5 rzeczy, których uczysz swoje dziecko nawet o tym nie widząc

Data:
Stare przysłowie głosi: „z kim przestajesz, takim się stajesz” i świetnie oddaje fakt, że nasze dzieci uczą się nie tyle przez teorię, co przez praktykę i obserwację. Niestety, często o tym zapominamy i co innego mówimy pociechom, a co innego demonstrujemy własnym zachowaniem.
 
wychowanie dziecka
 
 

W latach 60. ubiegłego wieku twórca i propagator społecznej teorii uczenia się, profesor Albert Bandura z Uniwersytetu Stanfordzkiego, przeprowadził niezwykle ciekawy eksperyment. Do swojego badania zaangażował 36 dzieci w wieku od trzech do pięciu lat. Maluchy losowo przydzielono do trzech grup. W jednej z nich dzieci miały możliwość obserwowania dorosłego, który zachowywał się agresywnie wobec dużej lalki nazwanej Bobo. W drugiej grupie dorosły nie demonstrował żadnych reakcji negatywnych, a z kolei w trzeciej w ogóle nie było żadnego dorosłego.

Zgodnie z przewidywaniami dzieci z pierwszej grupy, pozostawione same z lalką, naśladowały dorosłego i także przejawiały wobec niej zachowania agresywne – robiły to znacznie częściej niż pozostałe kilkulatki.

Naturalnie dzisiaj takie badanie uznane zostałoby za nieetyczne i raczej nikt nie zdobyłby zgody na jego przeprowadzenie. Niemniej warto czerpać z tej cennej lekcji, która mówi nam jasno: dzieci uczą się przede wszystkim przez obserwację. Uczą się patrząc na najbliższych sobie dorosłych: rodzinę, nauczycieli w przedszkolu, sąsiadów.

 

Oto 5 rzeczy, których uczysz swoje dziecko nawet o tym nie wiedząc:

  1. Miłości do czytania

W niemal każdej przychodni lekarskiej znajduje się informacja, że już 20 minut czytania dziecku (dziennie) ma duży wpływ na jego inteligencję, zdolność koncentracji uwagi, a także na budowanie więzi między rodzicem a pociechą.

Nie można jednak zapominać o tym, że dzieci, które lubią czytać, to przede wszystkim te, których rodzice czytają. Obserwowanie rodzica, który „znika” w książce, ciekawskie pytania, czego dotyczy lektura, wizyty w bibliotece i księgarni – wszystko to wprowadza kilkulatka w magiczny świat literatury i zachęca do czerpania z niego.

Niestety, jak wynika z badań opublikowanych w marcu tego roku przez Bibliotekę Narodową, do przeczytania minimum jednej książki w ciągu roku „przyznaje się” tylko 37% dorosłych Polaków. Nawet jeśli zachęcamy dzieci do czytania, to sami rzadko sięgamy po książki. A najmłodsi to widzą.

  1. Sposobu rozwiązywania konfliktów

„Nie wolno wyzywać”, „brzydko tak mówić do siostry” – niemal każdy z nas powtarza te umoralniające zdania w kierunku dzieci. Chcemy, by maluchy potrafiły trzymać emocje na wodzy, by się szanowały i umiały przepraszać.

Tymczasem, jak wynika z publikacji CBOS Przemoc i konflikty w domu, aż 18% dorosłych Polaków przyznaje, że partner na nich krzyczy i ich wyzywa. Z kolei z badania „Jak Polacy się kłócą” (Centrum Mediacji Partners Polska) możemy się dowiedzieć, że aż 43% dorosłych uważa, że wykrzyczenie złych emocji pozwala na oczyszczenie atmosfery, około 32% sądzi, że w sytuacji konfliktu należy udawać, że nic się nie stało, z kolei „ciche dni” są dobrym rozwiązaniem aż dla około 27% badanych.

Warto wiedzieć, że nawet najdłuższe, najbardziej cierpliwe rozmowy na nic się zdadzą, jeśli dziecko obserwuje, jak jeden rodzic wyzywa drugiego albo gwałtownie trzaska drzwiami.

  1. Prawdomówności

Wielu rodziców uważa kłamanie za najgorszą rzecz, jaką może zrobić dziecko. Mówimy: „nieważne, co zrobiłeś, ważne jest to, żebyś mówił prawdę” albo „zaufanie to najważniejsza rzecz na świecie. Nigdy nie wolno kłamać”.

