Ciąża przenoszona

"Kiedy nadejdzie ten dzień?" – nie może się doczekać przyszła mama, tata, ale i dalsza rodzina. Wszyscy z niepokojem czekają na narodziny malucha, a on zwleka i zwleka. Tak naprawdę to niewiele dzieci rodzi się dokładnie w wyznaczonym dniu, jest to raczej data orientacyjna.

 Ciąża przenoszona

 

W terminie, to znaczy kiedy?

Data porodu jest tylko datą przewidywaną. Ciąża trwa około 266 dni, jeśli więc datę porodu oblicza się na podstawie daty ostatniej miesiączki (a cykl może mieć różną długość, nie zawsze trwa 28 dni) to kalendarz ciąży wskazuje, że dziecko może urodzić się w 38 tygodniu, ale równie dobrze w 42. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku dziecko uznawane jest za urodzone w terminie. Dopiero ciąża, która trwa dłużej niż 42 tygodnie, uznawana jest za przenoszoną.

 

Poród po terminie

Końcówka ciąży jest męcząca: wielki brzuch, ból kręgosłupa, utrudnione schylanie się, zgaga, skurcze, trudności w oddychaniu i zmęczenie oczekiwaniem na dziecko. Większość mam marzy o tym, żeby dzień porodu nadszedł jak najszybciej. Kiedy więc mija wyznaczona data, zaczyna się skrupulatne odliczanie i niekończące się pytania rodziny oraz znajomych. Tymczasem wszystko zależy od stanu łożyska. Jeśli jest ono wydolne, ilość płynu owodniowego jest odpowiednia, a dziecko czuje się dobrze, to do porodu może upłynąć jeszcze kilka dni. W tym czasie dziecko zbiera siły, gromadzi tkankę tłuszczową, rośnie.

Jednak począwszy od dnia terminu lekarz uważniej monitoruje ciążę, zaleca częstszą kontrolę, regularnie bada czynność serca dziecka (KTG), ocenia stan łożyska. Matka powinna kontrolować ruchy maluszka. Jeżeli lekarz stwierdzi, że stan mamy i dziecka są dobre, to zaleci czekanie. Jeżeli natomiast pojawią się jakiekolwiek nieprawidłowości, albo upłynęło 14 dni po terminie, to skieruje przyszłą mamę do szpitala. Tam, jeżeli stan dziecka się pogorszy, może zostać podjęta próba wywołania porodu. Jednak wywoływanie porodu nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo takie porody często są dłuższe i trudniejsze, najlepiej więc poczekać aż dziecko samo zdecyduje się na opuszczenie łona matki, o ile tylko nie dzieje się nic niepokojącego.

Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu