która dotyczy bezpieczeństwa stosowania różnych leków w okresie laktacji, są Kategorie Ryzyka Laktacyjnego według prof. Hale’a. Wyróżnia się pięć takich kategorii:

  • L1: środki najbezpieczniejsze, które stosowane były przez dużą liczbę karmiących matek i w których przypadku nie zauważono niekorzystnych efektów u dzieci,
  • L2: leki bezpieczne, których skutki działania obserwowano na mniejszej liczbie karmiących i ich dzieci; ryzyko wystąpienia niekorzystnych efektów u dziecka jest ostatecznie mało prawdopodobne,
  • L3: leki, które mają możliwość wywołanie niepożądanych reakcji u dziecka, ale ryzyko ich wystąpienia jest stosunkowo niskie,
  • L4: preparaty, które mogą być szkodliwe, aczkolwiek czasami korzyść z ich zastosowania może przewyższać wszelkie możliwe ryzyko dla dziecka,
  • L5: leki szkodliwe, których stosowanie uniemożliwia karmienie dziecka piersią.

 

Jak zapewne łatwo się domyślić, kiedy tylko jest to możliwe, karmiącej mamie zalecane jest zażywanie tych leków, które zaliczane są do kategorii L1.

 

Najczęstsze problemy spotykane w trakcie laktacji i możliwości ich leczenia

Ból głowy a karmienie piersią

Ból głowy występuje często u karmiących mam. W ich przypadku nie stosuj aspiryny – choć ryzyko wystąpienia niekorzystnych jej działań jest stosunkowo niskie, to jednak pewne zagrożenie istnieje (lek może wpływać niekorzystnie przede wszystkim na dziecięcą wątrobę). Zdecydowanie bezpieczniej skorzystać z ibuprofenu czy paracetamolu – oba wymienione leki uznawane są za bezpieczne w okresie karmienia piersią.

 

Ból gardła a karmienie piersią

W przypadku bólu gardła pacjentka może skorzystać z wymienionych wyżej środków, ale i wspomóc się może różnymi preparatami przeznaczonymi właśnie do łagodzenia bólu gardła w postaci sprayu, tabletek do ssania czy syropów ziołowych. Działają one miejscowo i nie przechodzą do mleka.

 

Kaszel  a karmienie piersią

jest kolejną dolegliwością, z którą mogą zmagać się karmiące mamy. W jego przypadku – jeżeli pacjentka doświadcza suchego kaszlu – możliwe jest zażywanie leków zawierających dekstrometorfan. Unikać z kolei zdecydowanie trzeba tych leków, które w swoim składzie mają kodeinę – jej stosowanie może już stwarzać zagrożenie dla malucha.

 

Grypa a karmienie piersią

Co z grypą? Otóż w przypadku tego schorzenia najistotniejsza jest profilaktyka – zarówno ciężarnym, jak i kobietom karmiącym piersią zaleca się szczepienia przeciwko grypie. Nie wszystkie mamy jednak z nich korzystają i w efekcie mogą one zachorować na tę chorobę wirusową. W takim przypadku najistotniejsze jest postępowanie objawowe – łagodzenie gorączki, dolegliwości bólowych oraz dbałość o nawodnienie organizmu. Jeżeli grypa u mamy zostanie rozpoznana w ciągu pierwszych dwóch dób od wystąpienia jej objawów, to możliwe jest, iż zostanie jej zalecony lek przeciwwirusowy – oseltamiwir. Preparat w pewnym stopniu przenika do kobiecego mleka, jeżeli jednak korzyści z jego stosowania wydają się ewidentne, to wtedy skorzystanie z niego jest jak najbardziej uzasadnione.

 

Grypa jest chorobą wirusową, u mamy mogą jednak wystąpić również i infekcje bakteryjne – zapalenie gardła, zapalenie płuc czy zapalenie zatok. W sytuacji, kiedy są one spowodowane właśnie przez bakterie, konieczne jest zastosowanie antybiotykoterapii. Mamy się jej nierzadko obawiają myśląc, że przez to nie będą one mogły karmić piersią – nic bardziej mylnego. Tak naprawdę najpopularniejsze antybiotyki, takie jak m.in. penicyliny czy cefalosporyny, są bezpieczne dla dziecka i w trakcie ich zażywania możliwe jest karmienie piersią. Jeżeli zaś chodzi o antybiotyki, których zalecania unika się w trakcie laktacji, to tutaj wspomnieć trzeba przede wszystkim o tetracyklinach oraz chloramfenikolu.

