Poronienie - objawy i rodzaje poronienia

Poronienie występuje wówczas, kiedy ciąża kończy się przed 22. tygodniem na skutek wydalenia obumarłego jaja płodowego. Według statystyk jedna na pięć zapłodnionych komórek jajowych ulega obumarciu zaraz po zagnieżdżeniu. W pierwszym trymestrze do utraty dziecka, czyli poronienia dochodzi w jednej na sześć ciąż, w drugim - w jednej na pięćdziesiąt.

 

poronienie

fot. Pixabay

 

Przyczyny poronień samoistnych

Prawdopodobieństwo poronienia samoistnego w znacznej mierze zależne jest od stanu zdrowia matki. Wśród czynników ryzyka należy wymienić silne urazy lub wstrząsy psychiczne, stres, obciążenie układu odpornościowego, cukrzycę, choroby genetyczne czy używki (alkohol, papierosy i narkotyki). Do poronienia samoistnego może dojść w przypadku, kiedy wystąpi upośledzenie rozwoju jaja płodowego. Zdarza się też, że jajo płodowe jest puste. Aż 75% wszystkich poronień ma miejsce w pierwszym trymestrze ciąży, czyli przed upływem 12. tygodnia. Największą grupę, bo ponad 60% stanowią poronienia wynikające z nieprawidłowości w budowie i rozwoju zarodka. Wśród nich:

  • wady komórek jajowych
  • wady plemników
  • konflikt serologiczny
  • wady pępowiny
  • wady chromosomalne płodu
  • wady kosmówki
  • wady rozwojowe płodu np. układu nerwowego, czy  krwionośnego
  • wady rozwojowe, guzy, mięśniaki, nadżerki, polipy, zrosty, nowotwory  macicy
  • nieprawidłowy rozwój łożyska- zaśniad groniasty
  • przedwczesne odklejenie się łożyska
  • zaburzenia hormonalne
  • choroby zakaźne np. kiła lub toksoplazmoza
  • urazy mechaniczne
  • wstrząsy psychiczne
  • wiek matki po 38. roku życia
  • powikłania w wyniku zabiegów diagnostycznych np. badań prenatalnych
  • pęknięcie pęcherza płodowego
  • zakażenie wewnątrzmaciczne
  • złe odżywianie
  • zaburzenia czynności tarczycy
  • używki
  • chemia, RTG
  • wcześniejsze poronienia - poronienia wtórne
  • nieprawidłowości immunologiczne - organizm kobiety traktuje zarodek jak intruza i niszczy go

 

Typy poronień

  • wczesne - jednoczasowe - dochodzi do nich w pierwszym trymestrze ciąży. Na tym etapie ciąży jajo płodowe stanowi dość jednolitą, pokrytą kosmkami masę. W chwili poronienia bez problemu oddziela się od błony śluzowej macicy i najczęściej jest wydalane przez organizm w całości. Ponieważ zarodek znajduje się w nienaruszonym worku owodniowym, ten rodzaj poronienia nazywany jest poronieniem zupełnym i objawia się zewnętrznym  krwawieniem.
  • późne - dwuczasowe - do utraty dziecka dochodzi pomiędzy początkiem drugiego, a trzeciego trymestru ciąży. W okresie tym łożysko jest już w pełni wykształcone, a poronienie przebiega dwuetapowo. Zaczyna się od skurczy, po których następuje pęknięcie pęcherza owodniowego, rozwarcie szyjki macicy, a następnie wydalenie przez organizm płodu i łożyska.

 

Pierwszymi objawami poronienia są:

  • krwawienie
  • skurcze
  • odejście wód płodowych
  • bóle brzucha

Najczęściej dochodzi do poronień w pierwszym trymestrze ciąży, niepowikłanych, przebiegających bez wyraźnych objawów. Zazwyczaj niespodziewanie pojawia się krwawienie i może wystąpić stan podgorączkowy. Rzadziej poronienie niepowikłane przebiega z wysoką gorączką około 39 stopni i stanem zapalnym błony śluzowej macicy. U niektórych kobiet dochodzi do powikłań i stanów zapalnych przydatków i otrzewnej. Sporadycznie objawem poronienia może być zakażenie ogólne. Wówczas występują: ropne upławy, dreszcze, wysoka gorączka, zaburzenia świadomości, obniżenie tętniczego ciśnienia krwi, sztywność karku, szybki oddech, skąpomocz, bóle mięśni, zaburzenia krzepnięcia i  bóle brzucha.

 

 

Postacie kliniczne poronienia

  • Poronienie zupełne- wydaleniu z jamy macicy ulega całe jajo płodowe wraz z zarodkiem. Macica jest wówczas pusta i nie wymaga wyłyżeczkowania. Zazwyczaj jest to poronienie bardzo wczesne i najczęściej dochodzi do niego przed upływem 7 tygodnia ciąży. Po tego typu poronieniu krwawienie szybko ustępuje, a  macica ulega zmniejszeniu.
  • Poronienie niezupełne - płód zostaje wydalony wraz z  fragmentami łożyska i kosmówki.  Ponieważ pozostała część tkanek tzw. resztki po poronieniu zalegają w macicy, aby nie dopuścić do krwotoku i zakażenia wewnątrzmacicznego  wymaga ona wyłyżeczkowania. Zabieg ten wykonuje się w znieczuleniu.
  • Poronienie rozpoczynające się - objawia się obfitym krwawieniem, rozpierającym bólem w podbrzuszu i krzyżu oraz  silnymi skurczami macicy i postępującym rozwieraniem szyjki macicy.
  • Poronienie zagrażające -  charakteryzuje się skąpym, bezbolesnymi krwawieniem z dróg rodnych i skurczami macicy. Najczęściej mają one miejsce w pierwszym trymestrze ciąży w dniach przypadających na kolejne menstruacje, czyli w 4, 8 i 12 tygodniu ciąży. Również często dochodzi do nich około 14 tygodnia, gdy obniżeniu ulega produkcja hormonów w ciałku żółtym. Krew jest zazwyczaj czerwona lub ma różowe zabarwienie, czasem jest zmieszana ze śluzem.  Z czasem ciemnieje i przybiera brązowy kolor. Przeważnie krwawienie jest krótkotrwałe. W poronieniu zagrażającym istnieje duża szansa na zachowanie ciąży. Natomiast rokowanie jest niepomyślne gdy: krwawienie trwa 2-3 tygodnie, występują skurcze, przerwy między skurczami trwają coraz krócej, stężenie hCG w surowicy krwi jest za niskie.
  • Poronienie nawykowe - ma miejsce gdy u kobiety wystąpiły już trzy poronienia jedno po drugim. Przyczyną około 55% wszystkich poronień nawykowych są wady rozwojowe zarodka.
  • Poronienie zatrzymane - obumarłe jajo płodowe pozostaje w macicy przez wiele tygodni. Jeżeli obumarłe jajo płodowe pozostaje w macicy ponad 5 tygodni, wówczas może dojść do zagrażającego życiu krwawienia w wyniku zaburzeń krzepnięcia.
  • Poronienie chybione - ma miejsce gdy mimo, że zarodek nie żyje, to ciąża trwa nadal. Obumarły płód może pozostawać w  macicy przez kilka tygodni, a w niektórych przypadkach nawet  miesięcy.


