Kto powinien odprowadzać dziecko do przedszkola?

Gdy nasz maluch kończy trzy lata, nadchodzi ten ważny moment dla całej rodziny – pójście do przedszkola. Niektóre dzieci radzą sobie z tym bardzo dobrze, ale są też takie, które rozstają się z wielkim trudem. Przeważnie odprowadza mama - ma więcej czasu, ale też ma często silniejszą więź z dzieckiem. Bo w końcu to matka najczęściej zostaje z dzieckiem w domu na urlopie macierzyńskim, czy też wychowawczym. Przez to jest z dzieckiem niemalże cały czas. Tata może mieć nieco ułatwione zadanie, jako ten, który codziennie wychodzi do pracy i znika na parę godzin. Jak najlepiej zorganizować poranne pożegnania?

 

dziecko, przedszkole, mama, przedszkolak

 

Tata, bo "chłopaki nie płaczą"?

Wiadomo, że początki w przedszkolu bywają trudne. Nawet bardzo trudne i łzawe. Nie ma tutaj znaczenia, czy odprowadzamy do przedszkola synka, czy córkę - pożegnanie bywa bolesne. Wiele razy sam widziałem, jak niejedna mama sama nie była w stanie pożegnać się ze swoim dzieckiem, we łzach obawiając się zostawienia go w przedszkolu na cały dzień. "Chłopaki nie płaczą", więc tata ma łatwiej - czy to on powinien odprowadzać malucha do przedszkola? To oczywiście tylko stereotyp, bo łzy za ukochanym dzieckiem zostawianym po raz pierwszy w przedszkolu, mężczyzna też może uronić i nie będzie to nic złego. Ale tacie o wiele łatwiej przekonać swoje dziecko - zwłaszcza, jeżeli jest to syn - że trzeba być "twardym" i pokazać, że "jest się facetem" i przyjąć "na klatę" nowe obowiązki. Dlatego często dziecku łatwiej rozstać się z tatą niż z mamą.

 

Z drugiej strony, skoro mama opiekowała się maluchem w początkowym okresie, to łatwiej jej będzie przygotować je na kolejny etap - przez rozmowy, zabawę w przedszkole czy nawet uczestniczenie w otwartych dniach przedszkola. Dzięki temu, że to właśnie mama zajmowała się dzieckiem, łatwiej będzie mu zaakceptować fakt, że teraz ona wraca do pracy, a ono idzie do przedszkola. Ale oczywiście pierwsze nie wyklucza drugiego ;-).

 

 

Praca - to ona wyznacza rytm

Większość z nas pracuje w stałym – by nie napisać wprost, że rutynowym - trybie. Na stałą godzinę wychodzimy do pracy, o stałej godzinie wracamy do domu. I najczęściej to ten rytm ma największe znaczenie przy wyznaczaniu osoby odpowiedzialnej za opiekę nad dzieckiem, na drodze dom - przedszkole - dom. Decyzja ta zależy od godziny, na którą mama i tata muszą być na swoich miejscach pracy, zależy również od godziny, od której otwarte jest przedszkole. Jeśli to nasz przypadek, to tak naprawdę nie mamy większego wyboru.

 

A może dziadek?

Co jeśli nie rozpoczynamy dnia rutynowo? Rodzice mają zmienne godziny pracy, w różnych porach wychodzą z domu i wracają z pracy. To również determinuje wybór, który rodzic zawozi i odbiera dziecko z przedszkola. Nieraz zdarza się tak, że żaden z rodziców nie może odebrać lub zawieźć dziecka do przedszkola. Wtedy oczywiście kontakt z dziadkami i wnuczek lub wnuczka zostają odwiezieni lub odebrani przez nich – nie tylko rodzice mogą to przecież zrobić. Ba, coraz więcej przedszkoli zdaje sobie sprawę z faktu takiej sytuacji, umożliwiając wpisanie w dokumentach dzieci dodatkowych osób, które będą mogły odebrać dziecko z przedszkola.

I to jest tak naprawdę najlepsze wyjście. Nie możemy przyzwyczaić dziecka, że jest zawsze odwożone i odbierane przez tą samą osobę. Takie zmiany wpłyną pozytywnie zarówno na nas – rodziców – jak i na naszego malucha. Dla nas będzie to wygodne, bo będziemy wiedzieć, że mimo naszych niedogodnych godzin zawsze znajdzie się ktoś, kto zadba o naszego „skarba” – mąż, dziadek, czy nawet ... wujek albo ciocia. Nie trzymajmy się sztywnych zasad, bo prędzej, czy później coś nam „wypadnie” i z naszym dzieckiem nie my pognamy do przedszkola.

Przeczytaj również:

Piosenka: Przedszkole drugim domem >>>

Kiedy dziecko nie chce chodzić do przedszkola? >>>

Zdjęcie: PIxabay.com CC0

Komentarze
Dodaj komentarz
Aktualnie brak komentarzy dla wpisu