 

Leczenie mamy karmiącej piersią: warto pamiętać

Nie tylko wybór odpowiednich dla karmiącej mamy preparatów jest ważny w przypadku farmakoterapii w okresie laktacji. Pamiętać należy również i o kilku innych aspektach.

  • Kiedy to możliwe, staraj się łagodzić swoje dolegliwości przy użyciu metod naturalnych. Czasami sok malinowy (najlepiej domowej roboty!) czy miód pszczeli naprawdę pomagają szybciej zwalczyć infekcję.
  • Pamiętaj o nawodnieniu organizmu. Odpowiednia ilość wody w ciele mamy to sprawa po prostu kluczowa. W czasie różnych chorób – szczególnie tych przebiegających z gorączką – z organizmu tracone są większe niż zazwyczaj ilości wody. To zaś sprzyja odwodnieniu: problemu tego bagatelizować nie wolno, ponieważ może on doprowadzić do upośledzonej produkcji mleka. Nie ma więc wyjścia, droga Mamo: jeżeli nawet w czasie infekcji nie masz ochoty przyjmować płynów, to dla dobra zarówno swojego, jak i maluszka, po prostu musisz to robić!
  • Kupując jakiekolwiek leki, staraj się wybierać te o jak najmniej skomplikowanym składzie. Wiele spośród popularnych, dostępnych bez recepty, preparatów na przeziębienie zawiera nie tylko substancje bezpieczne w czasie laktacji, takie jak paracetamol. W części z nich obecna jest chociażby pseudoefedryna, która karmiącym mamom – ze względu na to, że może ona hamować laktację – jest odradzana.
  • Zastanów się, kiedy przyjmować leki. Nie jest tak, że mama połknie tabletkę i po kilku minutach znajdzie się ona w jej mleku – potrzebny jest do tego czas. Z tego właśnie powodu zalecane jest, aby leki brać bezpośrednio po zakończeniu karmienia (czasami, choć rzadziej, można się zetknąć z opinią, aby zażywać farmaceutyki bezpośrednio przed karmieniem). Stężenie leku we krwi mamy, jak i w jej mleku, dynamicznie się zmienia – stopniowo narasta, a potem spada, w związku z czym najkorzystniej jest karmić dziecko wtedy, zanim to jeszcze lek przedostanie się do mleka lub wtedy, kiedy stężenie leku w mleku będzie już stosunkowo niskie.
  • Uważnie wybieraj leki. W czasie laktacji najkorzystniej jest zażywać leki w najmniejszej skutecznej dawce. W związku z tym nie powinno się brać od razu trzech tabletek na ból głowy (nawet jeżeli przed ciążą to właśnie dopiero taka ilość doprowadzała do ustąpienia problemu). Ważny jest również rodzaj leku – karmiąc piersią najlepiej unikać preparatów o wzmocnionym działaniu (forte). Kiedy to tylko możliwe, należy wybierać leki w postaci do stosowania miejscowego – kremy, maści czy tabletki do ssania (w ich przypadku – inaczej niż w przypadku leków doustnych – możliwość, że ich substancje czynne przejdą do pokarmu, jest zdecydowanie mniejsza).
  • Jeżeli w trakcie swojej antybiotykoterapii zauważysz u malucha luźniejsze stolce – nie wpadaj w panikę. Takowy efekt bywa następstwem antybiotykoterapii. W razie jego wystąpienia (a czasami nawet przed, w ramach profilaktyki) mama – a także jej maluszek – może zażywać probiotyki.
  • Kiedy nie masz pewności – zawsze zapytaj lekarza. W sytuacji, kiedy mama nie wie, czy może stosować dany lek, czy też nie, zawsze najbezpieczniej jest porozmawiać o tym ze swoim lekarzem.