Każde plamienie w ciąży należy skonsultować z lekarzem. Zapewne zleci on wówczas wykonanie badania USG, aby stwierdzić, czy zarodek jest żywy. W 90% przypadków po wizycie na oddziale patologii ciąża kończy się terminowym urodzeniem zdrowego dziecka. Pamiętaj, że jeśli istnieje zagrożenie przedwczesnym porodem, ciąża musi być  regularnie i bardzo starannie monitorowana.

 

Jeszcze do niedawna konflikt serologiczny był dość częstą przyczyną poronienia. Na szczęście dziś dzięki odpowiedniej wiedzy na ten temat i stosownemu leczeniu obecnie bardzo rzadko powoduje stratę dziecka. Najlepiej jeszcze przed zajściem w ciążę sprawdzić, czy w waszym związku nie ma takiego konfliktu. Jeśli jest, już od pierwszych dni ciąży zostaniesz objęta specjalnym programem profilaktycznym.

 

Utrata dziecka i co dalej?

Po poronieniu owulacja pojawia się dość szybko, a miesiączka powraca zwykle w przeciągu  4-6 tygodni. Jeśli poronienie było samoistne i nie zaszła potrzeba zabiegowego czyszczenia jamy macicy, lekarze zwykle nie widzą przeciwwskazań do kolejnej ciąży. Jeśli jednak konieczna była hospitalizacja, wykonano zabieg łyżeczkowania macicy a także zastosowano leczenie farmakologiczne, moment, w którym zaczniemy starać się o kolejną ciąż, najlepiej skonsultować z lekarzem.

 

Czytaj również:

Poronienie a kolejna ciąża - jak pokonać strach

 

 

 

Komentarze
Dodaj komentarz
Ocena:
Czerwiec 18, 2018
:( :(
Ocena:
Maj 21, 2018
Dziewczyny nie poddawajmy się!!! Jestem w tej samej sytuacji co wy wszystkie też jestem po 2 poronieniach !!! Czasem tracę nadzieję a czasem jak czytam wasze posty to nadzieja wraca ... mi została tylko modlitwa do Boga że naprawdę mi się uda donosic i utidzuc zdrowe dziecko że wysłucha mnie i przebaczy wszystko co złe i pozwoli zostać matka !!! Nie wiem ta wew sila pozwala na dalsza walkę i wiem że każda z Was ja posiada !!! Trzymajcie się pamiętajcie nie jesteśmy same !! I Módlmy się do Boga !!!
Ocena:
Maj 19, 2018
nie piszcie w poważnym artykule "utrata dziecka" bo to jeszcze nie jest dziecko, to takie przykre... a sami piszecie że to jajo czy zarodek, więc widocznie nie miało jeszcze tego dziecka być i trzeba być cierpliwą... nie poddaję się po drugim poronieniu mam nadzieję na dziecko ale nie chcę myśleć że utraciłam dwójkę bo to przesada! ufam że będzie dobrze życzę Wam spełnienia marzeń, kto prosi ten w końcu otrzymuje trzymajcie się kobitki
Ocena:
Kwiecień 27, 2018
właśnie straciłam drugą ciążę w 6 tygodniu ciąży ... pół roku temu była ta sama sytuacja.... boję się kolejnej ciąży ...
Ocena:
Kwiecień 27, 2018
Kochane kobiety.
Życie jest darem którego żadna z nas go nie zrozumie póki sama tego nie przeżyje.
Dla tych utrudzonych które z dnia na dzien się obawiają co dalej począć ... nie bójcie się
widocznie taki został zapisany plan dla ciebie. Moja siostra nie usunęła dziecka mając zaledwie 18 lat a teraz oczekuje 6 go, bo właśnie tak miało być. Miaa przejść przez trud rozmowy z Bogiem który zawsze i powtarzam zawsze chce dla nas dobra mimo ze to my z początku złe wybieramy.
Jeżeli my zaufacie On się wszystkim zajmie.
Jeżeli nie potraficie mu zaufać i otworzyć się na jego dobro i ogrom łask, szukajcie przez innych...
1. Msze o uzdrowienie duszy i ciała
2. Wysłuchanie przemowien Witka Wilka
To wszystko może skierować was do ufności ze wszystko będzie dobrze.

Ja sama, po 1 dziecku przez 2 lata z mężem próbowaliśmy się starać o kolejne , niestety z jednym wczesnym poronieniem po drodze. Okazało się ze krew wykazuje totalny brak dni płodnych.
Miesiąc przed spotkaniem ze specjalista abyśmy podjęli chemiczna regulacje hormonów uczestniczyłam we mszy o uzdrowienie duszy i ciała . Maria została zaproszona jako główna prowadząca i omadlajaca nas wszystkich. Tego wieczoru przyszła do mnie. Uczulam uczucie ciepła i ogrom nadzieji. Następnego miesiąca musiałam odmówić spotkanie u specjalisty iż byłam w ciąży.