Praktyka jednak pokazuje, że to puste słowa. Badanie Instytutu Psychologii PAN ujawniło fakt, że Polacy kłamią aż 3-krotnie w ciągu czterech dni. Czasem są to kłamstwa altruistyczne, które łatwo można wyjaśnić dziecku („Nie, ciociu, nie mam żadnych planów, chętnie ci pomogę”), ale o wiele częściej, bo aż w 60%, to kłamstwa mające ułatwić nam życie i poprawić samopoczucie.

Pozbądźmy się wrażenia, że dziecko nie widzi naszych kłamstw. Maluchy są genialnymi obserwatorami i słuchaczami – nie bez powodu nazywa mówi się, że mają „gumowe uszy”.

  1. Podejścia do obowiązków domowych

Nie chodzi tutaj jednak o kwestie większego czy mniejszego bałaganu w domu, co o fakt, kto podejmuje większość obowiązków. Obecnie – na szczęście – odchodzi się od wychowania w stylu: „Zostaw to synu, niech twoja siostra to ogarnie”. Pragniemy wychować synów na odpowiedzialnych mężczyzn, którzy będą dzielić się z partnerkami obowiązkami domowymi i tymi związanymi z dziećmi. Dzięki temu mają mieć dobre związki i dobre relacje z pociechami.

Jednocześnie sami wciąż godzimy się na nierówny podział prac. Z badania TNS Jak sprzątają Polacy jednoznacznie wynika, że to kobiety zazwyczaj „ogarniają” wspólne mieszkania i domy – jest tak w aż 83% gospodarstw domowych .

Dziecko, które widzi, że mama zmywa naczynia po pracy, a tata w tym czasie ogląda serial, wyciąga własne wnioski, które zawsze przekładają się na jego zachowanie – nie miejmy złudzeń, że jest inaczej.

  1. Sposobów spędzania wolnego czasu

„Idź trochę na dwór!”, „oderwij się od tego telefonu!”, „dzieci szaleją na dworze, też weź rower czy coś!” – kiedy tylko odkrywa świat tabletów, telefonów komórkowych i komputerów, takie zdania powtarzamy coraz częściej. Jak jednak wynika z badań CBOS (Aktywność fizyczna Polaków, 2018), uprawianie sportu albo ćwiczenie w ciągu roku deklaruje tylko… 61% z nas. Prawie 40% spędza czas wolny biernie – zazwyczaj na kanapie.

Nie da się zaszczepić w dziecku miłości do aktywności fizycznej, jednocześnie jej unikając. To dokładnie tak, jakbyśmy mówili: „Zjedz sobie pomidora czy ogórka”, a sami sięgali po paczkę chipsów. Jeśli więc pragniemy, by dziecko było aktywne, to musimy zapraszać je na wspólne wycieczki, ćwiczenia czy wizyty na pływalni.

 

Warto zapamiętać:

  1. Pamiętaj, że dzieci są genialnymi obserwatorami. My, rodzice, często sądzimy, że maluchy czegoś nie widzą, ponieważ tego nie komentują – to jednak nieprawda.
  2. Dzieci uczą się poprzez modelowanie. To termin stworzony przez wspomnianego już Alberta Bandurę. Modelowanie to nabywanie nowych umiejętności poprzez obserwację zachowań innych ludzi. Zgodnie z teorią modelowania, gdy dziecko nie wie, w jaki sposób się zachować, zawsze sięgnie do swojego wzoru, czyli głównego opiekuna.
  3. Warto pamiętać, że nasze pociechy uczą się społecznych zachowań również poprzez naśladownictwo. Jeśli będziesz pomagać innym, okazywać życzliwość i lojalność, istnieje spora szansa, że i twoje dzieci będą empatyczne i zwyczajnie dobre.

Polecamy lektury:

  1. Adele Faber, Elaine Mazlish, „Jak mówić żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły”
  2. Jesper Juul, „Twoje kompletne dziecko”

Czytaj również:

Tato, pobaw się ze mną. 5 pomysłów na zabawy wzmacniające więź między tatą a dzieckiem

Swobodna zabawa to podstawa rozwoju. Pozwól dziecku się bawić

 


Polecane artykuły
Komentarze
Dodaj komentarz
Bądź pierwszą osobą która skomentuje artykuł.