 

Odstawienie od piersi na czas leczenia

Czasami mamom zalecane jest stosowanie leków, przez które nie mogą karmić piersią (na przykład antybiotyk tetracyklina lub sulfonamidy). Takie ograniczenia mogą obowiązywać np. przez dwa tygodnie. Aby pacjentka mogła wrócić do karmienia naturalnego, należy o to zawczasu o to zadbać. W okresie, kiedy karmienie będzie przeciwwskazane, zalecane jest regularne odciąganie mleka. Dzięki takiemu postępowaniu redukowane jest ryzyko wystąpienia zaburzeń laktacji, zwiększają się z kolei szanse na to, że będzie możliwy powrót do efektywnego karmienia dziecka piersią.

 

 

Czytaj również:

Laktacyjny Leksykon Leków - klasyfikacja ryzyka laktacyjnego prof. Hale'a

Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Październik 7, 2018
@Kaśka, a Ty ją może stosowałaś? Faktycznie pregna dostarcza tego co niezbędne?
Ocena:
Październik 5, 2018
Malwina przede wszystkim nie jest tak przeładowana witaminami, zawiera tylko to co PTG zaleca, to jej ogromny plus.
Ocena:
Wrzesień 28, 2018
@kornela a dlaczego akurat pregna plus ? Co m takiego super w sobie że warto po nią sięgnąć ?
Ocena:
Wrzesień 19, 2018
Mi lekarz pozwolił ''w razie wu'' brać paracetamol. To jeden z bezpieczniejszych leków w trakcie karmienia. Poza tym oczywiście suplementy - u mnie sprawdza się Pregna Plus. Do tego dużo ruchu z dzidziusiem na spacerach, zbilansowana dieta i jestem zdrowa jak ryba! :D
Ocena:
Wrzesień 12, 2018
no to np. mój lekarz wskazał na suplementy kompleksowe. Wybrałam Pregna +. No ale oczywiście dieta jaką stosowałam w ciąży (prócz zachcianka :p) była bogata we wszystko, co ważne dla rozwoju dziecka. mnóstwo warzyw, ryb, chudych mięs, lodów czekoladowych, owoców i nieprzetworzonych potraw.
Ocena:
Sierpień 23, 2018
jedyne "leki" jakie powinniśmy zażywać w ciąży to odpowiednie suplementy po konsultacji z lekarzem prowadzącym ciążę. Wiem, że wiele matek się boi ale są to preparaty stricte przygotowane pod ciążę
Ocena:
Sierpień 16, 2018
Ja jedynie brałam nospę, jak do tej pory nie byłam przeziębiona i nie musiałam używać mocniejszych leków. Co do laktacji, to i ja miałam chwilę zwątpienia,kiedy z dnia na dzień pokarmu brakowało. Idąc za namową koleżanki kupiłam, wspomniany przez Laurę lactosan, który wszystko unormował. Widać każda kobieta może przejść kryzys laktacyjny.
Ocena:
Sierpień 16, 2018
chyba nie da się zjeść tylu ryb i szpinaku by dostarczyć odpowiednią ilość kwasu foliowego i kw. omega 3 podczas karmienia... o jodzie nie wspominając.
Ocena:
Sierpień 1, 2018
znam go, ma bardzo przyjemny karmelowy smak i fanie wspomaga laktację. Myślę, że dzięki temu nie miałam żadnych kłopotów z karmieniem mojego ukochanego synka.
Ocena:
Lipiec 30, 2018
Nie brałam leków zagrażających zdrowiu mojego dziecka, pytałam swojego ginekologa. Zresztą bardzo walczyłam o prawidłową laktację i nie chciałam rezygnować. Przez ostatnie dwa miesiące piłam lactosan mama, do tego przykładałam często dziecko do piersi i za każdym razem sprawdzałam czy prawidłowo chwyta pierś. Drobna infekcja nie jest powodem by rezygnować z karmienia.
Ocena:
Lipiec 23, 2018
Dziękuję bardzo za ten artykuł, gdyby nie on, męczyłabym się z zapaleniem zatok dalej, ale pokazałam lekarce rodzinnej ten leksykon i była zainteresowana, nic nie wiedziała o tym, powiedziała, że chętnie jeszcze doczyta. Byłam w szoku, że mnie wysłuchała, a przecież nie jestem ani lekarzem ani nie mam wykszt medycznego