Mam pięknego zdrowego chłopca.
I nie dzięki mnie oj nie to wszystko dlatego ze prosiłam a zostało mi dane.

Jezus mówi... proście a dostaniecie.

Błogosławię wam wszystkim studnionym, załamanym abyście znalazły iskrę choć najmniejsza a ogień was już sam rozpali
Trzymajcie się najwspanialsze przyszłe mamcie !!!!
Ocena:
Kwiecień 14, 2018
Karina nie zabijaj swojego dziecka ,nigdy sobie tego nie wybaczysz, jesteś już matką, matka powinna chronić swoje dziecko a nie je zabić, ono w oczach Boga ma taką samą wartość jak Ty i każdy z nas, nie rób tego błagam Cię, ono jest niewinne, zobaczysz wszystko się ułoży.
Ocena:
Kwiecień 6, 2018
Ja właśnie straciłam swoje dziecko w 9 tygodniu ciąży i nie mogę sobie z tym poradzić.
Ocena:
Marzec 19, 2018
Heh dziewczyny . Mam 21 lat i po pół roku starań udało nam się jestem w ciąży około 11 tygodnia. Ale brzuszek mi nie rośnie i martwię się ponieważ to dzieciatko pokochałam od pierwszego "testu" . Boje się na każdym kroku ze coś może jest nie tak skoro nic nie widać. Ehh
Ocena:
Marzec 14, 2018
Kochana Karino blagam nie zabijaj swego dziecka(mam nadzieje ze Tego nie zrobilas)to Jest dar Bozy jesli nie chcesz Go mozesz oddac do adopcji pamietaj ze ono ZyjeTak jak i Ty jesli to zrobilas Nigdy sowie tego nie wybaczysz pozwol Zyc innym jak tobie pozwolila twoja matka.napisz czekam
Ocena:
Marzec 12, 2018
Wiele razy w ciągu ostatnich trzech miesięcy kochałam się z chłopakiem i prawie za każdym razem kończyło się wutryskiem we mnie. Do tej pory nie mam objawów ciąży a testy które robie wychodzą negatywne. Czy możliwe ze nosiłam w sobie żywa istotę a doszło do poronienia ?? Nie konsultowałam się z lekarzem bo boje się zawieść . Co mam robić? ?
Ocena:
Luty 19, 2018
Jestem w 18tc i trafiłam do szpitala 10 dni temu z powodu zapalenia pochwy które spowodowalo pekniecie worka owodniowego i odejście wód płodowych, teraz leżę na antybiotykach i czekam aż moje dziecko umrze i serce przestanie bić bo nie ma szans na przeżycie. Jak myślicie ile to może potrwać i w jaki sposób ciąża zostanie zakończona?
Ocena:
Luty 7, 2018
Pierwsza ciążę bliźniaczą miałam obumarła i musialam jechać do szpitala na wyłyżeczkowanie wiec to było w około 11 tygodniu ciąży i było to rok temu . 2 tygodnie temu dowiedziałam się że jestem w 5 tygodniu ciąży ale niestety 10 dni później okazało się że ciąża jest znowu martwa i znowu do szpitala. Niestety nie było tak prosto, ponieważ musialam sama poronic bo organizm już byl do tego przygotowany. Wiec ze szpitala wyszlam 4 dni temu a nie wiem co mam zrobic. Marzymy z.mężem o dziecku ale chyba nie chce być już w ciąży mam.ogromny strach .
Ocena:
Luty 7, 2018
Jestem w 7 tygodniu ciąży. Wiem że źle mnie potraktujecie ale jak usunąć ciążę?
Ocena:
Styczeń 29, 2018
Mam już córeczkę 2letnia , okres powinnam mieć 19stycznia niestety brak.piersi bolą od momentu spodziewane miesiączki jak nie dłużej,zrobiłam dwa testy wynik pozytywny...jestem w szoku ponieważ nie jestem gotowa na drugie dziecko ... Nie mam ślubu ... po prostu nie jestem gotowa ...który to może być tydzień ?
Ocena:
Styczeń 25, 2018
Ja właśnie wyszłam ze szpitala do odrobienia doszło w szóstym tygodniu . Pierwszy raz byłam u lekarza w 7 tygodniu praktycznie do teraz moja pani doktor mówiła że jest wszystko w porządku wyniki dobre dziecko dobrze rośnie . Dopiero w piątek powiedziała że wydaje jej się że dziecko zmalało . Poszłam prywatnie do innego lekarza który skierował mnie do szpitala . Nie miałam żadnych objawów poronienia czułam się świetnie . Tylko teraz co dalej ? Czy pani doktor może za to odpowiedzieć że źle wszystko rozpoznała ? Że za każdym razem tego nie widziała że coś się dzieje ? Może ktoś mi coś poradzi ???
Ocena:
Styczeń 25, 2018
Ja właśnie leżę w szpitalu i spać nie mogę. Wczoraj popołudniu w prawie 14 tygodniu poronilam. Brzuch mnie rano zaczął boleć i kiedy już chciałam jechać na pogotowie ,poczułam ucisk w pochwie ... myślałam że to mój polip ( bo miałam) poszłam do wc i.chciałam go zapłać by dokladnie wytłumaczyć lekarzowi co to było. I tu zaczął się mój horror. To było moje dziecko po prostu je urodziłam, wypadło mi. Mam syna 9 lat i to moje 3 poronienie. Takie szczęście panowało w naszym domu... nawet syn już wiedział.
Ocena:
Styczeń 13, 2018
Ja zaczęłam krwawić tydzień temu w niedzielę, krwi było sporo, początkowo ciemna, potem coraz mniej i jasna. Wg. położnej (mieszkam w Holandii i z takimi sprawami tu muszę się udać) zaczynał by się 5ty tydzień. Zrobiła usg dopochwowe, widoczny pęcherzyk, a w macicy było jeszcze sporo krwi. Początkowo w niedzielę bolał mnie leciutko brzuch i plecy jak na okres, od niedzieli zero bólu, nie miałam też żadnych skurczów ani nie zauważyłam żadnych większych skrzepów powyżej 5mm. Od około wtorku krwawienia tak słabe że starczyła by 1 podpaska na cały dzień. Wczoraj praktycznie 0 krwi a dziś od rana znowu trochę. Jutro znowu mam dzwonić do położonych... Tu w szpitalu powiedzą tylko że im przykro, że tak miało być... Położna chce jeszcze raz sprawdzić czy jednak się udało utrzymać jeśli nic nie wypłynęło, szanse powinny wzrosnąć o 10%. Nie chcę sobie robić nadziei a z drugiej strony nie raz słyszałam o kilkukrotnych "miesiączkach" na początku ciąży... Nie wiem już co mam myśleć...
Ocena:
Styczeń 7, 2018
ja poronilam w 7tyg. w tym czasie pojechalam do szpitala bo dostałam krwawienia, lekarz mnie zapewniał że wszystko jest ok i nie muszę iść do swojego Ginekologa, jeden dzień przeczekalam Ale nadal czułam że coś jest nie tak. Tak więc na drugi dzień pojechałam do swojego Gin. i okazało się że połodu juz nie bylo...7
Ocena:
Styczeń 7, 2018
ja poroniam w 7tyg. dostałam krwawienia pojechałam do szpitala i ok
Ocena:
Styczeń 4, 2018
Ja tez byłam w 7 tyg. I dostałam plamien mam je do teraz
Ocena:
Grudzień 30, 2017
Ja poronilam w 4 tygodniu.Myślałam że dostałam okres lecz niestety nie.W drugi dzień świąt poroniłam.Szybko pojechałam do swojego lekarza,,pokazałam mu zdjęcie,a on potwierdził,ze poroniłam.A tak się cieszyłam,ze córka będzie mieć rodzeństwo.Nadal nie mogę uwierzyć,ze również mnie to spotkało.Robiłam wyniki na betę i wyszły 348 i muszę powtórzyć wyniki.Lekarz mówił zeby lepiej sie obniżył.W macicy nic juz nie ma.Dostalam tabletki na powstrzym anie krwawienia.Czy mam się czym martwić?
Ocena:
Grudzień 16, 2017
Ja poronilam w8 tygodniu obumarcie jestem zalamana to moja piąta ciaza mam 2 zdrowych dzieci ,Za te ostatnia ciąża stoi dużo stresu wiele działo się w moim życiu poza tym mam 40 lat dowiedziałam się o ciąży tydzień wczesniej
Ocena:
Grudzień 7, 2017
2 tyg temu zrobiłam test z moczu wyszły 2 kreski z tym że druga kreska słaba po kilku dniach powtórzyłam itest pozytywny. Umówiłam się na wizytę do gin po badaniu usg nie było pęcherzyka a od ostatniej miesiączki wyszło że to 5 tydz. Ale od 1 grudnia zaczęłam plamic i trwało to do dziś. We wtorek zrobiłam beta hcg i wyszło 29.86 jednostek więc ze skali wyszło że 3 tydz ciazy dziś powtórzyłam po 48h i niestety spadło do 21 więc na swój rozum wychodzi ze poronilam. Wizytę mam w pon wszystko się okaże. To już moje drugie poronienie pierwsze było w marcu. Jestem załamana bo nie wiem czy już się oczyscilam bo krwawienia dużego nie było tylko przy podcieraniu boję się żeby nic mi się nie stało. Co o tym myślicie?
Ocena:
Grudzień 4, 2017
Witam. Ja włAśnie się dowiedziałem ze starcilam moja Hanie :( w 12 tygodniu...tak mi źle dzisiaj i plakac sie chce :/ zaraz jade na konsultacje z anastezjologiem i w środę rano mam zabieg pod narkoza. I tez sie obiawiam oby bylo tylko dobrze'
Ocena:
Grudzień 2, 2017
Witam, Spóźniała mi sie miesiączka 3tyg, ginekolog zalecil mi badania B-HCG.
Kiedy miałam zgłosić sie do lekarza dostalam silnego bólu brzucha i pojawilła się natychmiast miesiaczka ale z miesiaczka pojawiło sie obce ciało tzn, miekka skorka okolo 2,5cm byla koloru kremowo czerwonego esystencja . Nastepnego dnia bylo to samo ttlko ze w mniejszej ilosci. Zglosilam to lekarzowi lecz na to nie zaragowala tylko kazal mi po miesiącu znowu zrobic badania B-HCG
Co mam robic, czy to bylo poronienie, czy bylam w ciąży??
Ocena:
Listopad 22, 2017
Ja tu pisałam w zeszłym roku w grudniu po stracie swojej ciąży.. byłam wtedy załamana, ponieważ długo z mężem staraliśmy się o tego bobaska ale niestety.. myślałam że zawalił mi się świat, miesiąc czasu dochodziłam do siebie.. ale w dniu kobiet dowiedziałam się że znów jestem w ciąży, nie powiem bo bardzo się bałam o tego maluszka. Nie chciałam żeby sytuacja się znów powtórzyła. A teraz siedzę w domu z tygodniowym maluszkiem któremu nie spieszyło się na świat.. Dziewczyny wiem jak bardzo cierpicie w tym momencie ale nie poddawajcie się, będzie naprawdę dobrze. W końcu się uda ..
Ocena:
Listopad 12, 2017
Ja poroniłam w 6 tyg ciąży ... poprzedzało je silne bóle burza - 4-5 h potem zaczęłam krwawić ( wielkie skrzepy w tym zarodek ) pojechałam na SOR okazało się że to poronienie. Lekarz kazał odczekać mi tydzień i mogę dalej starać się o dziecko.
Ocena:
Listopad 9, 2017
Poronilam wczoraj 9 tydzien chcielismy bardzo 3 dziecko jednak dla mnie przy 2 ktora mamy ciaza przyszla jednak za szybko i moj organizm nie dal rady modle sie tylko o to gdy juz odejde stad aby ta ciaza wrocila do mnie i moglam urodzic to co stracilam
Ocena:
Październik 30, 2017
Poronilam w 2 a 3 tygodniu ciazy i nie wiem czy bede miala pokarm w piersiach
Moze mi ktos pomóc??
Ocena:
Październik 17, 2017
Poprawka jestem w 7 tygodniu c.
Ocena:
Październik 17, 2017
U mnie zaczeły sie plamienia tydzień temu bedąc w 7m-cu.pojechałam do lekarza który stwierdził że trzeba poczekać.przepisał dhufaston i w piątek mam jechać na kontrole.tymczasem w sobote wyszło ze mnie coś jakby galaretowata maź i troche tego bylo, później skrzepy.obawiam się że "już po wszystkim"i boję sie jechac to potwierdzić.dodam że oprócz tego miałam krwawienie jak na okres ale raczej skąpe.czy któraś z was miała może podobną sytuację??piszcie proszę!
Ocena:
Październik 16, 2017
Jestem w 5 prawie 6 tygodniu ciąży i zaczęłam krwawić coś mi się oderwało z macicy i nie wiem co to jest przy tym bolało mnie podbrzusze i coś się oderwało z macicy jestem przerażona wizytę u ginekologa mam dopiero w czwartek ale zastanawiam się czy nie iść dziś co robić ??
Ocena:
Październik 3, 2017
Ja byłam w poniedziałk 25.09.17r. Na usg. Lekarz stwierdził że jest zarodek ale nie bije serce. Zaczął sie 9 tydzień, a lekarz stwierdził że nie rozwija sie od 5-6 tygodnia. Powstały mi dwa krwiaki. Wypisał skierowanie do szpitala na zabieg. Jestem juz po zabiegu i chwilami czuje sie fatalnie. Napewno nie zdecyduje sie tak szybko na dziecko odczekam co najmniej 3-5 miesiecy. Jednak to psychicznie i fizycznie dobija kobiete. Czas leczy rany i tego sie trzymam. Nie miała bym odwagi od razu zajść w ciąże po tym co przezyłam. Rozumie też kobiety, które jednak decydują sie od razu po poronieniu na dziecko. Odważne są to kobiety. Życze wszystkim powodzenia i że w końcu doczekamy sie wszystkie naszych bobasków
Ocena:
Wrzesień 29, 2017
Jak sobie poradzić z taką tragedią? Nie potrafię się otrząsnąć - wydarzenie to odcisnęło piętno na całe moje życie... Czy powinnam skorzystać z usług psychologa z psychomedic.pl/psycholog-warszawa/ ? Czy da mi wsparcie, którego potrzebuję? POMOCY!
Ocena:
Wrzesień 26, 2017
Wlasnie dzis poronilam... w 34 dc... tak jak ostatnio...(4 lata temu) bo tak dlugo czekalismy ba kolejny cud ukazania sie 2 kresek na tescie ciazowym. Tuz po ostatniej miesiaczce bralam progesteron, ktory najwyrazniej pomogl nam wreszcie zajsc tylko ze na krotko. Niestety jest to strasznie bolesne przezycie nie tylko fizycznie ale I psychicznie. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko otrzasnac sie, wziasc sie w garsc I probowac dalej. Przez ostatnio 2 lata staramy sie o IVF I puki co jestem po 1 serii zastrzykow do IUI ktore sie jeszcze nie odbylo... moze wreszcie uda nam sie zaskoczyc... jak nie to z pewnoscia dam dom I piekne zycie jakiemus dzieciatku, ktore tego potrzebuje.
Ocena:
Sierpień 7, 2017
I ja również podzielę się z Wami moja historia- 4 ciaze, jedna donoszona, mamy małego skarba.
Zacznę od tego, ze mieszkam w Anglii, gdzie nastawienie lekarzy co do ciazy jest nieco "inne" niż w Polsce, tak jak opisała to Kate.
W styczniu 2017 zaszłam w druga ciaze (po roku od urodzenia skarba). Oczywiście szczęście, udało się od razu. Zadowolona i zniecierpliwiona poszłam do polskiej kliniki, gdzie lekarz stwierdził, ze w macicy nic nie widzi i musimy jeszcze poczekać aby coś ujrzec bądź jest to ciąża pozamaciczna- nie powiem wystraszyłam się. No nic, nie poddałam się, stwierdziłam ze może ma racje- trzeba poczekać. Kolejny tydzień odczekała, poszłam do lekarza ogólnego podzielić się informacjami co do ciazy i obaw o ciaze pozamaciczna. Przy badaniu usg w szpitalu okazało się, ze w macicy owszem jajo jest ale puste- ciąża bezzarodkowa. Streszczając poroniłam w 9 tygodniu ciazy, po tygodniu dostałam infekcji, miałam lyzeczkowanie. Jak to inaczej niż w Polsce, lekarz stwierdził, ze starać możemy się o kolejne dzidzi już po pierwszej miesiączce od łyżeczkowania. I tak się stało, bez problemu zaszłam w ciaze od razu. Moje szczęście nie trwało zbyt długo, poroniłam w 32dc. No to idziemy dalej. Pojechałam do Pl, zrobiłam wszystkie badania, w normie, macica wyglada dobrze, tarczyca w porządku. Odczekaliśmy dwa cykle od ostatniego poronienia i bum kolejna ciąża. No i kolejne rozczarowanie. Właśnie jestem w trakcie "spóźnionej miesiączki". Ciąża biochemiczna tak zwana- poronienie występuje do 6 tygodnia ciąży. Niby można starać się o kolejnego bobo od razu ale umówiłam się do kolejnego lekarza i zobaczymy co mi powie. Podsumowywujac myśle, ze moja macica Chce jeszcze chwilkę odsapnąć. Serce pęka z żalu ale takie jest zycie, cóż nam kobietom pozostało. Wiera czyni cuda. Ja wierze!
Ocena:
Czerwiec 28, 2017
Dziś miałam poronienie w 8 dc. 7 lat starań. 5 razy invitro. Byliśmy tak blisko a dzidzia nas opuściła. .Ja nie mam siły i mój mąż też ma już dość. Jak tu walczyć dalej?
Ocena:
Czerwiec 13, 2017
Czy jeśli nie ma płomień to nie ma mowy o poronieniu?mam lekarza za tydzien dopiero, a dolegliwości.ktore miałam nie wielkie w ogóle się skończyło martwię się czy wszystko ok, jestem w ósmym tc . Czy skoro nie plaamie to nie ma mowy o poronieniu?
Ocena:
Maj 31, 2017
kate,bardzo jesteś dzielna. ale mowiąc szczerze, jestem w szoku, że tak mówisz o dziecku... mi się to wydaje trochę bezduszne... no, ale może faktycznie niektórym łatwiej się pogodzić ze stratą na wczesnym etapie...
Ocena:
Maj 23, 2017
Wiec tak, bylam w 8 tygodniu ciazy, jak najpierw pokazala sie brazowa krew (malo jej bylo) pozniej zaczal sie bol brzucha i wczoraj poronienie. Wszystko trwalo okolo 10 dni. Za kazdym razem bylm u lekarza, nawet na izbe przyjec pojechalam. Przed wczoraj doktor na izbie przyjec powiedzial mi, ze nie ma bicia serca u dziecka i poprostu, zebym sie niczym nie przejmowala, mi sie nic nie stanie a poronienie bedzie jak okres. Musze przyznac, ze troche sie zdziwilam jaj bezemocjonalna dorada ale wszystko sobie przemyslalam. Mieszkalam w Anglii przez 15 lat i tam do 3 mieciaca ciazy, ciazy sie nie uznaje za bardzo (przez to jaki % kobiet moze poronic). Naprawde wydaje mi sie, ze z takim nastawieniem kobiety to duzo lepiej przechodza, bo w koncu to jest zarodek a nie dziecko i nie ma co zniczy palic. U nas w PL zawsze wszystko musi przynasic straszne cierpienie i chociaz nie jest to mile (sama sobie poplakalam) to jest to nieporownywalne z np. 6-7-8 mc ciazy. Wydaje mi sie, ze poprostu trzeba byc dobrej mysli i probowac dalej. Mam kolezanke ktora 6 razy poronila zanim zaszla w ciaze. Powod- jej macica nie byla przygotowana na dziecko, wiek- 29 lat... Czasami tak poprostu bywa. Nie ma co sie zalamywac, jestesmy silne i poprostu trzeba zaczac o sebie dbac i bedzie wsztko super!!!!
Ocena:
Maj 17, 2017
dziewczyny, strasznie mi przykro :( trzymajcie się dzielnie, teraz najważniejsze jesteście Wy, odpoczywajcie, a przede wszystkim rozmawiajcie o tym, nie wolno bólu trzymać w sercu. jestem pewna, że jeszcze będziecie mamami, nie poddawajcie się!
Ocena:
Maj 17, 2017
Do Pani Krysi czy podczas poronienia była Pani w szpitalu. Czy 5 tyg ciążę a w moim.przypadku puste jajo płodowe mozna poronic w domu?
Ocena:
Maj 16, 2017
Może uznacie że to głupie mam 18lat i poroniłam w 5 tygodniu ciazy. Dość że młoda to jeszcze tak szybko.. dziewczyny mam pytanie ponieważ 27 kwietnia się to stało mamy 16 mają a ja mam jasno rozowa wydzielinę co to może oznaczać. Dziś mam przewidywany okres. I nie wiem co mam myśleć :( pomożecie ?
Ocena:
Maj 16, 2017
Może uznacie że to głupie mam 18lat i poroniłam w 5 tygodniu ciazy. Dość że młoda to jeszcze tak szybko.. dziewczyny mam pytanie ponieważ 27 kwietnia się to stało mamy 16 mają a ja mam jasno rozowa wydzielinę co to może oznaczać. Dziś mam przewidywany okres. I nie wiem co mam myśleć :( pomożecie ?
Ocena:
Maj 12, 2017
W Marcu poronilam druga ciaze, byl to 9 tydzien. Niestety ciaza byla bezzarodkowa i poronienie bylo nieuniknione. Lekarz doradzil mi, abym sie niczym nie stresowala, gdyz taki rodzaj ciazy wystepuje bardzo czesto i juz po pierwszej miesiaczce bede mogla z mezem starac sie o kolejnego dzidziusia. Niestety po tygodniu krwawienia dostalam infekcji i musialam miec lyzeczkowanie, antybiotyki. Ku mojemu zdziwieniu po tygodniu od zabiegu dostalam miesiaczki a tuz po niej zaszlam w ciaze. Niestety i ta ciaze poronilam w 5 tygodniu, dokladnie dzis.
No nic, poczekam trzy miesiace i biore sie do dziela dalej :)
Dziewczyny, ja wiem, ze jest to straszne przezycie, ale nie traccie wiary.
Ocena:
Maj 10, 2017
Dziś nad ranem poronilam. Wg moich obliczeń byłam w 10 tygodniu ciazy. Nic mnie nie bolało. Dobrze sie czulam. Ból glowymi troche dokuczal ale akurat czeste bole glowy to u mnie norma.Nad ranem dostałam krwawienie i zanim zdążyłam coś zrobić było po wszystkim. W czwartek miałam mieć pierwsza wizytę u ginekologa. To była moja druga ciaza i pierwsze poronienie. Nie wiem co mam zrobić ten obraz zostanie ze mną do końca życia. Jestem po prostu zalamana.
Ocena:
Maj 9, 2017
Jagoda, jesteś jedna z najdzielniejszych kobiet, o jakich slyszalam. w koncu musi sie udac, mocno sciskam za Was kciuki!
Ocena:
Kwiecień 21, 2017
talilo trzymam kciuki za Twoją siostrę! Wiem, że nawet samo zgłoszenie się do takiej kliniki nie jest łatwą decyzją. My z mężem też przez to przechodzimy i wierzymy, że jesteśmy na dobrej drodze! :)
Ocena:
Kwiecień 17, 2017
Zapraszam na fb : Poroniłam.Ale jestem mamą.
Nie ronimy w ciszy. Mówimy o poronieniu.
Ocena:
Kwiecień 3, 2017
Ja staram się o dziecko od 7 lat, za mną 5 promień 2 w szósty tygodniu jedna w 10tyg kolejna 18 tydzień i ostatnia miesiąc temu 17 tydzień i 5 dni. Dwie ostatnie kończyły się z.powodu pęknięcia owodni. Badania córek genetyczne i nie tylko nic nie wniosły, zdrowe i idealne. Badania moje i męża też dobre. Zostało mi histeroskopia i wymaz jakiś nie typowy, histeroskopia ponoć nic nie wniesie, modlę się o bakterie. Inaczej tylko szczepionki ż limfocytów męża co wiąże się że skutkami ubocznymi dla mnie. Czasami myślę że nie dam rady, po czym wstaje i walczę dalej.
Ocena:
Marzec 30, 2017
Ciężko się czyta historie kobiet, które poroniły. Nie wyobrażam sobie przeżyć takiej straty. Siostra mojego męża poroniła kilkukrotnie. Lekarze nie potrafili im pomóc. Zgłosili się do kliniki niepłodności by uzyskać pomoc. Dopiero tam uzyskali specjalistyczną opiekę. Obecnie, po licznych badaniach, przygotowują się do zabiegu in vitro. Mam nadzieję, że zabieg przejdą pozytywnie i wkrótce zostaną rodzicami.
Ocena:
Marzec 24, 2017
Zuza gdzie mozna w warszawie wykonac badanie genetyczne ?
Ocena:
Marzec 2, 2017
Poroniłam w 10 tygodniu ciąży, ciąża od początku była młodsza tydzien, rownież plamiłam od początku. Serduszko przestało bić i miałam zabieg.
Po 4 miesiącach zaszłam znów w ciąże tez od początku plamiłam do około 10 tygodnia, chyba taki moj urok. Jestem w 17 tygodniu ciąży teraz i na razie wszystko idealnie :-)
Ocena:
Styczeń 27, 2017
Ja straciłam jedno dziecko w 17 tyg a teraz poronilam w 6. Jeśli mogę komuś coś poradzić z wczesna ciaza to żeby zebrać próbkę z tkanka zalać ja roztworem z soli fizjologicznej i zawieść do badania genetycznego. Wiele osob nie wie ze z tak wczesnej ciazy mozna zrobic badania genetyczne.Dowiesz się na przyszłość co jest przyczyną być może jest to coś czemu mozesz zapobiedz w kolejnej ciazy. W warszawie to kosztuje 450zl.
Ocena:
Styczeń 24, 2017
Mam dwoje dzieci już w domu,ale chciałam jeszcze jedno dla ,,wesolosci,,a okazuje się że nie ma reguły.że nie mam biletu do szczęścia bo już dwoje urodziłam...Właśnie poronilam drugą ciążę...beta hcg 61 potem 137 a potem brązowe plamienie,szpital i hcg 91...
Ocena:
Styczeń 24, 2017
Mam dwoje dzieci już w domu,ale chciałam jeszcze jedno dla ,,wesolosci,,a okazuje się że nie ma reguły.że nie mam biletu do szczęścia bo już dwoje urodziłam...Właśnie poronilam drugą ciążę...beta hcg 61 potem 137 a potem brązowe plamienie,szpital i hcg 91...
Ocena:
Grudzień 22, 2016
Właśnie się dowiedziałam ze jestem w ciąży bhcg 102. Byłam u lekarza bo brudze i mam bóle podbrzusza i bałam się ze to poamaciczna bo Juz ja przezylam taz I po usg jajeczko jest w macicy wczesna ciaza zagrozona dostalam leki ale czy to cos da coraz silniej brudze
Ocena:
Grudzień 20, 2016
My z mezem staralismy sie dluzszy czas o dziecko. Bedac we wrzesniu u swojego lekarza powiwdzial ze niestety ale ten cykl jest stracony.. Bylo ciezko ale jakos sie pogodzilam ze po raz kolejny nie udalo nam sie... Cos mnie tknelo i pod koniec wrzesnia zrobilam test ciazowy i wyszly dwie ladne kreseczki, bylam szczesliwa i balam sie ze to jakis sen.. 2 listopada byla u swojego lekarza i potwierdzil ciaze, byl to dla mnie najpiekniejszy prezent na swiecie.. Data porodu wypadala na moje urodziny, kazda kobieta chyba chcialaby taki prezencik.. W 12 tygodniu ciazy bylam na kolejnej wizycie u ginekologa i sie dowiedzialam ze ciaza sie zle rozwija, myslalam ze ten lekarz zartuje.. Wczesniej wszystko bylo oki i nagle sie zle rozwija. Dostałam od niego skierowanie do szpitala z rozpoznaniem ciazy co wiazalo sie z zabiegiem lyzeczkowania.Jednak nie dalam za wygrana i pojechalam do innego ginekologa lecz powiedzial to samo co wczesniejszy.. Za dwa dni rano trafilam do szpitala, poniewaz zaczelam krwawic.. Niestety stracilam ta ciaze, jeszcze tego samego dnia mialam zabieg lyzeczkowyania. Jest mi cholernie ciezko, obwiniam sie.. A co dalej ? Nie wiem.
Ciezko jest sie pozbierac po tym wszystkim.
Ocena:
Listopad 27, 2016
My staraliśmy się o dziecko 3 lata. Zaszłam w ciążę ku zaskoczeniu naszemu i gin, bo wyniki wskazywały brak owulacji. Poleceliśmy na wakacje, bo test ciążowy nic nie wykazał, a już byłam w ciążę. Wysokie temp., lot - dziecko przetrwało. W 7 tyg zalałam się krwią. Badanie usg pokazało dużego krwiaka obok płodu. Był dwa razy większy od dziecka i lekarz poradził modlitwę. Musiałam leżeć i brać luteinę na podtrzymanie ciąży. Po 2,5 mies. krwiak się wchłonął. Dalej bardzo się oszczędzałam - mąż sprzątał, nosił zakupy. W 15tc pojechałam do przychodni zrobić kolejne badania krwi - po wejściu pękł pęcherz płodowy i odeszły mi wody. Nie wiedziałam co robić, łzy, szok, żal.. W szpitalu usłyszałam, że serduszko dalej bije, ale wypłynęło za dużo wód płodowych i nic już nie mogą zrobić. Musiałam czekać, aż serduszko przestanie bić, aż urodzę.. Posiew, badania krwi i histopat. niczego nie wykazały. Lekarze mówią, że to statystyka, może jakieś ciśnienie poszło i tak się stało. Byliśmy już po pierwszych badaniach genetycznych, które niczego nie wykazały. Czas leczy rany, ale blizna pozostanie już na zawsze.
Ocena:
Listopad 23, 2016
Witam ja stracilam dziecko w 12 tygodniu ciaza obumarla e bol cierpienie brak slow by opisac pragnelam bardxo drugiej kruszynki lacze sie z Wami w bolu
Ocena:
Listopad 22, 2016
Byłam / jestem w 10 tygodniu ciąży. 2 tygodnie temu dziecko przestało się rozwijać i serduszko przestało bić. Mam / miałam pco. Przy badaniach ponownych w szpitalu tego samego dnia znaleziono u mnie z prawej strony cyste o wielkości 4 na 5 cm...taki bonus. Strasznie cierpimy. Mam 26 i strasznie chcieliśmy dziecko. Bardzo chciała bym jeszcze raz spróbować ale boje się że to jeszcze raz tak się skończy. Boje się że to moja wina, że mam za słaby organizm , że po prostu nie uda mi się nigdy urodzić dziecka. Ściskam i pozdrawiam każdą mamę która takie coś przechodzi !
Ocena:
Listopad 12, 2016
U mnie wczoraj doszło do poronienia, byłam w 5 tyg. dziwny przypadek ze mną był, 5 test pozytywnych a na 2 badaniach Usg nic nie było widać i wtedy już było podejrzenie że ciąża pozamaciczna. Pobrano krew. Nie zdążyłam odebrać wyników a już dostałam krwawienie. Bóle na początku lekkie a potem to było poprostu nie do wytrzymania coś w rodzaju b.silnych skurczy ,razem z krwawieniem zaczęły wychodzić b.duze skrzepy. Dziś już jest lepiej jeszcze są bóle ale bardzo delikatne myślę że już macica się oczyścila. Przeżywam utratę dziecka bo bardzo chcieliśmy i cieszylismy się że jestem w ciąży. Ale nie poddajemy się odczekamy i będziemy starać się ponownie. Mam 30 lat.
Ocena:
Wrzesień 3, 2016
Poronienie zwykle stanowi naturalna odpowiedz organizmu kobiety na nieprawidlowy rozwoj plodu . Bardzo czesto tego procesu nie da sie zatrzymac, jednak szybka reakcja moze w niektorych rodzajach poronien uratowac kobiete przed utrata ciazy.
Ocena:
Maj 12, 2016
Witam mam pytanie nie mam okresu tak myślę ze od trzech miesięcy robiłam test wyszedł pozytywny ale po jakimś czasie zaczęło się u mnie krwawienie najpierw w małych ilościach cos koloru brozowego a potem cały czas czerwone i boli mnie brzuch tak jak by do okresu nie mam pojęcia co to może być czy ja trace dziecko? Jeszcze nie byłam u lekarza bo dopiero dowiedzalam się nie dawno ze w ciąży jestem czy to cos groźnego?
Ocena:
Kwiecień 27, 2016
Maria, dodaj proszę ile takie badanie kosztuje. Bo jak dla mnie nie jest takie. A drugi aspekt to ubezpieczalnie które migają się od wypłacenia odszkodowania. Bo zbyt wczesna ciąża. Niestety po poronieniu kobieta pragnie spokoju i ciszy także wyparcia. A takie sytuacje sprzyjają stresowi. Wiem bo sama przez to przeszłam.
Ocena:
Luty 29, 2016
Chciałabym poradzić wszystkim matkom w takiej sytuacji, aby zwrócić się prywatnie do laboratorium genetycznego, by zbadać jaka była przyczyna tego poronienia i jaka płeć dziecka lub samą płeć. Jestem z Wrocławia, ale materiał do badań/kosmówkę+krew matki na EDTA przyjmujemy z całej Polski i to nie tylko po zabiegu w szpitalu ale też po poronieniu samoistnym w innym miejscu. Ważne jest, aby kosmówka była utrwalona w soli fizjologicznej. Po otrzymaniu od nas wyniku lekarz prowadzący wypisze akt urodzenia dziecka martwego a na tej podstawie ZUS wypłaca zasiłek pogrzebowy w wys.4tys zł oraz przysługuje dla obojga rodziców wypłata od ubezpieczyciela jak się ma polisę „na życie”. W razie pytań można pisać bądź dzwonić na tel. podany na stronie laboratorium w kontaktach o każdej porze dnia. Polecam się laboratorium GeneSys Wrocław.
Ocena:
Grudzień 10, 2015
Około 70% poronień ma podłoże genetyczne i zazwyczaj jest przejawem selekcji naturalnej.
Diagnostyka każdego poronienia powinna rozpocząć się właśnie od badań genetycznych na materiale poronnym, a nie tak jak u nas, że lekarze zlecają 20 płatnych badań. Skoro jedno badanie może w większości przypadków wykazać przyczynę, to po co to wszystko... ?